Reklama

Gdy dowiedziałam się, że mam iść na przedpremierę „Piep*zyć Mickiewicza 3”, podeszłam do tego… jak do jeża. Tytuł film od zawsze mnie odrzucał, motyw szkoły, dzieciaki, slang… myślałam: „jeśli muszę...”. Nawet fakt, że pierwsza część wyświetlała mi się w polecanych na Netflixie, mnie nie przekonywał.

O zgrozo, ja się myliłam. Film okazał się niesamowicie wciągający, szczery i poruszający. Trzecia część zadziałała na mnie jak wehikuł czasu - przypomniała, jak to jest mieć 18 lat, mieć maturę na karku i nie mieć zielonego pojęcia, co zrobić ze światem, który nagle wydaje się ogromny, przerażający i zupełnie nieznany.

Nie widziałam poprzednich części przed seansem, zaczęłam od trójki, ale po powrocie do domu nadrobiłam. Kolejność wcale nie przeszkadza - choć oczywiście fajnie poczuć ewolucję bohaterów. Poprzednie części wprowadzały nas do świata klasy 2B - zbioru wyjątkowych, często nieprzystosowanych, czasem dziwacznych nastolatków. W „Piep*zyć Mickiewicza” poznaliśmy Dantego (Hugo Tarres), Nel (Wiktoria Koprowska), Korka (Karol Rot) i Cegłę (Igor Pawłowski), a także nowego polonistę Jana Sienkiewicza (Dawid Ogrodnik), który odkrywał w uczniach ich talenty i pomagał mierzyć się z emocjami. Druga część rozwijała tę historię - dojrzalsze konflikty, głębsze relacje, a także subtelne spojrzenie na codzienne problemy młodych ludzi.

„Piep*zyć Mickiewicza 3” - o czym jest ostatnia część tej szkolnej trylogii?

Piep*zyć Mickiewicza 3
mat. prasowe

Trzecia część skupia się na ostatniej klasie liceum - maturze, studniówce, pierwszych poważnych wyborach życiowych. Miłość, przyjaźnie, strach przed przyszłością - wszystko to pokazane jest w sposób autentyczny i bardzo bliski widzowi. Siedząc w kinie zapomniałam, że mam 36 lat i poczułam dokładnie to, co jeden z bohaterów - Cegła. Moment, w którym świat, który znałam i w którym czułam się bezpiecznie - codzienni koledzy, szkoła, nauczyciele - nagle ma się skończyć… To strach, który pamięta chyba każdy, kto stał na progu dorosłości.

Iść na studia? Gdzie? Jaki kierunek? A może przerwa i praca? Wszystko to jest pokazane w sposób autentyczny, czasem zabawny, czasem bolesny - trafiający prosto w serce.

W 3 części pojawia się także nowa postać, Adam. Prawdziwe bananowe dziecko, które przyjeżdża pod szkołę mercedesem, szasta pieniędzmi, kupuje „przyjaciół” i próbuje odbić dziewczynę Dantego. Dante, choć pewniejszy siebie niż w pierwszej części, widzi swoje niedoskonałości i dzieciństwo spędzone w domu dziecka - które wyłażą jak grzyb na ścianie w tym konflikcie. Jego starcia z Adamem pokazują zazdrość, rywalizację i bardzo prawdziwe, znane nam wszystkim emocje.

Piep*zyć Mickiewicza 3
mat. prasowe

Korek chłopak ze spectrum autyzmu jest w tej części absolutnie cudowny. Jego próba znalezienia miłości, zrozumienia i bezpieczeństwa jest tak szczera, że ciężko mu nie kibicować. Dla niego miłość jest prosta - „Lubisz mnie? To lubisz” - a widz czuje, jak trudny bywa świat dla młodych ludzi, którzy próbują się w nim odnaleźć. Cegła natomiast zakochuje się w dziewczynie z Francji, a jego starania w nauce języka - są absolutnie rozbrajające. Francuski staje się lekcją życia, bo jak wiadomo, miłość jest najlepszym nauczycielem.

W tle przewija się też temat AI - Dante korzysta z niej w chwilach zwątpienia, a Korek pisze z wygenerowaną przez czat dziewczyną. To współczesny problem, pokazany subtelnie, z humorem, ale i czułością - film nie ocenia, po prostu pokazuje, jak młodzi próbują odnaleźć wsparcie i miłość w cyfrowym świecie. Całość opowiedziana jest lekko, a jednocześnie poruszająco - momenty śmiechu mieszają się ze wzruszeniem. To film, który przypomina, jak to jest być młodym, zakochanym, przestraszonym i pełnym pytań o przyszłość.

Obsada i twórcy

Piep*zyć Mickiewicza 3
mat. prasowe

W rolach głównych znów Dante (Hugo Tarres) i Nel (Wiktoria Koprowska), którzy świetnie czują się w ekranowej relacji. Dante dojrzewa emocjonalnie, ale wciąż zmaga się z własnymi demonami. Aleksander Idzi w roli Adama wprowadza trochę potrzebnego zamieszania. A Karol Rot jako Korek, Krystian Embradora jako Mietek i Igor Pawłowski jako Cegła wnoszą ogrom autentyczności. Dawid Ogrodnik w roli Jana Sienkiewicza to nauczyciel, którego ciężko nie polubić - ciepły, bliski, troskliwy, a przy tym konsekwentny.

Muszę przyznać, że reżyserka Sara Bustamante-Drozdek i scenarzysta Kacper Szymański utrzymują spójność serii, pozwalają bohaterom dojrzewać i przeżywać emocje w skupiony, szczery sposób.

Gdzie obejrzeć „Piep*zyć Mickiewicza”?

Piep*zyć Mickiewicza 3
mat. prasowe

„Piep*zyć Mickiewicza 3” wchodzi do kin dzisiaj - 13 lutego 2026. Poprzednie części można obejrzeć online na Netflixie:

  • „Piep*zyć Mickiewicza” (1)

  • „Piep*zyć Mickiewicza 2”

Nie trzeba oglądać w kolejności - choć nadrobienie pierwszych dwóch części pozwala lepiej poczuć ewolucję bohaterów.

Czy warto iść do kina na „Piep*zyć Mickiewicza 3”?

„Piep*zyć Mickiewicza 3” to film, który przypomina, jak to jest być młodym, przestraszonym, zakochanym i niepewnym przyszłości. To kino, które bawi, wzrusza i pozwala wrócić do własnych wspomnień.

Nie popełnijcie mojego błędu i nie dajcie się zwieść tytułowi - jeśli przegapiliście poprzednie części, nie szkodzi. Idźcie do kina i pozwólcie sobie na chwilę powrotu do czasów, gdy świat wydawał się wielki, a serce - ogromne.

Reklama
Reklama
Reklama