Być może nawet o nim nie słyszeliście, ale jego retrogradacja potrafi zaboleć. I to dosłownie, bo w astrologii Chiron symbolizuje nasze najgłębsze rany, a jednocześnie proces, który pozwala nam je uleczyć.
WIDEO…
Każdego roku Chiron wchodzi w retrogradację, czyli – z perspektywy obserwatora z Ziemi – zaczyna pozornie poruszać się wstecz. W przypadku Chirona oznacza to przede wszystkim powrót do spraw, o których wolelibyśmy już nie pamiętać. Stare rany znów dają o sobie znać, a jeden znak zodiaku odczuwa to szczególnie mocno.
Miłość i praca: retrogradacja Chirona mocno wpłynie na ten znak zodiaku
To, który znak znajdzie się w centrum astrologicznego zamieszania, zależy od tego, przez jaką część zodiaku przemieszcza się Chiron. Warto zwrócić na niego uwagę, mimo że nie należy do najbardziej znanych symboli w astrologii. Wszystko dlatego, że Chiron pozostaje w jednym znaku przez wiele lat – mniej więcej osiem.
Od 19 czerwca 2026 roku, po raz pierwszy od około pięćdziesięciu lat, Chiron przebywa w znaku Byka. Pozostanie tam aż do maja 2034 roku. Oznacza to, że kolejne retrogradacje Chirona będą skłaniały Byki do coraz głębszego przyglądania się własnym emocjom i doświadczeniom. Kolejne okresy introspekcji mogą zmienić ich sposób patrzenia na życie, a dawne rany – właśnie dzięki temu, że zostaną wydobyte na światło dzienne – mają szansę wreszcie się zagoić.
Każdego roku retrogradacja Chirona przywołuje lęki, które próbowaliśmy głęboko w sobie ukryć. W tym roku sytuacja jest jednak nieco bardziej skomplikowana.
Chiron dopiero co wszedł do Byka i wciąż znajduje się stosunkowo blisko Barana, dlatego większa część jego retrogradacji przypadnie właśnie na ten znak. Dla Baranów, które mogły już sądzić, że ten trudny etap mają za sobą, oznacza to nieoczekiwany powrót do przeszłości. Można potraktować go jak ostatni sprawdzian – okazję, by przekonać się, czy udało się wyciągnąć wnioski z wcześniejszych, często bolesnych doświadczeń.
W miłości: retrogradacja Chirona może wydobyć na powierzchnię zazdrość, lęk przed porzuceniem, strach przed zaangażowaniem czy skłonność do emocjonalnego uzależniania się od drugiej osoby.
W pracy: może skłaniać do zastanowienia się nad tym, na ile rzeczywiście kierujemy własnym życiem. Mogą powrócić obawy przed utratą pracy, zmianą zawodową albo pogorszeniem swojej pozycji.
W finansach: retrogradacja Chirona może nasilać poczucie niedostatku i strach przed tym, że czegoś nam zabraknie. Może również zwiększać obawy przed podejmowaniem ryzyka, dokonywaniem wyborów, inwestowaniem czy proszeniem innych o pomoc.
Ogólnie: retrogradacja Chirona zachęca, by zamiast zamiatać bolesne doświadczenia pod dywan, przypomnieć sobie, co nas zraniło, i przyjrzeć się konsekwencjom tych wydarzeń. Dopiero wtedy możemy naprawdę coś z nimi zrobić.
Które znaki zodiaku odczują retrogradację Chirona w kolejnych latach?
W 2026 roku będą to Baran i Byk.
Do 2034 roku największy wpływ Chirona będzie odczuwał Byk.
W latach 2034–2042 przyjdzie kolej na Bliźnięta.
Od 2042 do 2050 roku w centrum znajdzie się Rak.
I tak dalej. Każdy znak doczeka się więc momentu, w którym trzeba będzie ponownie otworzyć stare sprawy, przyjrzeć się smutkom, które być może wcale nie zostały tak dobrze przepracowane, jak się wydawało, i – być może – wreszcie znaleźć sposób, by się od nich uwolnić.
Według astrologicznych interpretacji właśnie okres retrogradacji Chirona może szczególnie sprzyjać wewnętrznym zmianom. Jennifer Billock w książce „Retrograde Planets” pisze, że retrogradacja wskazuje miejsca, w których utknęliśmy, dzięki czemu możliwe staje się pewnego rodzaju uwolnienie.
Jak zauważa autorka, podczas retrogradacji Chirona dawne rany – według niektórych interpretacji nawet te związane z poprzednimi wcieleniami – mogą ponownie wyjść na powierzchnię. Ma to dawać nam możliwość zmierzenia się z konkretnymi problemami, które wcześniej pozostawały nierozwiązane.