Reklama

Twórcy serialu „Bridgerton” potwierdzili, że piąty sezon jest już w produkcji - i że przedstawi historię miłosną Franceski Bridgerton (w tej roli Hannah Dodd) oraz Michaeli Stirling (granej przez Masali Baduza). Będzie to pierwszy queerowy romans w serialu.

Jak potwierdził Netflix, produkcja serialu odbywa się poza Londynem. W sieci pojawił się też zwiastun, w którym kobiety trzymają się za ręce i przeprowadzają się do miejsca, które najprawdopodobniej jest szkockimi Highlands. Zwiastun ten wywołał entuzjazm wśród fanów.

Co wydarzy się w 5. sezonie „Bridgertonów”?

Bridgerton sezon 5
mat. prasowe

Po śmierci męża Franceski, Johna, w czwartym sezonie, fani spekulowali, że kolejna odsłona skupi się właśnie na niej, choć pojawiały się też przypuszczenia, że najpierw zobaczymy historię jej siostry Eloise. Teraz wiadomo już, że akcja 5. sezonu rozpocznie się dwa lata po zakończeniu poprzedniego. Serwis streamingowy Tudum ujawnił zarys fabuły: „Sezon 5 zaczyna się dwa lata po śmierci Johna, gdy Francesca postanawia ponownie wejść na rynek matrymonialny z powodów praktycznych. Jednak kiedy kuzynka Johna, Michaela, wraca do Londynu, by zająć się majątkiem Kilmartin, skomplikowane uczucia Franceski sprawią, że zacznie się zastanawiać, czy trzymać się pragmatycznych planów, czy podążyć za własnymi pragnieniami.”

Historia będzie oparta na książce Julii Quinn „When He Was Wicked”. Choć w powieści kuzyn Johna jest mężczyzną o imieniu Michael, to fani ciepło przyjęli zmianę płci tej postaci w serialu.

Ogłaszając tę informację, showrunnerka Jess Brownell powiedziała: „To przełomowe. Oczywiście istnieje wiele świetnych produkcji pokazujących queerową miłość. W żadnym razie nie jesteśmy pierwsi. Ale stworzenie całego sezonu „Bridgerton” o związku lesbijskim wydaje się czymś ogromnym.”

Co o tym pomyśle myślą aktorki i widzowie?

Bridgerton sezon 5
mat. prasowe

„[Historie queerowej miłości] były tradycyjnie wykluczane z takich gatunków jak dramaty kostiumowe - a osoby queer istniały, zawsze istniały i zawsze będą istnieć” - mówi Dodd. Baduza dodaje: „To wyjątkowe doświadczenie mieć Jess jako przewodniczkę w tej podróży, bo ona jest tą historią naprawdę podekscytowana. To, co chcemy osiągnąć, to pokazanie realistycznego obrazu queerowej miłości na ekranie i zapewnienie jej szczęśliwego zakończenia.”

Podsycając entuzjazm fanów, Brownell dodała: „Jeśli jest coś naprawdę charakterystycznego dla tego sezonu, to tęsknota. Wielka, ogromna tęsknota. To będzie sezon o queerowej radości. To nie będzie sezon o queerowej traumie. … Świetnie się przy tym bawimy!”

Ponieważ remixy znanych utworów są ważnym elementem ścieżki dźwiękowej serialu, Brownell zdradziła, że muzyka również odzwierciedli tę historię miłosną. „Dużo myślałam o różnych queerowych artystach, których utwory możemy zinterpretować na potrzeby „Bridgerton”” - mówi. „Oddanie queerowym artystom roli muzycznego tła dla queerowej historii miłosnej będzie niezwykle ekscytującym elementem sezonu.”

Fani zareagowali na tę wiadomość ogromnym entuzjazmem na Instagramie. W komentarzach pod oficjalnym profilem „Bridgerton” pisali m.in.: „Jestem tak wzruszona” oraz „Nie mam żadnego powodu, żeby płakać przez 15-sekundowy zwiastun. A jednak to robię.”

Artykuł oryginalnie pojawił się na ELLE.com/uk

Reklama
Reklama
Reklama