Reklama

Efekt „baby skin” od lat pozostaje jednym z najbardziej pożądanych w makijażu, bo nie chodzi w nim o perfekcję w ciężkim, nienaturalnym wydaniu, ale o skórę, która wygląda na gładką, miękką, świeżą oraz wypoczętą. To właśnie ten typ wykończenia sprawia, że twarz wygląda młodziej, lżej i bardziej promiennie, ale bez tłustego połysku czy wrażenia nadmiaru kosmetyków. Po zimie, gdy cera często potrzebuje więcej lekkości, świeżości i wyrównania, a mniej ciężkiego krycia, efekt ten zyskuje szczególne znaczenie.

Krem BB, który robi to, czego oczekujemy od wiosennego makijażu

Jeśli więc szukasz produktu, który pozwoli uzyskać ci „baby skin”, a nie interesują cię podkłady, mamy dla ciebie idealne rozwiązanie. Mowa o kultowym już produkcie koreańskiej marki Erborian, czyli BB Crème Au Ginseng "Baby Skin" Effect z SPF 20, do którego internautki wracają bez końca. Dlaczego?

To nie jest ten typ BB kremu, który opiera się wyłącznie na kolorze. Tutaj skład został pomyślany tak, żeby skóra wyglądała na wygładzoną i wypoczętą jeszcze zanim w grę wejdzie samo krycie. White Ginseng Complex z białym żeń-szeniem i ekstraktami roślinnymi ma wspierać nawilżenie, ochronę i miękkość skóry, gliceryna dba o komfort, a mineralne pigmenty wyrównują koloryt w bardziej naturalny sposób. Do tego dochodzi jeszcze SPF 20, czyli detal, który na co dzień naprawdę robi różnicę i podkreśla hybrydowy charakter tej formuły (choć oczywiście nie zastępuje klasycznego kremu z wysoką ochroną SPF). Efekt końcowy nie idzie więc w stronę tłustego połysku, tylko aksamitnej, dopracowanej cery z tym charakterystycznym wrażeniem „lepszej skóry”.

A oto kilka alternatyw, które również pozwalają uzyskać gładką, świeżą, dopracowaną cerę bez ciężkości klasycznego podkładu i bez nadmiernego połysku.

Reklama
Reklama
Reklama