Reklama

„Będę szczery. Kolekcja z zeszłego sezonu wydawała mi się swego rodzaju przełomem, nowym punktem odniesienia dla marki Schiaparelli. Pomyślałam sobie: świetnie, udało mi się znaleźć właściwą receptę. Kiedy więc zaczęłam pracować nad tą kolekcją, byłam dość pewna siebie: wystarczyło tylko odtworzyć proces twórczy z zeszłego sezonu”, pisał Daniel Roseberry po tym, jak światło dzienne ujrzała jesienno-zimowa kolekcja Schiaparelli haute couture.

Rzeczywistość okazała się jednak bardziej skomplikowana, gdy zamiast prostych odpowiedzi, otrzymał on jedynie więcej pytań. W tej nieudanej próbie odwzorowania procesu twórczego z poprzedniej kolekcji udało mu się jednak znaleźć coś znacznie cenniejszego – odwagę, by całkowicie poddać się inspiracji i skoczyć za nią nawet w otchłań.

Schiaparelli HC PO F26 001
Spotlight Launchmetrics

Najnowszy pokaz Schiaparelli haute couture na sezon jesień-zima 2026 udowadnia, że nawet brak inspiracji może być motywem tworzenia

Czy kiedykolwiek stałeś na skraju urwiska czy wysokiego budynku i poczułeś nagłą, niepokojącą potrzebę skoku, mimo że nie miałeś zamiaru zrobić sobie krzywdy? Te ulotne, mimowolne impulsy starał się odzworować w kolekcji „The Abyss” Daniel Roseberry. Podczas przygotowywania pokazu na jesień-zimę 2026 projektant poddał się mistycznej pustce, pozwalając nieznanemu uruchomić fantazję i pomóc mu w magii tworzenia. Zamiast formuł wykreowananych w poprzednich sezonach, Roseberry’ego napędzała więc egzystencjalna poezja Rainera Marii Rilkego. Napędzała go również sama idea niewiedzy, tajemnicy i możliwość zadawania pytań, aniżeli dawania odpowiedzi.

Schiaparelli HC PO F26 003
Spotlight Launchmetrics

Podobnie jak w tytułowej otchłani, którą Roseberry określa jako miejsce pełne emocji, kreatywności i abstrakcji, kolekcja skupia się wokół zabawy formą i materiałami. Podstawą projektów są sylikon, lustra, lateks, protezy, ale i prawdziwe kwiaty, co tworzy intrygujący kontrast natury i syntetyki. Na wybiegu pojawiły się humanoidalne gorsety wyrzeźbione w glinie i odlane w sylikonie, całkowicie przezroczysta spódnica typu slip skirt, projekty pokryte setkami kwiatów zamocowanych na metalowych drutach i ozdobionych perłami i sukienia ozdobiona nadmuchiwanymi mackami oplatającymi ramiona modelki. Paleta barw użyta w kolekcji jest równie nietypowa. Mleczna, rozmyta i delikatna, została zainspirowana światem podwodnej flory i fauny. I choć tym razem Roseberry nie dosięga Słońca, zanurzenie się w ciemności pozwala mu na nowo zdefiniować wysokie krawiectwo, które, podobnie jak u samej Elsy Schiaparelli, wychodzi poza ramy szlachetnych materiałów i przypisanych zasad.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...