Reklama

Twórcy zapowiadają historię rozpiętą między dwiema datami - 1991 i 2001 rokiem - oraz dwoma kierunkami: Warszawą i Izraelem. Zdjęcia realizowano w Polsce i w Grecji, a premiera filmu została zaplanowana na 2027 rok.

„Zdrada” - polski thriller o służbach, w którym stawką jest coś więcej niż misja

W centrum opowieści znajduje się Krzysztof Radecki, oficer kontrwywiadu, którego życie rozpada się po nieudanej operacji. Mężczyzna traci dobre imię, pozycję i poczucie sensu, a degradacja staje się dla niego nie tylko zawodową karą, ale też osobistym upokorzeniem. Radecki jest przekonany, że zapłacił za cudzą zdradę. Po latach wraca więc do sprawy, która przekreśliła jego karierę i odebrała mu spokój. To nie będzie jednak prosta opowieść o zemście. „Zdrada” ma pokazać człowieka, który próbuje odzyskać prawdę o sobie w świecie zbudowanym na milczeniu, lojalności i fałszywych tropach.

zdrada
mat. prasowe

Akcja filmu rozgrywa się w dwóch okresach: w 1991 i 2001 roku. Taki układ pozwoli pokazać nie tylko samą operację, ale też jej konsekwencje - to, jak jedna decyzja, jeden błąd albo jedna zdrada potrafią wracać po latach. W świecie kontrwywiadu nic nie jest oczywiste. Sojusznik może okazać się zagrożeniem, milczenie może być formą lojalności albo winy, a dokumenty nie zawsze mówią całą prawdę. Film ma budować napięcie właśnie na tej niepewności: nie tylko na pytaniu, kto zdradził, ale też kto przez lata korzystał z cudzej klęski.

Operacja Most w tle. Prawdziwa historia, która nadaje filmowi głębie

Ważnym kontekstem „Zdrady” jest Operacja Most, prowadzona w latach 1990–1992 tajna akcja polskich służb specjalnych i Mossadu. W jej ramach przez Polskę przerzucono blisko 40 tysięcy Żydów z byłego ZSRR do Izraela. To tło nadaje filmowi historyczny i polityczny ciężar. Opowieść o kontrwywiadzie nie rozgrywa się tu w próżni, lecz w czasie wielkich przemian, gdy po upadku komunizmu Polska budowała nowe relacje, nowe struktury bezpieczeństwa i nowe zasady gry. Na tym tle prywatna historia Radeckiego nabiera większej skali. „Zdrada” ma opowiadać nie tylko o służbach, ale też o cenie decyzji podejmowanych w imię państwa, interesów i tajnych porozumień.

zdrada
mat. prasowe

Dawid Ogrodnik, Mateusz Damięcki i Mirosław Baka w obsadzie

W filmie wystąpią Dawid Ogrodnik, Mateusz Damięcki, Mirosław Baka oraz Alan Andersz. W obsadzie znaleźli się także Dmytro Malkov, May Kurtz i Marcin Czarnik. To zestaw nazwisk, który zapowiada kino oparte nie tylko na sensacyjnej intrydze, ale też na emocjach i relacjach między bohaterami. W thrillerze szpiegowskim najważniejsze często dzieje się nie w pościgach, lecz w rozmowach, spojrzeniach i decyzjach, po których nie da się już wrócić do poprzedniego życia.

Za reżyserię „Zdrady” odpowiada Maciej Dutkiewicz, który jest również współautorem scenariusza. Drugim scenarzystą jest Wojciech Raduchowski-Brochwicz — pułkownik i były oficer służb specjalnych, współtwórca jednostki GROM, a także osoba związana w latach 90. z administracją państwową i strukturami bezpieczeństwa. To ważny element zapowiedzi, bo wskazuje, że twórcy chcą oprzeć film na wiarygodnym spojrzeniu na mechanizmy służb. „Zdrada” ma być nie tylko historią sensacyjną, ale też próbą pokazania świata, w którym procedury, lojalność i sekrety realnie wpływają na ludzkie biografie.

Kiedy premiera filmu „Zdrada”?

Premiera filmu „Zdrada” planowana jest na jesień 2027 roku. Po zakończeniu zdjęć produkcja wchodzi w kolejny etap prac, a pierwsze informacje sugerują thriller szpiegowski z mocnym historycznym tłem i osobistą stawką.

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google
Reklama
Reklama
Reklama
Loading...