Jane Birkin nie powinna kojarzyć się tylko z luksusową torebką Hermes, na którą czeka kolejka oczekujących. Pod koniec lat 60. i przez całe 70. brytyjska aktorka nie tylko rozstawała się ze swoim partnerem Serge'm Gainsbourgiem, ale jej znakiem rozpoznawczym był wiklinowy kosz, kojarzący się głównie jako akcesorium do przechowywania owoców i na piknik. Sławna aktorka zmieniła to, co więcej, ulubiony koszyk "partnerował" jej nie tylko w trakcie zakupów, czy spacerów, Birkin potrafiła przyjść w sukni wieczorowej i koszem (zamiast eleganckiej torebki!) na imprezę sylwestrową, czy premierę filmową.  

Jane Birkin z wiklinowym koszem, 1970 rok.

Od kilku lat plecione kosze wracają do łask. Te od marek Loewe czy Jacquemus noszą najpopularniejsze influencerki czy stylistki, ale nie trzeba szukać daleko. Koszyki w swojej ofercie mają również sieciówki (Kasia Tusk nosi ten od Mango), a także polscy projektanci. Ten trend nadal jest popularny na południu Francji, gdzie na lokalnych targach można znaleźć koszyki w różnych rozmiarach i kolorach. 

Szydełkowa sukienka w stylu Jane Birkin. W tym sezonie zamiast na festiwalach będziemy ją nosić na co dzień>>

Ulubiony koszyk Jane Birkin znów jest hitem. Aktorka przez wiele lat nosiła go zamiast torebki. Podobny znajdziecie w ofercie polskiej marki

Najpopularniejsza polska marka oferującą kosze wiklinowe? To oczywiście Roboty Ręczne. Od lat Marta Iwanina-Kochańska przekonuje nas (i to z sukcesem), że warto zamienić torbę na kosz. Zwłaszcza wiosną i latem, gdy nosimy lekkie sukienki w kwiaty. Co sezon marka proponuje nowe modele, ale ten inspirowany ulubieńcem Jane Birkin nadal jest w sprzedaży! Za nadal modny "Ladybag Wicker Basket no.6" zapłacicie 270 zł. 

P.S. Jeśli obserwujecie markę na social mediach, to już z pewnością wiecie, że Roboty Ręczne szykują kolejny hit. Właśnie ruszyła przedsprzedaż modelu "Miss Rogozhin".