Są takie dni, kiedy jedyne, o czym marzymy, to zamknąć za sobą drzwi, wyciszyć telefon i przez chwilę nie musieć absolutnie nic. Właśnie wtedy domowe SPA brzmi jak najlepszy możliwy plan na wieczór.
WIDEO…
Sekret udanego rytuału tkwi w szczegółach. Otulających konsystencjach, pięknych zapachach, ciepłej wodzie i masażu, na który zazwyczaj brakuje nam czasu. Warto też pamiętać, że pielęgnacja nie musi być kolejnym zadaniem do odhaczenia. Przeciwnie – może stać się najprzyjemniejszym momentem dnia. Wybrałam kosmetyki i akcesoria, które pomagają mi stworzyć właśnie taką atmosferę.
Otulające masło do ciała
Są kosmetyki, które nakładamy z przyzwyczajenia, i takie, po które sięgamy dla czystej przyjemności. Masło do ciała z limitowanej kolekcji Uukumwe marki Rituals zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Już sama jego bogata, aksamitna konsystencja zachęca, żeby poświęcić pielęgnacji kilka minut więcej.
W formule znalazły się między innymi masło shea, masło kokosowe oraz olejki marula i z baobabu, które pomagają odżywić skórę i przywrócić jej komfort. Ale prawdziwą gwiazdą jest tutaj zapach. Ciepły, korzenny, z nutami namibijskiej mirry i goździka. Ma w sobie coś z ekskluzywnych hotelowych rytuałów, do których chciałybyśmy wracać bez końca. Najlepiej wmasować masło w ciało po kąpieli, kiedy skóra jest już osuszona, ale wciąż przyjemnie rozgrzana.
Szczotka do masażu ciała
Niepozorna szczotka potrafi całkowicie zmienić podejście do codziennej pielęgnacji. Szczotkowanie ciała na sucho to jeden z tych rytuałów, które nie wymagają skomplikowanych przygotowań, a dają natychmiastowe poczucie, że zrobiłyśmy dla siebie coś dobrego.
Szczotka sprawdzi się jako element domowego masażu, szczególnie wtedy, gdy zależy nam na wygodnym, poręcznym akcesorium. Delikatne, posuwiste ruchy pomagają mechanicznie złuszczać martwy naskórek, pozostawiając skórę przyjemnie wygładzoną. Warto zacząć od lekkiego nacisku i obserwować jej reakcję. Szczotkowanie nie powinno powodować bólu ani podrażnienia, dlatego przy skórze wrażliwej lub uszkodzonej lepiej z niego zrezygnować. Kilka spokojnych minut przed prysznicem w zupełności wystarczy.
Peeling do ciała
Dobry peeling to dla mnie jeden z najważniejszych elementów domowego SPA. Trudno o bardziej satysfakcjonujący moment niż ten, kiedy po spłukaniu kosmetyku skóra staje się wyraźnie gładsza i przyjemniejsza w dotyku.
Regenerujący peeling do ciała Bielenda to propozycja dla osób, które lubią połączyć kąpiel z porządnym rytuałem wygładzającym. Wystarczy poświęcić chwilę na delikatny masaż, szczególnie w okolicach łokci, kolan i innych miejsc, w których skóra bywa szorstka. Nie trzeba przy tym mocno jej pocierać. Po takim zabiegu warto sięgnąć po odżywcze masło lub balsam.
Nawilżający żel do mycia ciała
Gdyby przyjemność miała zapach, mogłaby pachnieć właśnie tak. Połączenie czekolady i malin brzmi jak pozycja z menu dobrej cukierni, tymczasem Mokosh zamknął je w żelu do mycia ciała i dłoni. I trudno wyobrazić sobie bardziej apetyczny początek wieczornego rytuału.
To propozycja dla miłośniczek otulających, gourmandowych kompozycji, które potrafią poprawić nastrój nawet po wyjątkowo długim dniu. Nawilżający żel pozwala zamienić szybki prysznic w chwilę przyjemności, a jego deserowy charakter idealnie wpisuje się w ideę pielęgnacji angażującej wszystkie zmysły. Szczególnie polecam go na wieczory, kiedy pogoda za oknem zdecydowanie nie zachęca do wychodzenia z domu.
Półkula kąpielowa
W domowym SPA kąpiel nie powinna być tylko szybkim sposobem na rozgrzanie się. To moment, w którym wreszcie możemy zwolnić. A jeśli do ciepłej wody dodamy aromatyczny kosmetyk, zwykła wanna zaczyna przypominać tę z ulubionego butikowego hotelu.
Rozmarynowa półkula kąpielowa Ministerstwa Dobrego Mydła to ciekawa alternatywa dla klasycznych, słodkich kul do kąpieli. Ziołowy charakter rozmarynu wnosi do łazienki odrobinę świeżości i przywołuje skojarzenia z profesjonalnymi rytuałami wellness. Wystarczy przygotować kąpiel, zanurzyć się w wodzie i przez kilkanaście minut nie robić nic. Brzmi banalnie? Być może. Ale właśnie takie małe przyjemności najłatwiej zgubić w codziennym pośpiechu.
Nocna maska
O ile pielęgnacja ciała pozwala nam się odprężyć, o tyle wieczorny rytuał twarzy jest idealnym momentem, żeby zadbać o skórę po całym dniu. I tu na scenę wchodzi Sesderma Serenity, czyli maska na noc stworzona z myślą o nawilżeniu, odżywieniu i wsparciu regeneracji skóry.
Jej formuła zawiera między innymi melatoninę, niacynamid, kwas hialuronowy, aloes i ekstrakt z wąkroty azjatyckiej. To składniki, które pomagają zadbać o odpowiedni poziom nawilżenia i kondycję bariery ochronnej naskórka. Na uwagę zasługuje również obecność ekstraktu z kwiatu lotosu oraz magnezu. Maska ma bogatą, kremową konsystencję, dlatego świetnie pasuje do wieczornej pielęgnacji bez pośpiechu. Nakładamy ją na oczyszczoną twarz i pozwalamy jej działać przez noc. Rano skóra ma szansę wyglądać na bardziej wypoczętą, miękką i promienną.
Najlepsze w domowych rytuałach pielęgnacyjnych jest to, że nie potrzebujemy do nich szczególnego powodu. Nie trzeba czekać na urodziny, urlop ani wyjątkowo stresujący tydzień. Czasem wystarczy pół godziny, ulubiona muzyka i kosmetyk, którego zapach sprawia, że od razu robi nam się przyjemniej.