Reżyserka „Watahy” powraca z thrillerem na podstawie prozy Olgi Tokarczuk. Szykujcie się na mocne kino
Stan wojenny, psychologiczna gra i bohaterka uwięziona w obcym kraju. Nowy mroczny thriller Kasi Adamik to mieszanka wybuchowa emocji i napięcia, inspirowana prozą Olgi Tokarczuk - i jedna z najbardziej niepokojących polskich premier tego roku.

Kasia Adamik, córka jednej z najbardziej znanych polskich reżyserek, Agnieszki Holland, ma na swoim koncie kilka wyjątkowo udanych i docenionych przez widzów produkcji - zwłaszcza w gatunku jakim jest thriller. Fani kojarzą jej nazwisko m.in. z nagradzanego filmu „Pokot”, serialu HBO „Wataha” z Leszkiem Lichotą w roli głównej, a także projektów telewizyjnych, takich jak „Ziarno prawdy” czy „Spojrzenia”.
Teraz reżyserka wraca z kolejnym mocnym obrazem, który przeniesie widzów do Polski z czasów stanu wojennego - w sam środek mrocznej atmosfery grudnia 1981 roku.
„Zima pod znakiem Wrony” - o czym będzie nowy film Kasi Adamik?

12 grudnia 1981 roku do Warszawy przybywa Joan Andrews, brytyjska profesor psychiatrii, w którą wciela się nominowana do Oscara Lesley Manville. Jej przyjazd ma związek z międzynarodową konferencją, ale już pierwszego dnia trafia w sam środek dramatycznych wydarzeń. W wyniku splotu nieszczęśliwych zdarzeń profesor wraz z młodą doktorantką Aliną (Zofia Wichłacz) zostaje zmuszona do ucieczki. Gdy 13 grudnia 1981 roku zostaje wprowadzony stan wojenny, ulice pustoszeją, telefony milkną, a Warszawa staje się miejscem pełnym zagrożeń.
Joan staje się przypadkowym świadkiem zabójstwa młodego opozycjonisty. Zdjęcie, które zrobiła, sprawia, że staje się celem tajnych agentów milicji. W obcym kraju, gdzie nie wiadomo, komu można ufać, bohaterka musi podejmować decyzje zagrażające jej życiu, a zarazem walczyć o przekazanie dowodu zbrodni do brytyjskiej ambasady.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Międzynarodowa obsada i twórcy

Obok Lesley Manville i Zofii Wichłacz na ekranie zobaczymy Andrzeja Konopkę, Saschę Ley i Toma Burke’a. Za zdjęcia odpowiada Tomasz Naumiuk PSC, muzykę skomponował Emre Sevindik.
Twórcy w umiejętny sposób łączą psychologiczne napięcie z politycznym tłem - każdy detal w scenografii i grze aktorskiej potęguje uczucie niepewności i klaustrofobii.
Film powstał na podstawie prozy Olgi Tokarczuk i już otrzymał pierwsze nagrody

Scenariusz filmu powstał na podstawie opowiadania Profesor Andrews w Warszawie Olgi Tokarczuk, laureatki Nagrody Nobla. Tekst dostarczył twórcom nie tylko mrocznego kontekstu historycznego, ale i lekko surrealistycznej perspektywy, która wyróżnia „Zimę pod znakiem Wrony” wśród polskich thrillerów.
Scenariusz Adamik, Buchty i Coxon zdobył specjalne wyróżnienie na Cannes ScripTeast w 2018 roku, a sam film zamykał festiwal w San Sebastian w 2025 roku.
„Zima pod znakiem Wrony” - polski thriller, który zostanie w pamięci widzów

„Zima pod znakiem Wrony” to nie tylko opowieść o przeszłości, ale i uniwersalna historia o strachu, odwadze i poszukiwaniu prawdy. Film pozwala spojrzeć na stan wojenny oczami obcokrajowca, co nadaje wydarzeniom nowej perspektywy i sprawia, że dramatyczne wydarzenia sprzed ponad czterech dekad stają się niezwykle bliskie współczesnemu widzowi.
Polska premiera zaplanowana jest na 20 lutego 2026 roku.

