Ten kryjący i matujący podkład od uwielbianej marki beauty może stać się jednym z hitów sezonu ślubnego. Już podbija internet
O tym nowym podkładzie w ostatnim czasie jest naprawdę głośno. Nowość od uwielbianej marki beauty zbiera dobre recenzje, a wiele wskazuje na to, że w sezonie ślubnym może stać się jednym z najmocniejszych makijażowych hitów w sieci.

O tym nowym podkładzie w ostatnim czasie jest naprawdę głośno, a to w dużej mierze zasługa samej marki. Rare Beauty Seleny Gomez od lat funkcjonuje w świecie beauty jako jedna z najbardziej niezawodnych marek kosmetycznych. Znana przede wszystkim z napigmentowanych i wydajnych blushy, teraz wypuściła kolejny produkt, tym razem podkład. Mocno kryjący i matujący, a według recenzji szczególnie dobrze wypadający przy cerach tłustych i mieszanych.
Podkład, o którym już mówi się w kontekście sezonu ślubnego
Z tym podkładem spotkałam się już przy opiniach w duchu: „to może być jeden z hitów na sezon ślubny”. I łatwo zrozumieć, skąd ten kierunek. Rare Beauty True To Myself ma dawać efekt naturalnego, ale dopracowanego matu, a przy tym obiecuje dobrą trwałość, odporność na wilgoć i pot oraz krycie, które można budować bez ciężkiej, maskowej warstwy. To dokładnie ten typ wykończenia, którego wiele osób szuka przy makijażu na długi dzień – i jeszcze dłuższą noc.
Mat, ale w nowoczesnym wydaniu
Najciekawsze w tym produkcie jest to, że nie próbuje być matem „starej daty” – suchym, pudrowym i zbyt płaskim. Sephora opisuje go jako formułę 3 w 1, która łączy cechy bazy, podkładu i produktu utrwalającego, a całość ma zostawiać na skórze efekt naturalny, oddychający i wygładzający. W praktyce to propozycja dla osób, które chcą, żeby cera wyglądała na wyrównaną i bardziej „zebraną”, ale nadal żywą, nie odciętą od naturalnej tekstury skóry.
Opinie są jednak podzielone
Warto jednak zaznaczyć, że choć ocena ogólna wygląda bardzo dobrze (4,7/5 przy 149 opiniach) recenzje pokazują, że odbiór nie jest wcale całkowicie spójny. Obok entuzjastycznych, bardzo krótkich komentarzy w stylu „Bardzo polecam” czy „Świetny”, pojawiają się też recenzje, które podkreślają, że to nie jest rodzaj podkładu, który spodoba się absolutnie każdemu. Już po samej specyfice formuły widać, że będzie najmocniej przemawiać do osób, które lubią kontrolę błysku, bardziej wygładzone wykończenie i długotrwały efekt.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby TikTok i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby TikTok i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Na cerach suchych może się nie sprawdzić
I to jest ważne zastrzeżenie: przy cerze suchej ten podkład może nie być oczywistym wyborem. Mimo że marka podkreśla komfort noszenia i nawilżający kompleks działający do ośmiu godzin, sam kierunek formuły pozostaje wyraźnie matujący i longwearowy. Na skórach suchych, odwodnionych albo z tendencją do podkreślania skórek może więc wymagać naprawdę dobrze przygotowanej, mocno nawilżonej bazy — inaczej zamiast efektu gładkiej tafli może uwypuklić to, co miało zostać optycznie zmiękczone.

