Składniki pielęgnacyjne wchodzą do mody i wychodzą z niej w niemal takim samym tempie, jak trendy lansowane przez instagramowe fashionistki. Ale nie w Azji. Tam stare, sprawdzone składniki wywodzące się z tradycyjnej medycyny wschodu nigdy nie odchodzą w cień, by ustąpić miejsca nowym odkryciom kosmetologii. Do pielęgnacyjnych must-have’ów Azjatek od pokoleń należy wąkrotka azjatycka. Nazywa się ją różnie: tiger grass, czyli trawa tygrysia, cica, gotu kola, brahmi albo też z łaciny Centella Asiatica. Rośnie m.in. w Chinach i Indonezji. Ma zielone listki o obłym, sercowatym kształcie, wyglądające trochę jak chmurki. I tak jak mięciutka chmurka, wąkrotka azjatycka daje skórze niesamowity komfort, ukojenie i otulenie. Dzięki zawartości licznych związków aktywnych, wykazuje właściwości antybakteryjne, przeciwgrzybiczne i przeciwzapalne. W medycynie chińskiej i ajurwedzie stosowano ją jak opatrunek na trudno gojące się rany, oparzenia oraz rozmaite stany zapalne skóry. A za co tak uwielbiają ją współczesne mieszkanki Korei, Japonii i Chin?

Wąkrotka azjatycka w kosmetykach – właściwości. Jak Centella Asiatica działa na cerę?

W trawie tygrysiej można znaleźć przede wszystkim cenny związek przeciwzapalny i antyoksydacyjny: madekasozyd. Składnik ten wyizolowuje się z wąkrotki azjatyckiej i bardzo często spotkać go można w aptecznych kremach regenerujących, gojących oraz łagodzących. Wycisza on stany zapalne, a jednocześnie ma silne działanie przeciwutleniające, dzięki czemu spowalnia proces starzenia się komórek skóry. Dla Koreanek składnik o takich właściwościach jest prawdziwym wybawieniem. „Cera wrażliwa to bardzo częsty typ skóry w Korei ze względu na wysokie wskaźniki zanieczyszczenia powietrza” – tłumaczy Charlotte Cho, autorka kultowego poradnika „Sekrety urody Koreanek” i założycielka platformy kosmetycznej Soko Glam. „Dlatego też wszelkie składniki kojące, takie jak cica, często można spotkać w koreańskich kosmetykach – stosuje się je po to, by redukowały stan zapalny, zaczerwienienia i podrażnienia” – wyjaśnia ekspertka. Łagodzące właściwości wąkrotki sprawiają też, że stanowi ona idealne wsparcie w kuracjach antytrądzikowych. Serum bądź krem z Centella Asiatica w składzie wycisza bolące, zaognione wypryski, silnie regeneruje skórę i przyspiesza redukcję śladów po niedoskonałościach.

Ale wąkrotka azjatycka ma zastosowanie nie tylko w pielęgnacji cery wrażliwej i problematycznej. Wspaniale działa także na skórę dojrzałą, wymagającą rewitalizacji i ujędrnienia. Wszystko dlatego, że wykazuje ona zdolność do proliferacji (namnażania) fibroblastów, czyli komórek skóry produkujących kolagen i elastynę. Wniosek? Trawa tygrysia nie tylko hamuje procesy starzenia, ale do pewnego stopnia może je odwracać, ponieważ wspomaga syntezę białek podporowych skóry, które wraz z wiekiem ulegają degradacji. To dzięki nim cera na dłużej zachowuje gęstość, elastyczność, jędrny owal i gładką, wolną od zmarszczek teksturę.

Wąkrotka azjatycka – najlepsze kosmetyki. Jakie są ulubione produkty Azjatek?

Obok kosmetyków ze śluzem ślimaka, te z Centella Asiatica w składzie są chyba najbardziej rozbudowaną kategorią produktów w azjatyckich drogeriach. Formuły z gotu kola występują niemal pod każdą formą - kremów, serum, toników, żeli, masek w płachcie, sleeping packs (maseczek całonocnych), mgiełek, esencji, kremów BB, kremów przeciwsłonecznych... od tak dużego wyboru można dostać zawrotu głowy. Które z dostępnych na rynku kosmetyków są warte inwestycji? Wybrałyśmy między innymi te, które mają status bestsellerów i są popularne w krajach Azji. Na naszej liście znalazło się też kilka świetnych produktów z Europy i z Polski, które łączą działanie wąkrotki z innymi składnikami o udowodnionych właściwościach przeciwstarzeniowych.

