Jeden z najlepszych miniseriali w historii telewizji ma tylko 6 odcinków. Na HBO Max obejrzycie go w jeden wieczór
„Anioły w Ameryce” to sześciodcinkowy miniserial HBO dostępny na HBO Max, który przenosi widzów do Nowego Jorku lat 80., w sam środek narastającego kryzysu AIDS w USA i epoki Ronalda Reagana.


W tym artykule:
- „Anioły w Ameryce” – kultowy miniserial HBO, który warto nadrobić
- Gwiazdorska obsada: Al Pacino, Meryl Streep i Emma Thompson
- Krytycy i widzowie są zgodni, a nagrody mówią same za siebie
„Anioły w Ameryce” – kultowy miniserial HBO, który warto nadrobić
Produkcja powstała na podstawie nagrodzonej Pulitzerem sztuki Tony’ego Kushnera i przenosi widzów do Nowego Jorku lat 80. To Ameryka czasów Ronalda Reagana – kraju rozdartego społecznie, politycznie i duchowo, w którym coraz silniej odczuwalny jest kryzys AIDS. W cieniu choroby, strachu i wykluczenia żyją bohaterowie miniserialu: ludzie samotni, zagubieni, pragnący miłości, wiary, sensu i ocalenia. Tytułowe anioły nie są tu wyłącznie metaforą – pojawiają się naprawdę, ale nie przynoszą prostych odpowiedzi. Raczej komplikują świat jeszcze bardziej.

Gwiazdorska obsada: Al Pacino, Meryl Streep i Emma Thompson
Siłą „Aniołów w Ameryce” jest nie tylko temat, ale też obsada, którą bez przesady można nazwać wybitną. W miniserialu wystąpili m.in. Al Pacino, Meryl Streep, Emma Thompson, Patrick Wilson, Mary-Louise Parker i Jeffrey Wright.
Pacino gra Roya Cohna, wpływowego, bezwzględnego prawnika, postać autentyczną i jedną z najbardziej kontrowersyjnych figur amerykańskiego życia publicznego. Ten wybór obsadowy ma szczególną wagę, bo serial nie ucieka od ciemniejszych stron władzy i jej zakulisowych mechanizmów.

Krytycy i widzowie są zgodni, a nagrody mówią same za siebie
Pozycja „Aniołów w Ameryce” w telewizyjnym kanonie jest dziś wyraźna: miniserial bywa wskazywany jako jeden z najlepszych w historii. Został nagrodzony 11 statuetkami Emmy i 5 Złotymi Globami, a odbiór krytyków i publiczności pozostaje wyjątkowo spójny. W serwisie Rotten Tomatoes produkcję poleca 91% krytyków i 90% widzów.
Równie ważne jest to, że serial wciąż działa emocjonalnie: bywa opisywany jako poruszający, wzruszający, olśniewający i ważny. Jeśli więc na HBO Max ma się wydarzyć seans, który łączy rozmowę o historii, religii, polityce i czułości, a jednocześnie mieści się w formacie krótkiego maratonu, „Anioły w Ameryce” pozostają wyborem o wyjątkowo mocnym ciężarze gatunkowym.

