Cielecka i Nieradkiewicz w filmie, który rozrywa serce. Porusza temat życiowej decyzji, o której boimy się nawet mówić
Film „Lęk” przedstawia głęboką historię więzi między siostrami, które stają przed bolesnym wyborem – świadomym pożegnaniem. Sławomir Fabicki zabiera nas w intymną podróż dwóch kobiet, zmagających się z chorobą, lękiem oraz wyzwaniami, jakie stawia przed nimi miłość i odwaga.

„Lęk” to poruszający dramat w reżyserii Sławomira Fabickiego, który ukazuje emocjonalną podróż dwóch sióstr – Małgorzaty i Łucji – przez ból, strach i nieuniknione rozstanie. Fabuła skupia się na 42-letniej prawniczce Małgorzacie (w tej roli Magdalena Cielecka), zmagającej się z rakiem piersi. Bohaterka, decydując się na samobójstwo wspomagane w Szwajcarii, wyrusza w podróż z siostrą, próbującą odwlec tę decyzję.
W trakcie ich wspólnej drogi dochodzi do licznych spięć, które odkrywają głębokie pokłady emocji i nierozwiązanych konfliktów rodzinnych. Film ukazuje nie tylko proces odchodzenia, ale i walkę o zrozumienie, miłość oraz szacunek dla decyzji terminalnie chorej osoby.
"Lęk" - trudna decyzja głównej bohaterki
Głównymi bohaterkami są siostry: Małgorzata – odnosząca sukcesy prawniczka, zdeterminowana, by zakończyć życie na własnych warunkach, oraz Łucja – matka dwóch córek, kobieta zmagająca się z poczuciem straty i niezrozumienia. Ich relacja pełna jest napięć, ale także czułości i wsparcia.
Małgorzata to kobieta kontrolująca każdy aspekt życia – od zawodowego sukcesu po wybór muzyki na własny pogrzeb. Jej decyzja o samobójstwie wspomaganym wynika z niezgody na cierpienie i utratę godności. Łucja, mimo własnych problemów, towarzyszy siostrze w ostatniej podróży, próbując zmienić jej decyzję.
Cielecka, Nieradkiewicz i metamorfoza
W rolach sióstr wystąpiły Magdalena Cielecka i Marta Nieradkiewicz. Ich kreacje aktorskie są wstrząsająco autentyczne i wiarygodne. Cielecka, prezentując wyniszczone ciało po podwójnej mastektomii, ukazuje fizyczne i emocjonalne oblicze choroby. Nieradkiewicz z kolei gra postać targaną sprzecznymi emocjami. To nie pierwsze spotkanie obu aktorek na ekranie – wcześniej grały siostry w „Zjednoczonych stanach miłości”. Jednak to w „Lęku” osiągnęły wyżyny artystycznego wyrazu, tworząc postacie pełne sprzeczności i głęboko ludzkie.
Magdalena Cielecka aby zagrać tę postać, musiała przejść ogromną metamorfozę. Skróciła włosy i znacznie schudła. – Dla mnie to oczywiste, że aktorka zmienia się do roli, ale takie szanse na zmianę wizerunku jak w „Lęku” nie zdarzają się często. Miesiącami przestrzegałam ścisłej diety, żeby wyglądać́ wiarygodnie, jak kobieta w terminalnym stadium choroby – przyznała.
"Lęk" przełamuje tabu choroby i śmierci (Recenzja)
„Lęk” nie unika trudnych tematów. Porusza kwestię samobójstwa wspomaganego, legalnego w Szwajcarii, a także społecznego niezrozumienia wobec potrzeb terminalnie chorych osób. Film ukazuje, że pragnienia chorych nie ograniczają się do ulgi w bólu – obejmują również potrzebę bycia zauważonym, dotyku, miłości, a nawet chęci makijażu czy ozdobnego tatuażu.
Reżyser Sławomir Fabicki oraz scenarzystka Monika Sobień-Górska odważnie ukazują momenty, o których rzadko się mówi – fizyczny i psychiczny rozpad ciała, seksualność chorego, jego potrzeby emocjonalne.
Wszyscy jesteśmy śmiertelni. Ale nie nauczyliśmy się jeszcze o śmierci mówić. Lęku przed nią nie trzeba się wstydzić, jest czymś naturalnym. Więcej, jak pisał w „Czarodziejskiej górze” Tomasz Mann, „lęk jest warunkiem odwagi”. Odwagi o decydowaniu o własnym ciele. O własnym życiu. O jego przerwaniu. O tego zaakceptowaniu. A w końcu odwagi w rozpoczęciu życia bez drugiego życia. Które „nagle zniknęło i uporczywie go nie ma”. - pisała recenzentka ELLE.

