Jeszcze niedawno marzyłyśmy o cerze gładkiej i lśniącej jak szkło. Teraz beauty TikTok ma ochotę na coś znacznie bardziej apetycznego. Honey Glaze Skin to makijaż, w którym skóra wygląda jak oblana płynnym miodem – soczysta, świetlista i otulona ciepłym, złocistym blaskiem. Jak je uzyskać i po jakie kosmetyki sięgnąć?

WIDEO…

player placeholder

Honey Glaze Skin: nowa odsłona promiennej cery

Glass skin kojarzyło się z idealnie gładką, niemal przezroczystą taflą. Honey Glaze idzie w nieco innym kierunku. Zamiast chłodnego, szklanego połysku mamy ciepłe refleksy, subtelnie złociste tony i efekt skóry skąpanej w świetle golden hour. Skóra ma wyglądać na nawilżoną, miękką i naturalnie promienną. Tak, jakby blask pochodził z jej wnętrza.

Honey Glaze Skin zaczyna się jeszcze przed podkładem

Sekret miodowej tafli nie tkwi wyłącznie w rozświetlaczu. Podstawą jest dobrze nawilżona skóra, dlatego makijaż warto zacząć od lekkiego serum i kremu, które przygotują cerę na kolejne produkty. Dobrym wyborem będzie Rhode Glazing Milk – mleczna esencja nawilżająca, która pomaga uzyskać efekt świeżej, sprężystej skóry. Możesz też sięgnąć po Glow Recipe Watermelon Glow Niacinamide Dew Drops, czyli serum dodające cerze świetlistego wykończenia.

Zobacz także:

Charlotte Tilbury, czyli filtr upiększający w prawdziwym życiu

Jeśli jest kosmetyk, który doskonale odnajduje się w estetyce Honey Glaze, to Charlotte Tilbury Hollywood Flawless Filter. Ten kultowy produkt łączy funkcję rozświetlającej bazy i płynnego rozświetlacza. Nie daje typowego, brokatowego efektu. Zamiast tego otula skórę miękkim blaskiem, optycznie ją wygładzając. Możesz stosować go samodzielnie, pod podkład lub punktowo na kościach policzkowych. W makijażu Honey Glaze szczególnie dobrze sprawdzi się cienka warstwa produktu w odcieniu dopasowanym do cery, z delikatnie ciepłym wykończeniem.

Podkład? Tak, ale niech skóra nadal wygląda jak skóra

Honey Glaze Skin nie oznacza całkowitej rezygnacji z krycia. Chodzi raczej o to, by podkład wyrównywał koloryt, ale nie zakrywał naturalnego blasku. W tej roli świetnie odnajdzie się NARS Light Reflecting Foundation, który łączy krycie z naturalnie świetlistym wykończeniem. Inną propozycją jest Giorgio Armani Luminous Silk Foundation – podkład znany z eleganckiego, satynowo-rozświetlającego efektu. Jeśli wolisz jeszcze lżejszy makijaż, możesz postawić na MAC Studio Radiance Face And Body Radiant Sheer Foundation. Trik? Nakładaj produkt cienkimi warstwami, najlepiej od środka twarzy. W miejscach, które nie wymagają krycia, pozwól skórze naturalnie prześwitywać.

Jesienią wcale nie musimy rezygnować z efektu skóry muśniętej słońcem. Honey Glaze Skin przenosi wakacyjny blask w nieco bardziej otulającą, jesienną estetykę. Ciepłe odcienie, kremowe konsystencje i subtelne refleksy świetnie współgrają z sezonem swetrów, karmelowych tonów i makijażu w stylu soft glam. A najlepsze? Nie chodzi o perfekcyjną cerę, tylko o wykończenie, które wygląda dobrze nawet wtedy, gdy makijaż jest niemal niewidoczny.