Reklama

Film, który przez lata był uznawany za jedną z ikon światowego kina, wraca do streamingu. HBO Max przywróciło „Slumdog. Milioner z ulicy” po 8 latach nieobecności, umożliwiając nowym pokoleniom widzów poznanie tej przejmującej historii. W 2025 roku czytelnicy „The New York Post” umieścili go na 163. pozycji w kategorii najlepszy film XXI wieku.

Dzięki pozytywnym recenzjom krytyków i wielomilionowym zyskom film zyskał miano kultowego. Jeśli jeszcze go nie widzieliście, teraz macie wyjątkową okazję, by nadrobić zaległości.

Fabuła filmu „Slumdog. Milioner z ulicy”

„Slumdog. Milioner z ulicy”
mat. prasowe

„Slumdog. Milioner z ulicy” opowiada historię osiemnastoletniego Jamala z Bombaju, który bierze udział w hinduskiej edycji programu „Milionerzy”. Przed finałowym pytaniem zostaje jednak zatrzymany przez policję, która podejrzewa, że chłopak oszukuje. Podczas przesłuchania Jamal opowiada o swoim życiu, a każda odpowiedź, którą znał, okazuje się być związana z trudnymi doświadczeniami z przeszłości. To opowieść o cierpieniu, przetrwaniu i nadziei.

Scenarzysta Simon Beaufoy, chcąc dobrze odwzorować realia życia w Indiach, trzykrotnie odwiedził kraj i rozmawiał z dziećmi wychowującymi się na ulicach Bombaju. Te doświadczenia zaowocowały scenariuszem, który zdobył uznanie zarówno jury Oscara, jak i innych prestiżowych nagród filmowych.

„Slumdog. Milioner z ulicy” na nowo trafił do HBO Max

Slumdog. Milioner z ulicy
mat. prasowe

Film, który powstał w 2008 roku zdobył 8 Oscarów, 4 Złote Globy oraz 7 nagród BAFTA, co czyni go jednym z najbardziej nagradzanych dzieł początku XXI wieku. Dzieło, zrealizowane za 15 milionów dolarów, wygenerowało przychody w wysokości 378 milionów dolarów na całym świecie.

W rolach głównych wystąpili Dev Patel, Freida Pinto, Madhur Mittal oraz Anil Kapoor. Obraz oparty jest na powieści „Q&A” Vikasa Swarupa, a za scenariusz odpowiada Simon Beaufoy, znany z pracy przy „Goło i wesoło”.

„Slumdog. Milioner z ulicy” - światowy fenomen i kontrowersje w Indiach

Slumdog. Milioner z ulicy
mat. prasowe

Choć „Slumdog. Milioner z ulicy” zdobył międzynarodowe uznanie i zachwyt publiczności, w Indiach spotkał się z ostrą krytyką. Dzieło oskarżano o przedstawianie kraju w krzywdzący, stereotypowy sposób. Znany pisarz Salman Rushdie określił film jako „ewidentnie absurdalny pomysł”, natomiast dziennik „The Hindustan Times” opisał go jako „atak na poczucie własnej wartości”. Niektórzy recenzenci sugerowali wręcz, że to film antyindyjski.

Jednak na Zachodzie obraz Boyle’a wywołał prawdziwą sensację, podbijając nie tylko serca widzów, ale również krytyków. Film uzyskał aż 92% pozytywnych recenzji na Rotten Tomatoes, a 90% widzów wyraziło o nim pozytywną opinię.

Dlaczego Danny Boyle twierdzi, że dziś nie zrobiłby tego filmu?

Slumdog. Milioner z ulicy
mat. prasowe

Pomimo sukcesu, Danny Boyle w wywiadzie dla „The Guardian” przyznał, że w dzisiejszych czasach nie zdecydowałby się na realizację takiego filmu. Uważa, że dziś projekt powinien zostać zrealizowany przez twórców z Indii, by lepiej oddać autentyczny głos mieszkańców tego kraju. Boyle mówił:

„Nadal jesteś outsiderem. To nadal jest metoda wadliwa. Tego rodzaju zawłaszczanie kultury może być akceptowane w niektórych przypadkach. Ale w innych nie może być. Jestem dumny z tego filmu, ale dzisiaj nawet nie rozważałbym zrobienia czegoś takiego. Nie uzyskałoby to nawet finansowania. Nawet gdybym był zaangażowany w ten projekt, szukałbym młodego indyjskiego filmowca, który by go nakręcił.”

Czasu jednak nie da się cofnąć. Dzieło powstało i uważam, że każdy powinien je zobaczyć - bo to naprawdę kultowy film, który poruszył i wciąż porusza widzów na całym świecie. Od 5 lutego dostępny jest w podstawowym pakiecie na HBO Max.

Reklama
Reklama
Reklama