Różowe okulary w kształcie serc, sukienki Blumarine i Nowy Jork sprzed ery Instagrama. „Dziewczyny z wyższych sfer” to jedna z tych komedii, które z czasem zyskały drugie życie. Choć od premiery minęły już 23 lata, stylizacje Brittany Murphy wciąż inspirują miłośniczki mody, a jej ekranowa relacja z młodziutką Dakotą Fanning potrafi wzruszyć równie mocno jak kiedyś. Jest jednak powód, żeby nie odkładać nostalgicznego seansu. Film z 2003 roku wkrótce zniknie z oferty Prime Video.
WIDEO…
„Dziewczyny z wyższych sfer” – ciepła nostalgia lat 2000.
Molly Gunn jest córką zmarłej gwiazdy rocka i do tej pory nie musiała martwić się o pieniądze. Mieszka na Manhattanie, bywa na imprezach i wydaje fortunę na ubrania. Kiedy okazuje się, że jej finansowy opiekun przywłaszczył sobie odziedziczony majątek, beztroska kończy się z dnia na dzień. Molly musi znaleźć pracę i niespodziewanie zostaje nianią Ray, dziewięcioletniej córki zapracowanej menedżerki muzycznej. Dziewczynka jest jej całkowitym przeciwieństwem: uwielbia porządek, pilnuje harmonogramu i nie ma cierpliwości do dziecinnych pomysłów nowej opiekunki. Pierwsze dni wspólnego życia są nieustanną walką charakterów.
Stopniowo okazuje się jednak, że pod pozornie lekką historią kryje się opowieść o samotności, stracie i potrzebie bliskości. Molly uczy się odpowiedzialności, a Ray przypomina sobie, jak to jest po prostu być dzieckiem.
Brittany Murphy, Dakota Fanning i... moda
Największym atutem filmu jest duet Brittany Murphy i Dakoty Fanning. Pierwsza miała już za sobą role w „Słodkich zmartwieniach” oraz „8 Mili”, druga natomiast należała wtedy do najbardziej rozpoznawalnych dziecięcych gwiazd Hollywood. Choć dzieli je wiek i zupełnie inna ekranowa energia, ich wspólne sceny nadają historii otulające ciepło. W obsadzie znalazły się również Heather Locklear, gwiazda „Melrose Place”, jako matka Ray, Jesse Spencer, późniejszy odtwórca roli Chase’a w „Dr House”, oraz Donald Faison z „Hożych doktorów”.
Śmiało można powiedzieć, że osobną bohaterką filmu jest moda. Kostiumografka Sarah Edwards stworzyła dla Molly garderobę pełną zwiewnych sukienek, jeansu i fantazyjnych dodatków. Jej kreacja Blumarine z pierwszych scen do dziś pojawia się w modowych wspomnieniach o estetyce wczesnych lat 2000.
Dlaczego warto obejrzeć film „Dziewczyny z wyższych sfer”?
„Dziewczyny z wyższych sfer” spodobają się fanom komedii obyczajowych z początku lat 2000., nowojorskich historii i filmów, które pod warstwą humoru skrywają znacznie więcej emocji, niż początkowo się wydaje. To przede wszystkim opowieść o rozpieszczonej 20-latce, która musi dorosnąć i małej dziewczynce, która zbyt wcześnie nauczyła się zachowywać jak dorosła. Dziś na odbiór produkcji wpływają również kostiumy, uliczne kadry Manhattanu i cały ten niespieszny klimat kina sprzed dwóch dekad.
Seans ogląda się naprawdę z sentymentem oraz czułością, dlatego warto nadrobić tę produkcję, szczególnie teraz. „Dziewczyny z wyższych sfer” można obejrzeć na Prime Video, jednak zgodnie z komunikatem platformy film opuści jej katalog 1 listopada 2026 roku.