1. Olej z pestek malin

Numer jeden w pielęgnacji każdego typu cery. Ten od Ministerstwa Dobrego Mydła mogłybyśmy kupować w ilościach hurtowych – nie tylko ze względu na wszechstronne działanie, ale i piękny, prawdziwie malinowy zapach. W odróżnieniu od większości olejów, ma lekką, konsystencję, która szybko się wchłania, pozostawiając na skórze delikatny, satynowy woal. Świetnie zastępuje syntetyczne rozświetlacze, nadając twarzy subtelny, letni glow. Co jeszcze czyni olej malinowy tak wyjątkowym? Zawiera duże stężenie nienasyconych kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6 – działają one przeciwzapalnie, podnoszą odporność na zakażenia i pobudzają skórę do regeneracji. Dzięki nim wszelkie rany szybciej się goją, a podrażnienia i zaczerwienienia ustępują z dnia na dzień. Z tego względu olej z pestek malin doskonale radzi sobie z przesuszeniem i uszkodzeniami naskórka – nadaje mu elastyczność, miękkość oraz silnie wygładza. Dobra wiadomość dla posiadaczek cery trądzikowej: olej malinowy nie zatyka porów, a dzięki właściwościom antybakteryjnym i przeciwzapalnym, zapobiega powstawaniu zaskórników i krostek. Nie bez powodu jest więc częstym składnikiem antytrądzikowych serum – jego wysokie stężenie znalazłyśmy np. w botanicznym eliksirze Plantago od Szmaragdowych Żuków do cery mieszanej, tłustej i trądzikowej. Zawarto w nim całą plejadę ziół o właściwościach ściągających, przeciwzapalnych i antybakteryjnych, takich jak ekstrakt z babki lancetowatej i z wrotyczu. Koniecznie wypróbujcie ten całkowicie naturalny kosmetyk na trądzik.

Jak stosować olej z pestek malin? Doskonale „zamyka” on nawilżenie wewnątrz skóry zapobiegając ucieczce wilgoci, więc możesz aplikować go po nałożeniu toniku lub serum. Kilka jego kropel wzbogaci formułę każdego kremu do twarzy, zwiększając jego właściwości odżywcze i regeneracyjne. Ponieważ zawiera substancje naturalnie chroniące przed promieniowaniem UV, warto stosować go na dzień – wzmocni właściwości kremu z filtrem i będzie dobrą bazą pod makijaż.

Do pielęgnacji skóry i włosów używaj tylko olejów tłoczonych na zimno, które zachowują pełnię swoich właściwości odżywczych.

2. Olej arganowy

Kilka lat temu cały świat beauty oszalał na punkcie „płynnego złota Maroka”, jak mówi się o oleju arganowym. I wciąż warto do niego wracać! Nie znalazłyśmy dotąd lepszego zamiennika dla kremu przeciwzmarszczkowego niż olej z orzechów drzewa arganii. Często nazywa się go też „eliksirem młodości”, ponieważ obfituje w naturalne przeciwutleniacze – szczególnie witaminę E (ma jej aż 8%!), karotenoidy, polifenole i fitosterole. Ponadto olej arganowy składa się w 80% z jedno- i wielonienasyconych kwasów tłuszczowych, które przywracają skórze jędrność, elastyczność oraz wzmacniają warstwę hydrolipidową. Ta wraz z wiekiem staje się coraz cieńsza i coraz gorzej radzi sobie z zatrzymywaniem wody w naskórku, dlatego olej arganowy to najlepszy kosmetyk anti-aging do skóry suchej, z widocznymi objawami starzenia. Warto dodawać go do kremów lub nakładać solo – najlepiej łącząc jego aplikację z wieczornym, przeciwzmarszczkowym masażem. Dzięki temu w nocy skóra zostanie dogłębnie nawilżona i zregenerowana. Największe zaufanie mamy do oleju arganowego od Argan Spa – zawiera 100% certyfikowanego oleju z Maroka i wzbogacany jest o zmysłowe kompozycje zapachowe, które uprzyjemniają wieczorny rytuał pielęgnacyjny. Koniecznie wypróbujcie ten o zapachu róży i orientalnego kwiatu pomarańczy.

Nie można pominąć też świetnego działania oleju arganowego na włosy. Stanowi jeden z najbardziej uniwersalnych olejów, który poprawia kondycję każdego rodzaju włosów: wysoko-, średnio- i wysokoporowatych (nawet jeśli nie wiesz, jaki reprezentujesz typ, możesz używać go w ciemno). Jednym z najprostszych sposobów jego wykorzystania jest dodanie paru kropel oleju arganowego do odżywki – taki prosty tuning sprawi, że pasma będą jeszcze bardziej nawilżone i lśniące. Możesz wykorzystać go też do zabiegu olejowania na noc. Niewielką ilość oleju arganowego rozprowadź na suchych końcach przed pójściem spać, a rano umyj szamponem i nałóż odżywkę jak zwykle. Zabieg pomoże zregenerować zniszczone kosmyki i wydobędzie ich blask.

Czytaj też: Olejowanie włosów - jaki olej i która metoda dają najlepsze efekty?

3. Olej rycynowy

W przypadku pielęgnacji włosów (nie tylko tych na głowie) niezastąpiony jest też olejek rycynowy. To sekretny kosmetyk naszych babć, który w niemal magiczny sposób powoduje zagęszczenie fryzury oraz hamuje wypadanie włosów. Tradycyjnie rycynę należy wmasowywać w skórę głowy przynajmniej raz na tydzień, najlepiej na noc, aby składniki aktywne miały szansę zadziałać. Rano trzeba umyć skalp i włosy. Cały proces jest nieco czasochłonny, ale za to daje świetne efekty – już po trzech zabiegach powinnaś zauważyć wysyp małych baby hair. Olejek rycynowy to też naturalny sposób na przyciemnienie i wydłużenie rzęs oraz zagęszczenie brwi. W tym celu codziennie wieczorem nakładaj odrobinę olejku na włoski za pomocą czystej szczoteczki od tuszu do rzęs.

4. Olejek eteryczny z drzewa herbacianego

Kosmetyk S.O.S., z którym nigdy się nie rozstajemy. Nie ma lepszego i bardziej naturalnego sposobu na szybkie zaleczenie niespodziwanego pryszcza niż posmarowanie go odrobiną olejku z drzewa herbacianego. Ten tani i domowy sposób polecają nawet siostry Kardashian. Olejek ma właściwości bakteriobójcze i wysuszające, dzięki czemu potrafi wygoić stan zapalny w przeciągu kilku godzin. Jednak uwaga: nie należy nakładać go na skórę w 100% stężeniu, bo może okazać się zbyt silny. Lepiej zmieszać kroplę olejku herbacianego z innym, lekkim olejem (np. jojoba albo wspomnianym już malinowym, które nie zatykają porów) i za pomocą bawełnianego patyczka nanieść na wykwit. Skuteczność gwarantowana.

Zobacz też: 7 olejków do cery tłustej i trądzikowej, które przywrócą jej równowagę