Reklama

Jestem redaktorką beauty i jednym z największych przywilejów mojej pracy jest testowanie produktów zaraz po ich wejściu na rynek – a nierzadko nawet jeszcze przed premierą. Chociaż w kwietniu przetestowałam naprawdę sporo świetnych kosmetyków – przeczytacie o nich tutaj – miano mojego faworyta miesiąca zdecydowanie należy się marce L’Oréal Professionnel i serum wygładzającemu Keratin Alpha Sleek.

Keratin Alpha Sleek: testowałam nową serię do włosów od L'Oreal Professionnel

Jako posiadaczka cienkich włosów, które przez ostatnie lata miały dużą tendencję do wypadania, zawsze jestem ostrożna w wyborze kosmetyków do pielęgnacji włosów i skóry głowy. W tym wszystkim marka L’Oréal Professionnel jest jednak jedną z tych, które od lat budzą moje zaufanie. Wiem, że nie wszystkie linie są dla mnie – ze względu na zapach ubolewam nad tym, że Absolut Repair ma tendencję do obciążania moich włosów – ale zawsze chętnie testuję nowości.

Gdy na rynku pojawiła się nowa fioletowa seria Keratin Alpha Sleek, wiedziałam, że muszę „położyć na niej swoje ręce”. Bo oprócz tego, że moje włosy są cienkie – co teoretycznie nie idzie w parze z produktami wygładzającymi – jednocześnie mocno się puszą i plączą. W serii znajdują się: szampon, maska, kuracja wygładzająca oraz ono – serum wygładzające.

Serum wygładzające Keratin Alpha Sleek

Garść najważniejszych informacji na początek: serum należy nakładać na osuszone ręcznikiem, rozczesane włosy. Jego właściwości aktywują się pod wpływem ciepła, więc obowiązkowa jest tu suszarka lub szczotka do stylizacji. Ale jeśli nie używasz tego typu urządzeń na co dzień, nie musisz się martwić – działanie serum obejmuje mniej więcej 10 myć, więc nie jest to codzienna rutyna. Co ważne, produkt ma też właściwości termoochronne – do 230 stopni.

Według producenta formuła serum Keratin Alpha Sleek wygładza włosy i daje efekt lustrzanego połysku. Moje odczucia? Wiem, że po jednym użyciu nie uzyskam od razu idealnej tafli, ale różnica z pewnością jest mocno odczuwalna. Trzy największe zalety, które zauważyłam już po pierwszym użyciu:

  • moje włosy były sypkie i nie plątały się,
  • były dociążone i bardziej podatne na stylizację,
  • obłędny zapach – dla mnie wyczuwalny jako miękki, kremowy santal – utrzymywał się na nich cały dzień.

Sera dyscyplinujące do włosów

Sera dyscyplinujące do włosów to ten rodzaj produktu, który polecam niemal każdemu. Skracają czas stylizacji, sprawiają, że fryzura wygląda na bardziej dopracowaną i jak z salonu, a przy regularnym stosowaniu mogą też realnie wspierać poprawę kondycji kosmyków. Rynek beauty oferuje dziś naprawdę sporo alternatyw – od klasycznych serów, przez olejki, aż po bardziej kremowe formuły, jak na przykład K18.

Reklama
Reklama
Reklama
Loading...