Najlepiej wygląda nie w pełnym garniturze, lecz z prostymi jeansami i sandałami.
WIDEO…
Taliowana marynarka wraca, bo moda znów szuka proporcji
Oversize nie znika całkowicie, ale przestaje być jedynym językiem nowoczesnej elegancji. Przez ostatnie lata marynarki miały dodawać stylizacji luzu: były długie, pudełkowe, często celowo za duże. Teraz coraz ciekawiej wyglądają fasony bliżej ciała, z delikatnie zaznaczoną talią, bardziej miękką linią ramion i krojem, który nie przykrywa sylwetki, tylko ją porządkuje.

Reserved
Taliowana marynarka z Reserved dobrze wpisuje się w ten zwrot. Nie chodzi o powrót do biurowej sztywności sprzed lat ani o bardzo dopasowany żakiet w korporacyjnym stylu. Najważniejsza jest subtelna konstrukcja: lekko zwężona talia, elegancka długość, dobrze układające się klapy i materiał, który trzyma formę, ale nie wygląda ciężko. To marynarka, która robi dla sylwetki dokładnie to, co powinien robić dobry krój: dodaje pionu, zaznacza proporcje i nie potrzebuje wielu dodatków.
W letniej garderobie taki fason jest szczególnie praktyczny. Można założyć go na top, prosty T-shirt, cienką koszulę albo satynową bluzkę. Działa zarówno w stylizacji do pracy, jak i po godzinach, bo nie ma w sobie przesadnej formalności. Przy jasnym kolorze, lnie albo cienkiej wełnie staje się alternatywą dla klasycznej kurtki na chłodniejszy wieczór.

GETTY IMAGES
Z prostymi jeansami i sandałami wygląda najbardziej współcześnie
Najlepszy sposób na taliowaną marynarkę latem to połączenie jej z prostymi jeansami. Nie rurki, nie bardzo szerokie spodnie, ale klasyczny, lekko luźny denim o czystej linii. Taki fason równoważy dopracowaną górę i sprawia, że całość wygląda swobodnie. Błękitne jeansy dodają lekkości, granatowe są bardziej eleganckie, a białe tworzą zestaw w stylu wakacyjnego minimalizmu.
Do tego sandały. Płaskie skórzane modele sprawiają, że marynarka traci biurowy charakter, a delikatne sandały na obcasie zmieniają ją w gotowy look na kolację. Sekret tej stylizacji polega na kontraście: dopasowana góra porządkuje sylwetkę, jeansy ją rozluźniają, a sandały dodają letniego oddechu. Właśnie dlatego ten zestaw jest ciekawszy niż klasyczny komplet garniturowy.

GETTY IMAGES
W wersji dziennej wystarczy biały top, jeansy vintage blue i brązowe sandały. Wieczorem można zamienić top na satynową bluzkę, dodać podłużną torebkę i biżuterię w złotym kolorze. Jeśli marynarka jest beżowa, kremowa albo piaskowa, dobrze zagra z denimem i czernią. Jeśli jest czarna lub grafitowa, najlepiej przełamać ją jasnymi spodniami i odkrytymi butami.
Taliowana marynarka nie wypiera oversize’u siłą, raczej proponuje coś bardziej wyrafinowanego. Mniej efektu „pożyczyłam z cudzej szafy”, więcej świadomego kroju. Latem 2026 to właśnie takie ubrania wydają się najbardziej aktualne: proste, eleganckie i wystarczająco elastyczne, żeby nosić je na kilka sposobów.



