Cosrx Comfort Ceramide Cream Kojący krem z wąkrotką azjatycką i ceramidami

To głęboko nawilżający kompres dla odwodnionej i podrażnionej skóry - zarówno tej suchej, jak i mieszanej czy tłustej. Jest bestsellerem w Polsce i w Korei. Dzięki ceramidom uszczelnia warstwę hydrolipidową skóry, zmiękcza ją i intensywnie wygładza. Niacynamid w połączeniu z ekstraktem z Centella Asiatica przynosi cerze ulgę i komfort, wyrównuje jej koloryt oraz regeneruje - na przykład po zabiegach kosmetologicznych, kwasach, retinolu, kuracjach antytrądzikowych czy po opalaniu. Comfort Ceramide Cream ma setki pozytywnych opinii. „Dawno nie trafiłam na coś tak doskonałego dla mojej wymagającej skóry. Krem świetnie się wchłania, skóra jest dobrze nawilżona i aksamitna w dotyku a przy okazji znikają wszelkie rany, ranki i inne niedoskonałości. Must-have!” - tak oceniła ten koreański krem Kasia.

iUNIK Centella Calming Gel Cream Kojący Żel-krem z wąkrotą azjatycką

Żelowy opatrunek w tubce, który przyjemnie chłodzi i koi zaczerwienioną, piekącą skórę. Idealny na lato, ale sprawdzi się też o każdej innej porze roku w roli awaryjnego kosmetyku typu S.O.S. Jego świeża, lekka konsystencja szybko się wchłania i nie zatyka porów, więc to doskonały krem na co dzień dla posiadaczek skóry przetłuszczającej się. Zawiera w sobie aż 70% łagodzącej wody z liści wąkroty azjatyckiej i 10% wody z liści drzewa herbacianego. Formułę wzbogaca niacynamid wraz z adenozyną, które rozjaśniają przebarwienia i działają przeciwstarzeniowo. „Szukałam od dłuższego czasu kremu-żelu, który naprawdę ładnie nawilży tłustą cerę. Ten spełnia swoje zadanie i uwielbiam go używać szczególnie jak jest cieplej. Ma delikatny zapach i jak się go nakłada, to zostawi miłe uczucie chłodu na twarzy” - tak działanie kosmetyku opisała Natalia.

Purito Centella Green Level Buffet Serum do twarzy z peptydami i ekstraktem z wąkroty azjatyckiej

Kultowe już serum w zielonej buteleczce, które podbiło serca Koreanek - a także Polek. Łączy w sobie właściwości kojące i przeciwzmarszczkowe. Efekt anti-aging zapewnia skoncentrowana dawka ekstraktu z wąkrotki azjatyckiej, której działanie wzmacnia kompleks peptydów. Oba składniki stymulują syntezę włókien kolagenowych i ujędrniają skórę, a przy tym wyciszają wszelkie podrażnienia oraz zaczerwienienia. Dodatek argininy sprawia, że serum rewelacyjnie nawadnia cerę bez jej obciążania - przesuszona twarz błyskawicznie „pije” łagodzącą, żelową formułę. Kosmetyk nie pozostawia po sobie klejącej warstwy i doskonale nadaje się pod krem. Użytkowniczki chwalą go także za odświeżający, ziołowy zapach. „Świetne serum! Skóra jest napięta i zyskuje jędrność. Działa też antybakteryjnie, dzięki czemu pomaga niwelować niedoskonałości. Produkt niezbędny w codziennej pielęgnacji i bardzo wydajny - wystarczył mi na co najmniej 4 miesiące” - taką opinię wystawiła zielonemu serum Ewa.

A.Florence Skincare Skin Rehab Rich Cream Krem odżywczy do skóry suchej, wrażliwej i podrażnionej

Tym razem krem z trawą tygrysią made in UK, którego formuła niczym puchata kołderka otula skórę i zabezpiecza ją przed czynnikami zewnętrznymi. Zawiera wszystko to, co kocha cera sucha, nadwrażliwa i zaczerwieniona. W odżywczym, maślanym kremie znalazły się m.in. kwasy tłuszczowe omega-3 i -6, które wzmacniają barierę ochronną skóry, bogate w lipidy masło murumuru, ceramidy i kwas hialuronowy. Działanie łagodzące i przeciwzapalne zapewnia bisabolol pozyskiwany z rumianku, a także wąkrotka azjatycka. Kosmetyk działa doskonale również w przypadku cer alergicznych. „Jest to dla mnie krem-ideał. Moja skóra jest wrażliwa i mieszana w kierunku suchej. Łatwo się przesusza i bywa kapryśna. A.Florence Skin Rehab Rich to jeden z niewielu kremów, który za każdym razem przywraca jej ładny wygląd - uspokaja wszystkie zaczerwienienia, nawilża i sprawia, że skóra staje się bardziej sprężysta” - brzmi opinia Aleksandry.

