Reklama

Seriale prawnicze mają w sobie coś zaskakująco uzależniającego. Lubimy je za błyskotliwe dialogi, moralne dylematy i tę przyjemną iluzję, że w sali sądowej wszystko da się uporządkować logicznym argumentem. A wszystko zaczęło się dla wielu z nas od legendarnej „Ally McBeal”, którą ja - mając zaledwie osiem lat - oglądałam z zapartym tchem, czekając co tydzień na kolejny odcinek w telewizji - trochę nie rozumiejąc świata dorosłych, ale już wtedy czując, że ten gatunek ma w sobie coś hipnotyzującego.

Od tamtej pory seriale prawnicze przeszły długą drogę - od lżejszych, niemal obyczajowych historii w stylu „Ally McBeal”, przez bardziej proceduralne i dramatyczne produkcje jak kultowe „The Good Wife”, aż po współczesne, mocno osadzone w polityce i rzeczywistości narracje. W Polsce również doczekaliśmy się swoich przedstawicieli gatunku - jednym z najbardziej popularnych było „Prawo Agaty” z Agnieszką Dygant w roli głównej, które przez lata miało wierną publiczność i wprowadziło prawniczy świat do mainstreamowej telewizji.

Dziś ten gatunek coraz częściej wychodzi poza schemat „sprawy tygodnia” i staje się pretekstem do opowiadania o społeczeństwie, polityce i emocjach, które nie zawsze mieszczą się w paragrafach.

Elle newsletter
elle.pl

To najlepszy serial prawniczy dostępny online

The good fight
mat. prasowe

Najlepsze seriale nie zawsze trafiają na listy „must watch” od razu przy premierze. Czasem pojawiają się gdzieś w tle - i dopiero po czasie okazuje się, że trudno się od nich oderwać. „The Good Fight” (pol. tytuł „Sprawa idealna”) to dokładnie taki przypadek. Spin-off kultowego „The Good Wife” zaczyna się niewinnie: od historii Diane Lockhart, prawniczki, która w jednej chwili traci stabilność całego swojego życia zawodowego i finansowego.

Ale to dopiero początek.

O czym naprawdę jest „The Good Fight”?

The good fight
mat. prasowe

Choć formalnie to serial prawniczy, bardzo szybko wychodzi poza schemat „sprawy tygodnia”. To opowieść o świecie, w którym prawo przestaje być neutralne. W kolejnych sezonach serial coraz mocniej zagłębia się w:

  • politykę USA i kryzys instytucji
  • nierówności społeczne i rasowe
  • wpływ technologii i mediów na prawdę
  • konflikty ideologiczne, które przenikają codzienność

W centrum pozostaje Diane Lockhart - bohaterka, która musi odnaleźć się w rzeczywistości, w której stare zasady już nie działają.

Christine Baranski i rola, która niesie cały serial

The good fight
mat. prasowe

Jednym z największych atutów produkcji jest Christine Baranski jako Diane Lockhart - chłodna, inteligentna, ironiczna, ale też coraz bardziej uwikłana emocjonalnie w świat, który się zmienia. To nie jest klasyczna „bohaterka prawniczego serialu”. Diane często nie daje łatwych odpowiedzi - ani sobie, ani widzowi.

Obok niej pojawiają się m.in. Cush Jumbo, Audra McDonald oraz w późniejszych sezonach Delroy Lindo, który wnosi do serialu zupełnie nową energię i ciężar emocjonalny.

Serial, który reaguje na rzeczywistość

The good fight
mat. prasowe

To, co wyróżnia „The Good Fight”, to jego aktualność. Serial bardzo często odnosi się do bieżących wydarzeń politycznych i społecznych w USA, przez co momentami bardziej przypomina komentarz do rzeczywistości niż klasyczny dramat sądowy.

I właśnie dlatego nie jest to produkcja „do tła”. Wymaga uwagi - ale w zamian daje coś więcej niż tylko kolejne sprawy w sądzie.

6 sezonów, które łatwo przegapić - i trudno odpuścić

The good fight
mat. prasowe

„The Good Fight” ma łącznie 6 sezonów, co czyni go idealnym serialem do długiego oglądania. Nie jest hałaśliwy jak niektóre streamingowe hity, ale konsekwentnie buduje świat, który z sezonu na sezon staje się coraz bardziej złożony.

To jeden z tych tytułów, które:

  • zaczynasz „na chwilę”
  • zostajesz na kilka dni
  • i nagle orientujesz się, że jesteś w połowie 4. sezonu serialu

Dlaczego warto go włączyć?

The good fight
mat. prasowe

„The Good Fight” to propozycja dla tych, którzy lubią seriale inteligentne, ale nie oderwane od rzeczywistości. Łączy dramat prawniczy z politycznym napięciem i satyrą na współczesny świat. To nie jest komfortowy serial. Ale właśnie dlatego tak dobrze działa.

Jeśli szukasz czegoś, co nie tylko wciąga fabułą, ale też komentuje świat, w którym żyjemy - ta produkcja może być jednym z najlepszych „ukrytych” wyborów na SkyShowtime.

Reklama
Reklama
Reklama