Reklama

Puder skutecznie matuje, ale potrafi też podkreślić zmarszczki, suche skórki i włoski. O wiele bardziej komfortowym rozwiązaniem jest mgiełka matująca. Daje nie tylko efekt satin-matt, lecz także pielęgnuje skórę.

Tonik-mgiełka matująco-wygładzająca stay.matte – y.you, Miya Cosmetics

Tej mgiełki mogą nam zazdrościć koreańskie modelki. Zawarte w niej składniki sprawiają, że działa dwutorowo. Natychmiast po zastosowaniu hamuje przetłuszczanie się cery, odświeża i przywraca komfort wrażliwej skórze. Przy regularnym stosowaniu: zmniejsza widoczność porów, wygładza zmarszczki, wzmacnia naturalną barierę ochronną cery, ujędrnia. Dodatkową korzyść ma cera problematyczna, ponieważ zawarty w mgiełce cynk PCA nie tylko nadaje matowy finish, lecz także zmniejsza tendencję do niedoskonałości, pomaga wygasić stany zapalne. Mgiełka sprawdzi się więc nie tylko w przygotowaniu twarzy do makijażu, lecz także w codziennej pielęgnacji. Jej działanie pokocha nie tylko cera tłusta i trądzikowa, lecz także wiotka i poszarzała. Zawarty w składzie niacynamid, przy regularnym stosowaniu, rozjaśnia i wygładza cerę na efekt porcelain glow.

Najważniejsze składniki mgiełki, inspirowane koreańską pielęgnacją

W koreańskiej pielęgnacji skóry szczególną rolę odgrywają składniki, które jednocześnie wspierają równowagę i delikatnie dbają o kondycję cery. Zawarty w mgiełce czarny ryż ceniony jest za swoje właściwości nawilżające oraz silne działanie antyoksydacyjne, dzięki czemu pomaga chronić skórę przed negatywnym wpływem czynników zewnętrznych. Niacynamid wspiera regulację wydzielania sebum, przyczyniając się do zdrowszego i bardziej jednolitego wyglądu skóry. Ekstrakt z wąkrotki azjatyckiej znany jest z właściwości kojących i regenerujących, a także ujędrniających, dlatego często stosuje się ją w pielęgnacji skóry wrażliwej, podrażnionej i wiotkiej. Hydrolat z zielonej herbaty działa odświeżająco i tonizująco, jednocześnie wspomagając procesy łagodzenia skóry, natomiast cynk PCA to ceniony na całym świecie apteczny składnik, który pomaga ograniczyć nadmierne błyszczenie się cery, wspiera walkę ze stanami zapalnymi przy trądziku. Ta niepozorna mgiełka kryje substancje godne koreańskiej esencji.

Kiedy efekt satin-matt spotyka glam-glow

Matowa, ale nie przesuszona skóra to podstawa w codziennej pielęgnacji. Zamiast przetłuszczonej, świecącej się strefy T, chcemy mieć komfortowy świetlisty glow. A co, jeżeli ten perfekcyjny efekt chcemy wynieść na poziom glamour? Dla większego efektu glow możemy zastosować kosmetyki z drobinkami miki, tlenków żelaza, dwutlenku tytanu lub perłowych pigmentów. Dadzą one na skórze efekt luksusowy, ale nie świecący.

Reklama
Reklama
Reklama