O tym psychologicznym thrillerze było głośno już 2 lata temu. To będzie najmocniejsza ekranizacja twórczości Colleen Hoover
Miał być kontrowersyjny - i wygląda na to, że taki właśnie będzie. „Verity” po pierwszym zwiastunie zapowiada się na jeden z najmocniejszych thrillerów psychologicznych ostatnich lat.

Pierwszy teaser filmu „Verity” już ustawia ton: elegancki, chłodny w formie, a pod spodem niepokojąco lepki od sekretów. Amazon MGM Studios odsłoniło zaledwie kilka kadrów, ale wystarczy, by poczuć, że ten thriller psychologiczny będzie grał na napięciu jak na idealnie nastrojonym instrumencie. W rolach głównych: Anne Hathaway, Dakota Johnson i Josh Hartnett.
Teaser otwiera drzwi do domu, w którym nic nie jest oczywiste

„Verity” zaczyna się od pozornie racjonalnego układu: Lowen Ashleigh, początkująca pisarka, dostaje zlecenie, które mogłoby stać się przepustką do literackiego świata. Ma dokończyć bestsellerową serię książek Verity Crawford, słynnej autorki thrillerów, która po wypadku nie może kontynuować pracy. Dakota Johnson wciela się w Lowen, a Anne Hathaway gra Verity - postać, wokół której gęstnieje atmosfera, jakby każdy korytarz w domu miał własną pamięć.
Decyzja Jeremy’ego, męża Verity, uruchamia mechanizm znany z najlepszych historii o ambicji i pokusie wejścia w cudze życie bez zaproszenia. Lowen trafia do domu Crawfordów, by pracować nad tekstem, ale szybko okazuje się, że nie jest to przestrzeń, w której można bezpiecznie oddzielić warsztat od emocji. To thriller psychologiczny w czystej definicji: opowieść o tym, jak łatwo dać się wciągnąć w narrację, która udaje prawdę.
Chcesz zobaczyć tę treść?
Aby wyświetlić tę treść, potrzebujemy Twojej zgody, aby YouTube i jego niezbędne cele mogły załadować treści na tej stronie.
Rękopis wywraca fabułę i podważa wszystko, co wydawało się „pewne”

Punktem zapalnym staje się odnaleziony rękopis: niepublikowane wcześniej, niedokończone zapiski Verity. Ten tekst - z założenia ukryty, prywatny i niewygodny - zaczyna przejmować kontrolę nad wyobraźnią Lowen i rozsadza jej poczucie bezpieczeństwa od środka. Zapisane strony mają w sobie coś z intymnego szeptu, który w thrillerach bywa najgłośniejszym alarmem: podważają stan psychiczny Verity i zacierają granicę między prawdą a fikcją.
Wraz z kolejnymi odkryciami komplikuje się też relacja Lowen z Jeremym. To napięcie nie jest dodatkiem, ale rdzeniem historii - bo „Verity” opowiada nie tylko o tajemnicach, lecz także o tym, jak rodzi się zależność i jak łatwo pomylić bliskość z manipulacją. Na ekranie, obok Hathaway, Johnson i Hartnetta, pojawiają się również Brady Wagner, Asel Swango oraz Daniel Echevarria.
Colleen Hoover znów trafia do kina, a ta adaptacja ma być najciemniejsza

Film jest adaptacją bestsellerowej powieści Colleen Hoover, która w Polsce ukazała się nakładem wydawnictwa Otwartego. „Verity” bywa określana jako najbardziej mroczna z jej ekranizowanych historii: zamiast romantycznego uniesienia dominuje tu duszny niepokój, a emocje nie niosą ulgi, tylko kolejne pytania.
To także kolejny dowód na siłę trendu, w którym kobieca perspektywa nie jest dekoracją, lecz silnikiem opowieści - intensywnej, ryzykownej, wciągającej. W ciągu dwóch lat „Verity” ma być czwartą adaptacją twórczości Hoover, po wcześniejszych hitach filmowych tj. „It Ends with Us” - opartych na jej książkach. Teraz stawka wydaje się jeszcze wyższa: teaser obiecuje historię, która nie tyle „zostaje w głowie”, ile nie chce z niej wyjść - aż do premiery 2 października i długo po niej.


