Magda Mołek o dojrzałym macierzyńskie: "Odeszłam z porannego programu, bo wiedziałam, że mnie ta praca wykończy"
W najnowszym wywiadzie przeprowadzonym przez Hannę Lis, jedna z najpopularniejszych polskich dziennikarek i moderatorek, Magda Mołek otwarcie i bez retuszu opowiada o swoim macierzyństwie – procesie, który nazywa jednym z najtrudniejszych i najbardziej wymagających w życiu

- ELLE
Magda Mołek, znana dziennikarka i osobowość medialna, jest mamą dwóch synów, których urodziła w wieku 35 lat, a drugiego 42 lat. W rozmowie z Hanną Lis otwarcie opowiada o macierzyństwie, które jest dla niej nieustannym wyzwaniem, źródłem radości, a także momentami ogromnego zmęczenia i potrzeby wsparcia. Ten szczery wywiad odsłania, jak różne doświadczenia wiążą się z wychowywaniem dwójki dzieci w różnych etapach życia, i jak głęboko kształtują jej spojrzenie na siebie jako matkę i kobietę.
Macierzyństwo to „dożywocie”
Magda Mołek podkreśla, że macierzyństwo to „dożywocie”, które mimo wszystkich trudnościach daje jej ogromne ugruntowanie i poczucie celu. „Mi to daje pion, rytm i cel, mam to w jakimś planie, bo choć jest tu i teraz, zawsze jest jakaś przyszłość” – mówi dziennikarka.
Przyznaje też, że bycie matką to nieustanna rola, wymagająca trudnej pracy i świadomości odpowiedzialności: „Matka musi i powinna, nie można uciekać od tego przymusu – to jest trudne, ale fundamentalne.”
Kiedy siły brakowało – momenty kryzysu i potrzeba pomocy
Mołek wspomina momenty, kiedy czuła się totalnie bezradna i psychicznie wykończona. Opowiada o swoim doświadczeniu z dwójką dzieci, kiedy mieszkańcy codzienności przestawały dawać siłę: „Poczułam, że jestem zniszczalna, muszę prosić o pomoc, bo innej drogi nie widziałam.” To szczere wyznanie pokazuje, że nawet osoby publiczne, które wydają się mieć wszystko pod kontrolą, doświadczają podobnych wyzwań i słabości.
Radość i uwaga na codzienne chwile z dziećmi
Magda nie ukrywa też swoich wzruszeń i radości z macierzyństwa. Wspomina chwilę porannego uśmiechu syna z ząbkującymi zębami i proste, codzienne momenty, które są dla niej bezcenne: „Chcę patrzeć uważnie, jak moje dziecko ząbkuje, raczkuje, bo przecież byłam z nim, ale często byłam myślami gdzie indziej.”