Dr Irena Eris Institute Solutions Y-Lifting Modelująco-liftingujący krem na dzień SPF 20

Znalazł się też polski krem, który czerpie z koreańskiej pielęgnacji i tradycji. Formuła sygnowana przez dr Irenę Eris to lifting zamknięty w słoiczku, który modeluje i unosi kontury twarzy. Dzięki zawartości organicznego ekstraktu z Centella Asiatica stymuluje on syntezę kolagenu typu I i III, redukując zmarszczki i niwelując wiotkość skóry. Podobne działanie wykazuje obecny w kremie ekstrakt z czerwonej algi. Masło shea z olejem monoi wygładzają naskórek, zapewniają mu sprężystość i zdrowy, świetlisty wygląd. Krem stanowi idealną bazę pod makijaż, a dzięki filtrowi SPF 20 zapewnia optymalną ochronę przeciwsłoneczną na co dzień. „Naprawdę zakochałam się w tym kremie. Zapach delikatny i stonowany. Opakowanie przepiękne. Nowoczesne i eleganckie. Działanie SUPER! Moja twarz dosłownie pije ten krem. Skóra staje się jędrna, odżywiona, nawilżona, nabiera blasku. Czuję jakby ubyło jej kilka lat” – napisała w swojej recenzji Zoja.

Dr.Jart+ Cicapair™ Tiger Grass Color Correcting Treatment

Flagowiec koreańskiej marki dermatologicznej Dr.Jart+ i jeden z najlepiej sprzedających się kremów koloryzujących na rynku. Ma podwójne działanie: z jednej strony niczym lekki podkład koryguje nierównomierny koloryt skóry i maskuje zaczerwienienia, z drugiej pielęgnuje, nawilża oraz regeneruje. Niech nie zwiedzie cię jego kolor – początkowo jest zielony, ale podczas aplikacji, pod palcami magicznie zmienia odcień na beżowy i perfekcyjnie dopasowuje się do karnacji. Krem obfituje w cenne substancje takie jak ekstrakt z wąkrotki azjatyckiej Centella Cx, probiotyki oraz związek Cicabond odbudowujący barierę ochronną skóry. Krem występuje w 3 wariantach cenowych i pojemnościowych: 50, 30 i 15 ml. Warto zacząć od najmniejszego, ale uwaga – gdy użyjesz go raz, możesz przepaść! „Mam czerwone przebarwienia na policzkach a on idealnie je zakrywa. Sprawdza się u mnie lepiej niż podkład. Trzyma się cały dzień i nie wysusza skóry. Jest warty swojej ceny” – napisała klientka Sephory o nicku Zaza.

Swanicoco Cica Peptide Mask Nawilżająca maseczka w płachcie z ceramidami

A wieczorem, w ramach domowego SPA, warto sięgnąć po maseczkę łagodząco-nawilżającą koreańskiego brandu Swanicoco. Działa jak plasterek na suchą, czerwoną i rozregulowaną skórę, która po całym dniu wyzwań wymaga resetu. Mleczna esencja, którą nasączona jest maska, zawiera kompozycję najskuteczniejszych substancji odżywczych i łagodzących, w tym masło shea, pantenol, peptydy, ceramidy, kwas hialuronowy i oczywiście wyciąg z wąkroty azjatyckiej. Po zabiegu z użyciem maseczki skóra jest rozjaśniona, mięciutka i ukojona. Daje rewelacyjny rezultat za bardzo przystępną cenę - na dodatek jest wydajna. „Bardzo przyjemna maseczka. Staram się stosować ją regularnie (raz w tygodniu) i naprawdę po jej użyciu widzę fajne nawilżenie. W opakowaniu jest sporo płynu, więc w razie potrzeby można nasączać dodatkowo płachtę lub wmasować produkt w inne części ciała” - można przeczytać w recenzji Weroniki.