Ten serial z nową gwiazdą „Peaky Blinders” to prawdziwa petarda. Jeśli jeszcze go nie widzieliście - koniecznie musicie to nadrobić
Rebecca Ferguson wciąga od pierwszej sceny w dystopijnym thrillerze na Apple TV+. Trzymajcie się fotela - jeśli jeszcze nie widzieliście, warto to w weekend nadrobić.

Szwedzka aktorka Rebecca Ferguson od lat udowadnia, że ekranowa dominacja to jej znak rozpoznawczy - od serii „Mission: Impossible”, przez „Diunę” po nagradzany dramat „Dolina Bogów”. Jednak to jej rola w dystopijnym thrillerze „Silos” pokazała, że potrafi nie tylko wciągnąć widza w gęsty, pełen napięcia świat, ale też zbudować postać, której nie da się zapomnieć. Nic dziwnego, że ekipa „Peaky Blinders” zapragnęła mieć ją w obsadzie filmu „Peaky Blinders: Nieśmiertelny” - który od dziś jest dostępny dla widzów na platformie Netflix. Szczegóły o tym, jak to jest dołączyć do świata gangsterów i zagrać u boku Cilliana Murphy'ego zdradza w wywiadzie z nami - który lada moment pojawi się na naszym kanale na Youtube.
Wciągający serial z Rebeccą Ferguson na Apple TV

„Silos” - okrzyknięty jednym z najlepiej dopracowanych seriali sci -fi swojego czasu był nr 1 w prawie 90 krajach. Dostępny jest na platformie Apple TV+ przenosi do świata, w którym normalność została zamknięta w betonowej konstrukcji. Mieszkańcy żyją w wertykalnie zorganizowanym bunkrze - silosie, który ciągnie się ponad sto pięter w dół, a każdy poziom ma swoje miejsce w społecznym porządku. Nad codziennością czuwa autorytarna władza, kontrolująca życie w najmniejszych szczegółach.
Najbardziej działa jednak strach przed karą ostateczną: wysłaniem na zewnątrz, gdzie - jak wynika z tego, co pokazuje silos - czeka pustynny, postapokaliptyczny krajobraz.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Tajemnica silosu zaczyna się od Juliette

W centrum wydarzeń stoi Juliette (Rebecca Ferguson), inżynierka pracująca w trzewiach silosu, przy mechanizmach podtrzymujących jego funkcjonowanie. To jej determinacja rozpina całą historię: bohaterka szuka odpowiedzi w sprawie morderstwa bliskiej osoby i szybko trafia na wątki, których nie powinno się ruszać.
W tym świecie pytania kosztują najwięcej, bo ci, którzy próbują dociec, kiedy i dlaczego zbudowano silos, narażają się na śmiertelne konsekwencje. Z odcinka na odcinek stawka rośnie, a prawda okazuje się równie groźna jak kłamstwo.
„Silos” - ten serial ma cliffhangery, które nie pozwalają się wylogować

Serial buduje napięcie porcjami, stale dokładając nowe elementy do układanki. Każdy epizod odsłania fragment informacji o tym, jak działa silos i kto naprawdę pilnuje porządku, ale w zamian zostawia kolejne znaki zapytania. To właśnie ta konstrukcja sprawia, że widz zostaje w środku historii na dłużej, nawet jeśli zaczyna od jednego wieczoru.
Dodatkowo w silosie pęka czas: oficjalna historia sięga tylko sto lat wstecz, a każdy ślad przeszłości może stać się powodem problemów. Efekt to uczucie osaczenia, w którym ciekawość wygrywa z ostrożnością.
Drugi sezon podbija stawkę poza murami

Po wydarzeniach z finału pierwszej odsłony główna bohaterka Juliett Nichols opuszcza silos i jako pierwsza osoba wysłana do czyszczenia nie umiera po kilku minutach spędzonych na zewnątrz. Odkrywa też, że jej schron nie jest jedyną tego typu konstrukcją w okolicy.
Dalej robi się jeszcze bardziej nerwowo: świat zewnętrzny faktycznie jest skażony, a jednocześnie w samym systemie funkcjonują rozwiązania, które mają utrzymywać mieszkańców w posłuszeństwie. W nowych odcinkach akcja łączy samotną walkę Juliette z retrospekcjami, które dopowiadają, co ją ukształtowało.
Gdzie oglądać i ile jeszcze przed nami?

„Silos” dostępny jest wyłącznie na platformie Apple TV+ i na tę chwilę ma trzy sezony, więc to propozycja nie na jeden wieczór, tylko na dłuższą przygodę. To jednak nie koniec przygody z genialna w tym serialu Rebeccą Ferguson.
4. sezon tego serialu został już zapowiedziany i pojawi się premierowo w 2027 roku.

