Polsat puści jutro hit wszechczasów. To jeden z tych filmów, które oglądasz „tylko na chwilę” a kończysz, siedząc na napisach końcowych
To absolutny klasyk popkultury, który niby jest lekką historią o świecie mody, ale tak naprawdę mówi o ambicji, cenie sukcesu i… o tym, jak łatwo zatracić siebie.

Są takie filmy, do których wraca się bez względu na nastrój, porę roku czy ilość obowiązków na głowie. Comfort movies - znane na pamięć, a jednak za każdym razem działające tak samo mocno. Włączasz „na chwilę”, żeby poprawić sobie humor albo po prostu mieć coś w tle, a kończy się na tym, że znów przeżywasz wszystko od początku. Śmiejesz się w tych samych momentach, wzruszasz przy tych samych scenach i łapiesz się na tym, że mimo upływu lat ta historia wciąż ma w sobie coś świeżego. To właśnie magia prawdziwych klasyków - nie starzeją się, tylko zmieniają razem z nami.
„Diabeł ubiera się u Prady” - transmisja w TV

„Diabeł ubiera się u Prady” wydaje się być filmem, którego fabuły nie trzeba nikomu przedstawiać. Dla tych jednak, którzy nie widzieli tego popkulturowego klasyka podpowiadamy, że opowiada historię Andy Sachs - ambitnej absolwentki dziennikarstwa, która trafia do pracy w prestiżowym magazynie modowym „Runway”. Problem? Kompletnie nie interesuje się modą i nie pasuje do świata, w którym liczą się nazwiska projektantów, trendy i perfekcyjny wygląd.
Jej szefową zostaje legendarna Miranda Priestly - kobieta, której boi się absolutnie każdy. Wymagająca, chłodna i bezkompromisowa, szybko wystawia Andy na próbę. Dziewczyna musi zdecydować, jak wiele jest w stanie poświęcić dla kariery. To historia o przemianie - nie tylko wizualnej, ale przede wszystkim wewnętrznej. I o tym, że sukces zawsze ma swoją cenę.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Obsada, która przeszła do historii

Ten film nie byłby tym samym bez swojej obsady. Na ekranie spotykają się nazwiska, które dziś są absolutną czołówką Hollywood:
- Meryl Streep jako Miranda Priestly - rola, która przyniosła jej nominację do Oscara i status ikony
- Anne Hathaway jako Andy Sachs - naturalna, autentyczna i bardzo „nasza”
- Emily Blunt jako Emily - ostra, zabawna i absolutnie niezapomniana
Chemia między bohaterkami i dialogi, które do dziś krążą w popkulturze, sprawiają, że do tego filmu chce się wracać. Ale siła tego filmu tkwi też w drugim planie, który absolutnie nie pozostaje w cieniu. Stanley Tucci jako Nigel wnosi do historii ciepło i ironię, stając się dla Andy kimś więcej niż tylko współpracownikiem. Adrian Grenier w roli Nate’a pokazuje mniej efektowną, ale bardzo potrzebną perspektywę świata poza modowym blichtrem, a Simon Baker jako Christian Thompson dodaje historii nuty niejednoznacznego uroku.
20 lat później. „Diabeł ubiera się u Prady 2” już za chwilę w kinach

To idealny moment, żeby wrócić do tej historii - zwłaszcza że już w maju do kin trafi kontynuacja, czyli „Diabeł ubiera się u Prady 2”. Już sama zapowiedź filmu wywołuje wśród widzów ogromne emocje - zwiastuny i pierwsze zdjęcia z planu błyskawicznie obiegły Internet, a powrót kultowej obsady sprawił, że wielu fanów mówi wprost: to będzie jedno z największych kinowych wydarzeń roku. Trudno się dziwić - pierwsza część to nie był tylko „ładny film o modzie”, ale prawdziwy fenomen.
„Diabeł ubiera się u Prady” zarobił na całym świecie aż 326,6 miliona dolarów przy budżecie wynoszącym około 35 milionów - czyli ponad dziewięciokrotnie więcej, niż kosztowała produkcja. Jak na film osadzony w świecie mody i skupiony na kobiecych bohaterkach - to wynik wręcz spektakularny. Do tego dochodzą świetne opinie: produkcja utrzymuje około 75% pozytywnych recenzji od krytyków i podobny wynik wśród widzów, którzy wystawili jej setki tysięcy ocen. Krytycy podkreślali przede wszystkim błyskotliwe dialogi i magnetyczną rolę Meryl Streep, która dla wielu stała się sercem całego filmu.
Film zdobył też nominacje do Oscarów i Złotych Globów, a sama Meryl Streep została nagrodzona za swoją rolę - co tylko potwierdziło, że mamy do czynienia z czymś więcej niż lekką rozrywką. Dziś, niemal 20 lat później, jego popularność wcale nie słabnie - wręcz przeciwnie. Nowe pokolenia odkrywają go na nowo, a starsi widzowie wracają do niego z jeszcze większym sentymentem. I właśnie dlatego sequel budzi takie emocje - bo to nie tylko kontynuacja historii, ale powrót do świata, który dla wielu stał się kultowy.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
„Diabeł ubiera się u Prady” kiedy transmisja w TV?

Film „Diabeł ubiera się u Prady” zostanie wyemitowany już jutro, 31 marca, o godzinie 21:40 na Polsat.
Jeśli jeszcze go nie widziałaś - to idealna okazja. A jeśli znasz go na pamięć… tym bardziej. Bo to jeden z tych tytułów, które za każdym razem smakują trochę inaczej.

