Komedia romantyczna 3-krotnie nominowana do Oscara znika z Prime Video. To jeden z najbardziej dochodowych filmów 1963 roku
To jeden z tych filmów, które przypominają, jak wielką siłę miało kiedyś ekranowe trio: Billy Wilder, Jack Lemmon i Shirley MacLaine. „Słodka Irma”, jedna z najgłośniejszych komedii 1963 roku, wkrótce ma zniknąć z Prime Video

Z biblioteki Prime Video już 1 maja zniknie „Słodka Irma” - błyskotliwa komedia Billy’ego Wildera z duetem Jack Lemmon i Shirley MacLaine. To ostatni moment, by zobaczyć w streamingu film, który w swoim czasie należał do najgłośniejszych tytułów roku i zebrał trzy nominacje do Oscara.
W tym artykule:
- „Słodka Irma” znika z Prime Video
- O czym opowiada „Słodka Irma”?
- Oscarowy błysk i nazwiska, które zostają w pamięci
„Słodka Irma” znika z Prime Video
Są takie filmy, do których wraca się nie tylko dla fabuły, ale przede wszystkim dla chemii między aktorami i wyjątkowego klimatu starego Hollywood. „Słodka Irma” bez wątpienia należy do tej kategorii. Komedia Billy’ego Wildera z 1963 roku była jednym z największych kinowych sukcesów swojego czasu – i wszystko wskazuje na to, że to ostatni moment, by nadrobić ją w streamingu.

Za kamerą stoi Billy Wilder, a scenariusz współtworzył z I.A.L. Diamondem. To tandem, który potrafił ubrać komedię w precyzję niemal jubilerską: dowcip nie jest tu przypadkowym błyskiem, tylko konsekwentnie prowadzoną linią. Nie jest przypadkiem, że wokół tego tytułu do dziś unosi się aura klasyka. Po sukcesie „Garsoniery” Billy Wilder ponownie połączył siły z Jackiem Lemmonem i Shirley MacLaine, tworząc kolejny film oparty na ich ekranowej energii. Efekt? „Słodka Irma” została piątym najbardziej dochodowym filmem 1963 roku, a sam powrót tego duetu na ekran okazał się dla widzów wystarczającym powodem, by tłumnie ruszyć do kin.
O czym opowiada „Słodka Irma”?
Akcja filmu rozgrywa się w Paryżu, w okolicach targowych hal, gdzie poznajemy Irmę - charyzmatyczną bohaterkę graną przez Shirley MacLaine - oraz Nestora Patou, naiwnego, ale uczciwego policjanta, w którego wciela się Jack Lemmon. Gdy Nestor traci posadę i przypadkiem wikła się w życie Irmy, między tą dwójką rodzi się uczucie. Szybko okazuje się jednak, że miłość, zazdrość i potrzeba kontroli popychają go do coraz bardziej absurdalnych decyzji. To właśnie ten miks romantycznej komedii, farsy i charakterystycznego dla Wildera ironicznego humoru sprawia, że „Słodka Irma” wciąż ogląda się z przyjemnością.

Dziś „Słodka Irma” może być idealnym wyborem dla tych, którzy tęsknią za kinem z wyrazistymi bohaterami, inteligentnym humorem i dawnym ekranowym blaskiem. To również świetna okazja, by przypomnieć sobie, jak magnetycznym duetem byli Shirley MacLaine i Jack Lemmon. Zanim film zniknie z Prime Video, warto dać się porwać tej historii – lekkiej, przewrotnej i absolutnie nie do podrobienia.
Oscarowy błysk i nazwiska, które zostają w pamięci
Za tym tytułem stoi nie tylko chemia aktorów, ale i rzemiosło najwyższej próby. Zdjęcia stworzył Joseph LaShelle, a muzyką zajął się Andre Previn. Film otrzymał trzy nominacje do Oscara: dla Shirley MacLaine (aktorka pierwszoplanowa), dla LaShelle’a (zdjęcia kolorowe) oraz dla Previna (muzyka, dobór, adaptacja i jej ujęcie). Ostatecznie statuetkę zdobył właśnie Previn.

„Słodka Irma” jest też adaptacją francuskiego musicalu „Irma la douce”, co czuć w jej scenicznym rozmachu i w sposobie, w jaki Paryż staje się dekoracją niemal teatralną: pełną życia, podszytą sekretem, nieco ironiczną. Jeśli ten film ma zniknąć z oferty 1 maja, warto potraktować nadchodzące dni jak starannie zaplanowany seans - taki, który przypomina, jak przyjemnie jest wracać do klasyki, zanim zgaśnie światło projektora.

