Reklama

Są takie filmy, do których wraca się bez względu na nastrój, porę roku czy ilość obowiązków na głowie. Comfort movies - znane na pamięć, a jednak za każdym razem działające tak samo mocno. Włączasz „na chwilę”, żeby poprawić sobie humor albo po prostu mieć coś w tle, a kończy się na tym, że znów przeżywasz wszystko od początku. Śmiejesz się w tych samych momentach, wzruszasz przy tych samych scenach i łapiesz się na tym, że mimo upływu lat ta historia wciąż ma w sobie coś świeżego. To właśnie magia prawdziwych klasyków - nie starzeją się, tylko zmieniają razem z nami.

„Diabeł ubiera się u Prady” - transmisja w TV

Diabeł ubiera się u Prady
mat. prasowe

„Diabeł ubiera się u Prady” wydaje się być filmem, którego fabuły nie trzeba nikomu przedstawiać. Dla tych jednak, którzy nie widzieli tego popkulturowego klasyka podpowiadamy, że opowiada historię Andy Sachs - ambitnej absolwentki dziennikarstwa, która trafia do pracy w prestiżowym magazynie modowym „Runway”. Problem? Kompletnie nie interesuje się modą i nie pasuje do świata, w którym liczą się nazwiska projektantów, trendy i perfekcyjny wygląd.

Jej szefową zostaje legendarna Miranda Priestly - kobieta, której boi się absolutnie każdy. Wymagająca, chłodna i bezkompromisowa, szybko wystawia Andy na próbę. Dziewczyna musi zdecydować, jak wiele jest w stanie poświęcić dla kariery. To historia o przemianie - nie tylko wizualnej, ale przede wszystkim wewnętrznej. I o tym, że sukces zawsze ma swoją cenę.

Obsada, która przeszła do historii

Diabeł ubiera się u Prady
mat. prasowe

Ten film nie byłby tym samym bez swojej obsady. Na ekranie spotykają się nazwiska, które dziś są absolutną czołówką Hollywood:

  • Meryl Streep jako Miranda Priestly - rola, która przyniosła jej nominację do Oscara i status ikony
  • Anne Hathaway jako Andy Sachs - naturalna, autentyczna i bardzo „nasza”
  • Emily Blunt jako Emily - ostra, zabawna i absolutnie niezapomniana

Chemia między bohaterkami i dialogi, które do dziś krążą w popkulturze, sprawiają, że do tego filmu chce się wracać. Ale siła tego filmu tkwi też w drugim planie, który absolutnie nie pozostaje w cieniu. Stanley Tucci jako Nigel wnosi do historii ciepło i ironię, stając się dla Andy kimś więcej niż tylko współpracownikiem. Adrian Grenier w roli Nate’a pokazuje mniej efektowną, ale bardzo potrzebną perspektywę świata poza modowym blichtrem, a Simon Baker jako Christian Thompson dodaje historii nuty niejednoznacznego uroku.

20 lat później. „Diabeł ubiera się u Prady 2” już za chwilę w kinach

Diabeł ubiera się u Prady
mat. prasowe

To idealny moment, żeby wrócić do tej historii - zwłaszcza że już w maju do kin trafi kontynuacja, czyli „Diabeł ubiera się u Prady 2”. Już sama zapowiedź filmu wywołuje wśród widzów ogromne emocje - zwiastuny i pierwsze zdjęcia z planu błyskawicznie obiegły Internet, a powrót kultowej obsady sprawił, że wielu fanów mówi wprost: to będzie jedno z największych kinowych wydarzeń roku. Trudno się dziwić - pierwsza część to nie był tylko „ładny film o modzie”, ale prawdziwy fenomen.

„Diabeł ubiera się u Prady” zarobił na całym świecie aż 326,6 miliona dolarów przy budżecie wynoszącym około 35 milionów - czyli ponad dziewięciokrotnie więcej, niż kosztowała produkcja. Jak na film osadzony w świecie mody i skupiony na kobiecych bohaterkach - to wynik wręcz spektakularny. Do tego dochodzą świetne opinie: produkcja utrzymuje około 75% pozytywnych recenzji od krytyków i podobny wynik wśród widzów, którzy wystawili jej setki tysięcy ocen. Krytycy podkreślali przede wszystkim błyskotliwe dialogi i magnetyczną rolę Meryl Streep, która dla wielu stała się sercem całego filmu.

Film zdobył też nominacje do Oscarów i Złotych Globów, a sama Meryl Streep została nagrodzona za swoją rolę - co tylko potwierdziło, że mamy do czynienia z czymś więcej niż lekką rozrywką. Dziś, niemal 20 lat później, jego popularność wcale nie słabnie - wręcz przeciwnie. Nowe pokolenia odkrywają go na nowo, a starsi widzowie wracają do niego z jeszcze większym sentymentem. I właśnie dlatego sequel budzi takie emocje - bo to nie tylko kontynuacja historii, ale powrót do świata, który dla wielu stał się kultowy.

„Diabeł ubiera się u Prady” kiedy transmisja w TV?

Diabeł ubiera się u Prady
mat. prasowe

Film „Diabeł ubiera się u Prady” zostanie wyemitowany już jutro, 31 marca, o godzinie 21:40 na Polsat.

Jeśli jeszcze go nie widziałaś - to idealna okazja. A jeśli znasz go na pamięć… tym bardziej. Bo to jeden z tych tytułów, które za każdym razem smakują trochę inaczej.

Reklama
Reklama
Reklama