Zanim Geralt z Rivii stał się bohaterem znanym graczom i widzom na całym świecie, jego twarz dla polskiej publiczności miał Michał Żebrowski. „Wiedźmin” Marka Brodzkiego wszedł do kin w listopadzie 2001 roku, mierząc się z ogromnymi oczekiwaniami czytelników Andrzeja Sapkowskiego. Film nie zdobył ich powszechnego uznania, ale po latach pozostaje ciekawym rozdziałem historii polskiego kina. Powrót do tej produkcji pozwala przypomnieć sobie pierwszą ekranową wersję świata, który później zrobił międzynarodową karierę.

WIDEO…

player placeholder

„Wiedźmin” — Geralt w świecie, w którym ludzie bywają groźniejsi od potworów

Film przedstawia losy Geralta z Rivii, wiedźmina wyszkolonego do zabijania bestii zagrażających ludziom. Jego umiejętności zapewniają mu zajęcie, ale nie akceptację: dla wielu pozostaje obcym, którego obecność jest tolerowana tylko wtedy, gdy okazuje się potrzebny. Wędrówka prowadzi go przez świat pełen uprzedzeń, przemocy i walki o władzę. Kolejne spotkania wystawiają na próbę jego przekonania, a los coraz mocniej wiąże go z Ciri. W tej historii polowanie na potwory jest zaledwie częścią opowieści — równie istotne okazują się odpowiedzialność za innych i próby wymknięcia się przeznaczeniu.

Michał Żebrowski i obsada pełna znanych nazwisk

W roli Geralta występuje Michał Żebrowski, któremu partnerują Zbigniew Zamachowski jako Jaskier oraz Grażyna Wolszczak jako Yennefer. Ewę Wiśniewską oglądamy jako królową Calanthe, Annę Dymną jako Nenneke, a Andrzeja Chyrę jako Borcha Trzy Kawki. Za kamerą stanął Marek Brodzki, natomiast muzykę skomponował Grzegorz Ciechowski. To właśnie kreacja Żebrowskiego i ścieżka dźwiękowa należały do elementów docenianych nawet przy chłodnym przyjęciu całej produkcji. Powściągliwość aktora dobrze współgra z postacią bohatera, który rzadko mówi o swoich uczuciach, choć jego wybory nieustannie je zdradzają.

Zobacz także:

Polska ekranizacja Sapkowskiego do obejrzenia po latach (OPINIA)

„Wiedźmin” ma słabości, których trudno nie zauważyć. Filmowa wersja kondensuje materiał przygotowany również z myślą o serialu, co odbija się na spójności opowieści. W dłuższej wersji łatwiej było śledzić historię i poznać bohaterów, a Michał Żebrowski przekonywał mnie jako Geralt — powściągliwy, ale daleki od obojętności. Do dziś doceniam też muzykę Grzegorza Ciechowskiego i surową atmosferę tej produkcji. Oczywiście trudno przeoczyć słabe efekty specjalne, nierówną realizację czy zmiany względem opowiadań Sapkowskiego. Dziś można jednak wrócić do niej z ciekawością: przyjrzeć się aktorskim interpretacjom znajomych postaci, posłuchać muzyki Ciechowskiego i zobaczyć, jak wyobrażano sobie świat Sapkowskiego na początku XXI wieku

Film „Wiedźmin” z 2001 roku jest dostępny na Prime Video.