Ten film o samotności i przejmującym pragnieniu miłości złamie każde serce. Dla generacji Z to obowiązkowy tytuł na Netflix
„Pawana” to poruszający melodramat o trójce wykluczonych młodych ludzi, którzy próbują odnaleźć miłość i sens w świecie pełnym uprzedzeń. Film Lee Jong-pila trafi na Netflix już 20 lutego.

Są filmy, które ogląda się dla rozrywki. I są takie, które zostają pod skórą na długo. „Pawana”, najnowsza produkcja Lee Jong-pila, należą do tej drugiej kategorii. To opowieść o młodości wystawionej na próbę, o samotności głośniejszej niż krzyk, i o spotkaniu, które zmienia wszystko. Już 20 lutego 2026 roku tytuł trafi na Netflix.
Osadzona w realiach współczesnej Korei Południowej historia trójki wykluczonych bohaterów nie obiecuje łatwych wzruszeń. Zamiast tego oferuje intymny, szczery portret ludzi stojących na granicy światła i mroku – tych, którzy próbują uwierzyć, że nawet w najbardziej pękniętym sercu może jeszcze rozbrzmieć nadzieja.
W tym artykule:
- O czym jest nowy dramat Netflixa „Pawana”?
- Bohaterowie filmu „Pawana” – młodość na granicy światła i mroku
- Czy warto obejrzeć „Pawanę” na Netflix?
O czym jest nowy dramat Netflixa „Pawana”?
Na platformę Netflix już 20 lutego trafi „Pawana” – film, który dosłownie wyciska łzy. Ta produkcja w reżyserii Lee Jong-pila pokazuje życie trójki młodych ludzi na marginesie, zmuszonych do tego, by zmierzyć się z własnymi traumami, bólem i społecznym wykluczeniem. Każde z nich ukrywa się przed światem, ale spotkanie odmienia ich na zawsze. Akcja rozgrywa się w Korei Południowej, a fabuła koncentruje się wokół relacji Mi-jeong, Yo-hana i Gyeong-roka.
„Pawana” powstała na podstawie powieści „Pavane for a Dead Princess” Parka Min-gyu z 2009 roku. Opowieść szokuje szczerością – pokazuje, jak trudno jest wydostać się z kręgu samotności i jak wielką siłę ma spotkanie z drugim człowiekiem. Sceny ze zwiastuna pokazują Mi-jeong rozjaśnioną uśmiechem, Yo-hana z pogodną, choć pełną skomplikowanych emocji twarzą oraz Gyeong-roka, którego dawny chłód zaczyna się łamać pod wpływem nowej znajomości.
Yo-han wypowiada słowa: „Wszystka miłość to nieporozumienie – przekonanie, że ktoś jest inny niż reszta świata i że to potrwa wiecznie”. To zdanie zapowiada, że „Pawana” nie będzie kolejnym prostym romansem, ale pełnym bólu i delikatności portretem dorastania.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Bohaterowie filmu „Pawana” – młodość na granicy światła i mroku
Mi-jeong, grana przez Ko A-sung, przez swój wygląd i doświadczenia musiała wycofać się z życia społecznego. Unika ludzi, skrywa się w cieniu, ale los konfrontuje ją z dwoma mężczyznami. Yo-han (Byeon Yo-han) to postać na pozór lekka i pełna żartobliwego ciepła, jednak jego pogoda ducha skrywa głębokie emocje. Trzecią postacią jest Gyeong-rok (Moon Sang-min), były tancerz, który zrezygnował z marzeń i musi zaakceptować brutalną rzeczywistość.
Każde z nich niesie na barkach ciężar samotności i braku akceptacji, a ich relacje powoli stają się dla siebie nawzajem światłem, którego tak desperacko potrzebują. Spotkanie tej trójki zmienia wszystko – Mi-jeong zaczyna rozkwitać i powoli wychodzić z mroku.

Czy warto obejrzeć „Pawanę” na Netflix?
„Pawana” wciąga widza w świat, gdzie nadzieja to towar deficytowy. Wzajemne oddziaływanie Mi-jeong, Yo-hana i Gyeong-roka daje im nie tylko namiastkę normalności, ale też szansę na ocalenie. Twórcy zapowiadają, że dramat będzie wsparciem dla wszystkich, którzy kiedykolwiek czuli się wykluczeni lub niezrozumiani.
Byeon Yo-han podkreślił na konferencji prasowej, że miłości nie da się naukowo wyjaśnić – jest jak tlen, wszechobecna, choć niewidzialna. Moon Sang-min zdradził, że dla roli intensywnie analizował każdy gest i spojrzenie, starając się oddać zamknięcie i ból swojego bohatera.
Już w dniu premiery, 20 lutego 2026 roku, „Pawana” stanie się głosem tych, którzy nie mają odwagi mówić o swoim cierpieniu – ta historia poruszy każdego widza do głębi.

