Czytelnicy, którzy po tegorocznej gali Nike mają ochotę na więcej Twardocha, nie musieli długo czekać. 14 października nakładem Marginesów ukazał się „Waldkauz”. Po opowieści o wojnie w Ukrainie autor proponuje historię osadzoną na Górnym Śląsku w 1920 roku. Jest prywatny detektyw, klientka ukrywająca tożsamość i zaginięcie dziecka. A do tego druga dusza głównego bohatera, która sprawia, że trudno spodziewać się zwyczajnego śledztwa.
WIDEO…
Szczepan Twardoch z podwójną Nike za „Null”
Podczas gali 4 października „Null” przyniósł Twardochowi Nagrodę Literacką Nike oraz Nike Czytelników „Gazety Wyborczej”. Jury i publiczność docenili powieść, której bohaterem jest Koń, polski ochotnik walczący w Ukrainie. „Napisałem ją po to, żeby mówić prawdę, bo po to jest literatura”, powiedział pisarz ze sceny pisarz.
Tym razem Twardoch sięga po inną konwencję, dopuszczając do głosu śląskie wierzenia i to, czego nie sposób racjonalnie wyjaśnić. Nie znika jednak doświadczenie wojny.
„Waldkauz”: Prywatny detektyw i osobiste śledztwo
Wilhelm Pisulla pracował kiedyś w gliwickiej policji kryminalnej, teraz prowadzi prywatne śledztwa. Kiedy zgłasza się do niego kobieta poszukująca dziecka, jej prośba dotyka sprawy boleśnie mu bliskiej. Jego własny syn Franz zaginął podczas wojny. Żona odeszła, zabierając młodsze dziecko, a Pisulla został z pytaniami, na które zawodowe doświadczenie nie daje odpowiedzi. U boku głównego bohatera trwa przyjaciel z dzieciństwa, Wendelin Draga, również mający swoje tajemnice.
Co oznacza tytuł „Waldkauz”?
Tytuł to niemiecka nazwa puszczyka. W powieści ptak wiąże się z drugą, nieochrzczoną duszą Pisulli. Bohater rozumie mowę ptaków i porozumiewa się z utopcami, istotami ze śląskich wierzeń. Śledztwo prowadzi więc w świecie, w którym nadprzyrodzone zdolności są równie realne jak rodzinne nieszczęście.
Ten zabieg pozwala spojrzeć na detektywistyczną historię z innej strony. Zwykle czekamy, aż spostrzegawczość śledczego pomoże uporządkować zdarzenia i oddzielić prawdę od kłamstwa. Tutaj sam bohater wymyka się prostym wyjaśnieniom. Jego niezwykłe umiejętności nie chronią go też przed stratą ani nie gwarantują, że odnajdzie syna.
„Waldkauz” zapowiada się więc jako propozycja dla osób, które lubią zagadki kryminalne, ale od samego rozwiązania bardziej interesują je uwikłani w nie ludzie. Jest w tej historii miejsce na przyjaźń, odpowiedzialność i miłość, która nie ustaje wraz ze zniknięciem bliskiej osoby. I na szczególnie bolesną sprzeczność: Pisulla ma dostęp do świata niedostępnego innym, a w najważniejszej dla siebie sprawie pozostaje bez odpowiedzi.