Jeśli wasz wymarzony weekend, to ten z wciągającą lekturą, mamy dla was kilka propozycji. Z jesiennych nowości wydawniczych wybieramy historie, od których się nie oderwiecie.
WIDEO…
Hanna Johansson, „Antyk” (Pauza)
Bezimienna trzydziestoletnia narratorka wyjeżdża do Grecji z Heleną, dojrzałą artystką, oraz jej nastoletnią córką Olgą. Podziwia Helenę i pragnie jej uwagi, a obecność dziewczyny początkowo traktuje jak przeszkodę. Z czasem układ między trzema bohaterkami staje się coraz mniej oczywisty. Johansson przygląda się fascynacji, zazdrości i potrzebie bycia wybraną. Wakacyjna sceneria jest tłem dla historii o samotności i władzy, jaką zyskuje nad nami osoba, na której uznaniu szczególnie nam zależy. Idealna książka dla tych, którzy nie chcą jeszcze żegnać się z ciepłymi dniami.
Catherine Lacey, „Odpowiedzi” (Czarne)
Mary ma trzydzieści lat, długi i dolegliwości, z którymi trudno sobie poradzić. Szukając dodatkowego zarobku, zgłasza się do udziału w eksperymencie mającym odkryć sekret idealnego związku. Znany aktor zatrudnia kobiety, które pomogą zbadać mechanizmy romantycznych więzi. Próba uporządkowania uczuć szybko zaczyna jednak wymykać się spod kontroli. Lacey łączy satyrę ze science fiction, przyglądając się fantazji o miłości pozbawionej nieprzewidywalności. To propozycja dla tych, które lubią historie o relacjach, ale mają ochotę na coś bardziej przewrotnego niż romans. Podobno spodoba się milenialsom.
Inga Iwasiów, „Tobiasz i wielki liść” (Filtry)
Bohaterka nowej powieści Iwasiów osiąga wiek emerytalny i ma dość uczelni, jej rytuałów oraz kolejnych reform. Na zakończenie kariery symuluje projekt badawczy, a akademicka codzienność staje się materiałem do kąśliwej satyry. Tymczasem w jej domu pojawia się królik Tobiasz, który potrzebuje opieki i zmienia sposób przeżywania kolejnych dni. Iwasiów łączy melancholię z humorem, zmysłowość z surrealizmem. Ta historia daje miejsce bohaterce, której życie wewnętrzne pozostaje intensywne także wtedy, gdy otoczenie mogłoby już niewiele od niej oczekiwać.
Agnieszka Dauksza, „Niedaleko pada granat od jabłoni” (Karakter)
Lina próbuje ocalić córkę podczas wojny. Później odnajduje w sierocińcu dziewczynkę, którą adoptują Julian i Stefania Tuwimowie. Czy to rzeczywiście jej dziecko? Nawet spotkanie po wielu latach nie przynosi prostych odpowiedzi. Dauksza rekonstruuje historię rozdzielenia, przetrwania i poszukiwania własnego pochodzenia, łącząc literaturę faktu, esej i prozę poetycką. Interesują ją również niepewność i sprzeczności, których nie da się usunąć z biografii. To lektura o macierzyństwie oraz więziach, które wymykają się jednoznacznym definicjom.
Lee Heejoo, „Święty chłopiec” (W.A.B)
Yosep jest gwiazdorem K-popu, a czterem jego fankom przestaje wystarczać podziwianie go z daleka. Chcą mieć idola wyłącznie dla siebie. W rezydencji na odludziu uwielbienie przeradza się w paranoję, a próby zatrzymania chłopaka przy sobie stają się coraz bardziej niepokojące. Koreański thriller przygląda się obsesji na punkcie gwiazd, jak i przekonaniu, że intensywność uczucia daje prawo do zawłaszczenia drugiego człowieka. Od lektury tej październikowej premiery wydawnictwa W.A.B naprawdę trudno się oderwać.