Wszyscy znają go z roli w „Ojcu Chrzestnym”. Uważam, że w tym filmie był jeszcze lepszy
Od „Ojca Chrzestnego” po „Bielmo” Robert Duvall zachwycał aktorskim kunsztem i niepowtarzalną charyzmą. Jednak w tej roli porusza głębiej niż kiedykolwiek - pokazuje siłę ojca, człowieka i legendy kina, której nie da się zapomnieć.

Są wśród aktorów takie nazwiska, które definiują całe epoki kina. Robert Duvall był jedną z nich. Jego role, od dramatów historycznych po gangsterskie klasyki, pozostają w pamięci na zawsze. Jego charyzma, głębia i subtelność sprawiały, że każde pojawienie się na ekranie było wydarzeniem. Choć widzowie kojarzą go przede wszystkim jako Toma Hagena w kultowym „Ojcu Chrzestnym”, t0 po latach od zagrania jednego z bardziej znanych adwokatów włoskich mafiozów udowodnił, że wciąż potrafił zaskakiwać i zachwycać w rolach mniej oczywistych.
Aktor Robert Duvall nie żyje

Wczoraj, 16 lutego, świat kina stracił jednego ze swoich największych mistrzów. Robert Duvall urodził się 5 stycznia 1931 roku i w trakcie swojej ponad półwiecznej kariery zdobył Oscara, 4 Złote Globy i liczne nagrody branżowe.
Robert Duvall był aktorem, którego kariery nie sposób opisać jednym zdaniem. Na ekranie pojawiał się w rolach, które przeszły do historii kina, a jego nazwisko stało się synonimem klasy aktorskiej i niezapomnianych kreacji. Widzowie przede wszystkim kojarzą go z kultowego „Ojca Chrzestnego” (1972), gdzie wcielił się w rolę Toma Hagena, lojalnego adwokata rodziny Corleone. Powrócił w tej samej roli w kontynuacji „Ojca chrzestnego II” (1974), która przyniosła mu Oscara i umocniła jego status ikony kina.
Nie mniej pamiętną kreacją była rola pułkownika Billa Kilgore’a w „Apokalipsie dziś” (1979), w której Duvall pokazał, że potrafi z równą siłą grać zarówno bohatera dramatycznego, jak i postać pełną energii i nieprzewidywalnego charakteru. W thrillerze „Szakal” (1973) zagrał Buddy’ego Shapiro, a później pojawiał się także w licznych innych ekranizacjach klasycznych powieści sensacyjnych. Jest jednak film w którym Duvall był jeszcze lepszy niż w „Ojcu Chrzestnym”, który uważam powinien obejrzeć każdy syn, aby zrozumieć jak ważna w życiu człowieka jest relacja ojciec-syn.
„Sędzia” - dramat rodzinny w cieniu sali sądowej

Film „Sędzia” to opowieść o rodzinie i odpowiedzialności, która rozgrywa się w hermetycznym świecie prawa. Hank Palmer (Robert Downey Jr.) to odnoszący sukcesy adwokat, który przyjeżdża do rodzinnego miasta na pogrzeb matki. Już pierwsze spotkanie z ojcem, sędzią Josephem Palmerem, pokazuje napięcie między nimi: stary, twardy, nieustępliwy sędzia kontra cyniczny, błyskotliwy adwokat.
Konflikt ojca i syna jest tu tak silny, że każda scena w domu Palmerów czy w sali sądowej nabiera dramatyzmu. A wszystko to w tle kryminalnego wątku, który sprawia, że historia nie jest tylko dramatem rodzinnym, ale pełnoprawnym thrillerem emocjonalnym.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Robert Downey Jr. - od „Ally McBeal” do „Sherlocka Holmesa”

Robert Downey Jr. to aktor, którego prawdziwy talent mogliśmy podziwiać już w serialu „Ally McBeal”, a później w rolach Tony’ego Starka w „Avengersach” czy Sherlocka Holmesa. W filmie „Sędzia” wciela się w Hanka Palmera - adwokata, który mimo sukcesów w zawodzie mierzy się z własnymi emocjami i trudnymi relacjami z ojcem.
Jego sarkastyczne riposty, błyskotliwe dialogi i momenty refleksji tworzą w duecie z Duvallem niezapomnianą dynamikę. Ich relacja jest tak prawdziwa, że po seansie aż chce się zadzwonić do własnego ojca i powiedzieć: „Nieważne, co się stanie, możesz na mnie liczyć”.
Dlaczego warto obejrzeć film „Sędzia”?

„Sędzia” to film, który łączy dramat sądowy z emocjonalnym portretem rodziny. To opowieść o przeszłości, odpowiedzialności i relacjach, które pozostają z nami na zawsze. Dzięki fenomenalnej grze Duvalla i Downeya Jr., pięknym zdjęciom Janusza Kamińskiego i scenariuszowi pełnemu niuansów, film zostaje w pamięci na długo po seansie.
Nie jest to typowy dramat sądowy - tutaj sala rozpraw staje się miejscem psychologicznych zmagań, a konflikt rodzinny wciąga bardziej niż jakiekolwiek procesy. Każdy, kto obejrzy „Sędziego”, odnajdzie w nim coś dla siebie: refleksję nad przeszłością, emocjonalną prawdę o rodzicach i fascynującą aktorską szkołę gry od mistrzów, którzy wiedzą, jak utrzymać widza w napięciu.
Gdzie obejrzeć film „Sędzia”?
Film jest dostępny na Apple TV. I uważam, że to idealny wybór na wieczór, jeśli chcecie zobaczyć prawdziwą lekcję aktorstwa i historię, która zostaje w sercu.

