Na radarze redakcji ELLE w lutym: sukienka na walentynki, książka pobudzająca kreatywność i designerskie buty do biegania
W lutym wybór jest prosty: walentynkowa sukienka z efektem „wow”, książka, która pobudza kreatywność, luksusowa torebka na lata i sygnet z rodingitem.

Luty ma w sobie coś z przełomu: jeszcze zimny i nieco senny, ale już z obietnicą nowego początku. To miesiąc, w którym szukamy drobnych przyjemności - rzeczy, które pokręcają nastrój, porządkują myśli, sprawiają, że chce się wyjść z domu i zrobić coś dla siebie. Właśnie dlatego startuję z comiesięcznym cyklem „Na radarze redakcji ELLE”: co miesiąc wybieram 7 rzeczy, które warto mieć na oku. Czasem będą to modowe perełki, czasem książki, biżuteria, kosmetyki albo adresy, do których chce się wracać. W lutym łączę trzy tematy: miłość (również do siebie), kreatywność oraz ruch, bo to one najlepiej ustawią Ci ten miesiąc.
1. Sukienka na walentynki, Dreamlike od Undress Code

Walentynki od lat budzą ambiwalentne emocje: dla jednych są pretekstem do celebracji, dla innych kolejnym marketingowym rytuałem. Lubię jednak myśleć o nich inaczej - jako o okazji do tego, by zrobić coś „odświętnego” bez poczucia winy. Nie dlatego, że trzeba, ale dlatego, że można. I tutaj pojawia się ona: sukienka Dreamlike od marki Undress Code. Odkryte plecy, zmysłowe rozcięcie na nodze i marszczenie natychmiast „zrobią” Ci całą stylizację. Nawet jeśli ten wieczór spędzisz na randce z samą sobą.
2. „Sztuka twórczego życia”, Wydawnictwo Marginesy

Zimą często czekamy na przypływ energii, jakby miał przyjść sam. Tymczasem kreatywność - ta w codziennym wydaniu - rzadko działa jak olśnienie. Częściej jest praktyką: sposobem patrzenia na świat, umiejętnością zauważania, notowania, zbierania wrażeń. I właśnie dlatego na mój lutowy radar trafia książka „Sztuka twórczego życia. 366 inspiracji od artystek i artystów, by żyć kreatywnie każdego dnia”. Każdy miesiąc ma swój temat przewodni (prowadzony głosami artystek i artystów - od Fridy Kahlo, przez Marinę Abramović i Susan Sontag, po Zadie Smith.), a całość tworzy przestrzeń na uważność i twórcze „przestrojenie” głowy. To książka, która nie mówi: rób więcej. Ona mówi: patrz inaczej.
3. Zamszowa torebka The Florence, DeMellier

W tym sezonie torebki wracają do tego, co najbardziej ponadczasowe: proporcji, faktury i rzemiosła. I właśnie dlatego na moim lutowym radarze ląduje nowość z kolekcji wiosna-lato 2026 marki DeMellier. Kolekcja inspirowana jest „cichym minimalizmem architektury” - czystymi liniami i precyzyjnymi wzorami. Moją szczególną uwagę zwrócił miękki, pleciony model The Florence. Nie tylko swoim designem, ale także jakością: włoska skóra ze zrównoważonych źródeł, z certyfikatem Gold od Leather Working Group, to inwestycja na lata.
4. Marszczone mokasyny Greta Glossy Rugby, Vanda Novak

Z tęsknotą za wiosną rozglądam się już za butami, które będą idealnym pomostem pomiędzy zimą a pierwszymi cieplejszymi dniami. Tu wchodzą marszczone mokasyny do Vandy Novak w eleganckim odcieniu bordo. To świetny przykład na to, jak można odświeżyć swoją garderobę bez rewolucji. Czasem wystarczy jeden mocniejszy akcent jak właśnie te buty. W dodatku ten model jest naprawdę wygodny, więc łatwo włączyć go do codziennych stylizacji.
5. Srebrny sygnet z rodingitem, Kamena

Jeśli mam słabość do jednego typu biżuterii, to są to sygnety - bo łączy w sobie minimalizm i charakter. A ten od marki Kamena, z rodingitem wydobywanym w Polsce, ma dokładnie tę „nieoczywistą” energię, którą lubię najbardziej. Rodingit jest unikatowy - każdy kamień wygląda inaczej: jedne mają pudrowo różowy odcień, inne delikatne szare żyłki. Dzięki temu sygnet staje się małym dziełem natury. Można go nosić solo albo łączyć z innymi pierścionkami, tworząc mocniejsze zestawy.
6. Szerokie spodnie Margo z bawełny organicznej, Marc O’Polo

Na przełomie sezonów liczą się jakościowe, dobrze skrojone i wygodne ubrania. Szaleństwa zostawiamy na początek wiosny. Dlatego na moim radarze pojawiły się szerokie spodnie Margo od maki Marc O’Polo. To fason, który ma w sobie tę rzadką cechę - wygląda świetnie bez wysiłku. Zawdzięcza go szerokiej, długiej nogawce z kantem i materiałowi z mieszanki bawełny organicznej. Te spodnie są dla mnie najlepszą alternatywą dla klasycznych dżinsów - szczególnie wtedy, gdy chcę wyglądać bardziej elegancko, ale nadal czuć się komfortowo.
7. Sneakersy XT-Whisper, Salomon

W lutym łatwo stracić motywację do ruchu, dlatego zamiast myśleć o sporcie jak o obowiązku, wolę myśleć o nim jak o rytuale. Czasem wystarczy spacer, czasem krótki bieg, czasem po prostu spotkanie z przyjaciółką i nabijanie kroków. Właśnie dlatego na radar trafiają sneakersy Salomon XT-Whisper - model, który łączy technologię z designem. Dynamiczna forma i dopracowane detale sprawiają, że te buty równie dobrze sprawdzą się w codziennych, wygodnych stylizacjach, co w bardziej funkcjonalnym kontekście. Ja (i skandynawskie it-girls) uwielbiamy je za ten mix. I to jest najważniejsze - kiedy rzecz jest ładna, częściej sięga się po nią spontanicznie. A to często pierwszy krok do zmiany nawyku.

