Reklama

Glen Powell znów jest na ustach wszystkich, ale tym razem nie chodzi o romantyczną komedię ani kolejną rolę hollywoodzkiego ulubieńca. W „Przepisie na morderstwo” aktor wchodzi w znacznie mroczniejszą kreację – i, jak przekonują amerykańscy krytycy, robi to z wyjątkową lekkością, urokiem i wyczuciem czarnego humoru. Nowy thriller studia już po premierze w USA wywołał spore poruszenie, a recenzenci zgodnie podkreślają jedno: to może być jedna z najciekawszych i najbardziej przewrotnych ról Powella do tej pory.

W tym artykule:

  1. „Przepis na morderstwo”: Glen Powell w nowym thrillerze z czarnym humorem
  2. O czym opowiada „Przepis na morderstwo”?
  3. Za kamerą „Przepisu na morderstwo” twórca „Na złej drodze”
  4. Gdzie obejrzeć „Przepis na morderstwo”?

„Przepis na morderstwo”: Glen Powell w nowym thrillerze z czarnym humorem

Glen Powell po raz kolejny przyciąga uwagę: tym razem nie jako ekranowy amant, ale bohater mrocznej, przewrotnej historii o pieniądzach, rodzinnych sekretach i zbrodni. Tytuł „Przepis na morderstwo” już po premierze w Stanach Zjednoczonych zebrał bardzo dobre recenzje, a amerykańscy krytycy zgodnie podkreślają jedno: Powell jest w znakomitej formie.

Nowa produkcja studia A24 opisywana jest jako stylowy, pełen napięcia thriller z wyraźnym komediowym twistem. Krytycy, oprócz tempa opowieści i jej czarnego humoru, chwalą też magnetyzm głównego aktora, który z łatwością prowadzi widza przez historię balansującą między moralnym niepokojem a czystą rozrywką.

O czym opowiada „Przepis na morderstwo”?

Głównym bohaterem jest Becket Redfellow, w którego wciela się Glen Powell. Mężczyzna zostaje wydziedziczony przez swoją bajecznie bogatą rodzinę i postanawia za wszelką cenę odzyskać należną mu fortunę. Problem w tym, że na drodze do celu stoi siedmioro krewnych, których musi po kolei wyeliminować.

obraz

Każdy kolejny ruch wciąga Becketa coraz głębiej w spiralę intryg, manipulacji i moralnych kompromisów. Z tego punktu wyjścia powstaje opowieść mroczna, błyskotliwa i – jak podkreślają recenzenci – zaskakująco zabawna. Polski dystrybutor zapowiada film jako stylowy thriller pełen zemsty, chciwości i rodzinnych sekretów.

Przepis na morderstwo
mat. prasowe

Za kamerą „Przepisu na morderstwo” twórca „Na złej drodze”

Za reżyserię i scenariusz odpowiada John Patton Ford, twórca nagrodzonego Independent Spirit Award filmu „Na złej drodze”. Krytycy dostrzegają w jego nowym projekcie ciekawe połączenie oldschoolowego stylu z nowoczesną wrażliwością. Alexander Mooney ze Slant Magazine podkreślił właśnie to wyczucie współczesnych realiów, a Brian Orndorf z Blu-ray.com zaznaczył, że Ford umiejętnie prowadzi historię opartą na balansowaniu między dobrem a złem, nie szczędząc widzowi zwrotów akcji.

Film jest luźno inspirowany brytyjską komedią „Szlachectwo zobowiązuje” z 1949 roku. Nowa wersja tej historii została jednak wyraźnie uwspółcześniona. Mike Massie z Gone with the Twins nazwał produkcję „wciągającą, uwspółcześnioną wersją klasycznego dzieła studia Ealing”, podkreślając cyniczne poczucie humoru i ekscentryczne postaci drugoplanowe. Courtney Howard z Fresh Fiction zwróciła z kolei uwagę na energetyczną obsadę drugiego planu i subtelnie poprowadzony wątek romantyczny.

Obok Glena Powella na ekranie pojawiają się Margaret Qualley, Ed Harris i Jessica Henwick. W obsadzie znaleźli się również Topher Grace, Zach Woods i Bill Camp. To właśnie ten zestaw nazwisk, połączony z wyrazistą reżyserią i sprawnie poprowadzonym scenariuszem, sprawia, że „Przepis na morderstwo” ma szansę trafić zarówno do fanów thrillerów, jak i widzów lubiących inteligentne czarne komedie.

Przepis na morderstwo
mat. prasowe

Gdzie obejrzeć „Przepis na morderstwo”?

„Przepis na morderstwo” będzie można oglądać w polskich kinach od 10 kwietnia. Nieprzypadkowo pojawiają się już porównania do klimatu serii „Na noże”. „Przepis na morderstwo” może okazać się jedną z ciekawszych gatunkowych premier roku.

Reklama
Reklama
Reklama