Ale to już było” – ciśnie się na usta. Fryzury, które najbardziej uwiodły nas na tegorocznym Paris Fashion Week wcale nie były przełomowe, a ich styliści garściami czerpali z modowych archiwów, co było widać chociażby za kulisami pokazu Balmain. Z jakichś powodów chcemy jednak do nich wracać, bo mają w sobie dużą dawkę wdzięku i klasy.  

Blunt bob

Imaxtree

Na paryskich wybiegach zaroiło się od bobów, a słabość projektantów do tej fryzury była widoczna zwłaszcza na pokazie Chanel i Yves Saint Laurent. W obu zresztą wystąpiła Kaia Gerber, której znakiem rozpoznawczym stały się krótkie włosy. Jej blunt bob z wtorkowego pokazu w Grand Palais robił na nas tak duże wrażenie, że same nabrałyśmy ochoty na zdecydowane cięcie. Całą fryzurę robią tu przycięte na prosto końcówki, ostre niczym linia brzytwy. Sprawiają, że włosy wyglądają na zdrowe i mocne – dokładnie ten efekt jest teraz najbardziej pożądany.

Pro tip: jeśli twoje kosmyki są zniszczone, a końce się rozdwajają, blunt bob to fryzura, która jest dla nich stworzona. Dzięki takiemu cięciu odżyją, staną się bardziej uniesione u nasady i będą wyglądać zdecydowanie schludniej.

80s vamp

Getty Images

Lush, rich and expensive” – tak określił fryzurę z pokazu Balmain jej autor Sam McKnight. Skojarzenia z przepychem są tu nieprzypadkowe, bo stylista inspirował się wprost uczesaniem, które w latach 80. nosiła Karolina Hanowerska, księżniczka Monako. Zdjęcia córki Grace Kelly wisiały za kulisami pokazu, gdzie McKnight układał fryzury supermodelek Heleny Christensen i Liyi Kebede. Zaczesane na gładko, lśniące kosmyki były idealnym uzupełnieniem dla kolekcji utrzymanej w duchu lat 80. i women empowerment. Do uzyskania efektu glamour, stylista użył olejku Moroccanoil, a następnie rozczesał włosy grzebieniem z szeroko rozstawionymi zębami. Opcjonalnie, jeśli potrzebujesz lepszego utrwalenia, możesz użyć nabłyszczającego wosku Balmain Hair.

Pro tip: to fryzura idealna na wieczorne wyjście. Do kompletu dobierz masywne, złote kolczyki, a uzyskasz mocny, bezkompromisowy look.

Zobacz całą kolekcję: Balmain jesień-zima 2020/2021

Lady punk

Getty Images

Fryzura z pokazu Alexander McQueen nieco wymyka się spod przyjętego przez nas klucza, ale nie mogłyśmy jej pominąć. Karminowe pasemka wywołały poruszenie i stały się jednym z najbardziej zapadających w pamięć motywów z pokazu brytyjskiej marki, nad którą pieczę sprawuje dziś Sarah Burton. Punkowy akcent wpleciony we włosy modelek znakomicie korespondował z ogólnym wydźwiękiem jesienno-zimowej kolekcji, w której dominowały skóra, lateks i ostre, geometryczne printy.

Zobacz całą kolekcję: Alexander McQueen jesień-zima 2020/2021

Pro tip: do zrobienia podobnej fryzury zamiast czerwonych pasemek możesz użyć zmywalnego szamponu koloryzującego, np. L’Oreal Paris Colorista Wash Out.

Old Hollywood

Getty Images

To była jedna z najlepszych kolekcji Lanvin od lat. Bruno Sialelli ogłosił wielki powrót modowej klasyki, a wraz z nią przywrócił do łask klasyczne, hollywoodzkie fale na włosach. Elegancką fryzurę, z której słynęła Rita Hayworth i Lauren Bacall zrobisz przy użyciu grubej lokówki. Sprawdzi się nie tylko na czerwony dywan.

Zobacz całą kolekcję: Lanvin jesień-zima 2020/2021

Pro tip: aby fale ładnie układały się przy twarzy, ciepłe jeszcze włosy zepnij wsuwkami i poczekaj, aż wystygną. Na koniec spryskaj nabłyszczającym lakierem.

À la Jane Birkin

Getty Images

Choć Hedi Slimane projektując swoją nową kolekcję nie wspiął się na wyżyny kreatywności, to fryzury z jego pokazu są godne zapamiętania. Jako fanki francuskiego stylu, zwróciłyśmy uwagę na retro fryzurę, z której słynęła Jane Birkin. Prosta grzywka i długie, swobodnie opadające na ramiona pasma to łatwy sposób na odmianę wizerunku i dodanie mu odrobiny nonszalancji.

Pro tip: jeśli masz okrągłą twarz, prosta grzywka może ci nie służyć. Przy takich rysach lepiej sprawdzi się zachodząca na skronie grzywka typu curtain bangs.

Zobacz całą kolekcję: Celine jesień-zima 2020/2021