Lepiej wyciągnijcie z szafy starą karbownicę, albo zaopatrzcie się w jej nowy model. Jedną z najmodniejszych fryzur na jesień i zimę 2019/2020 będą delikatnie falowane włosy. W trendach są fryzury wykonane właśnie z pomocą karbownicy albo fale, które robią się, po rozpleceniu warkoczyków (im cieńsze miniwarkoczyki, tym lepszy efekt). Pożądane staną się także nonszalanckie, jakby "wygniecione" loki. Jeśli nie dysponujecie karbownicą, najlepiej delikatnie mokre włosy zapleść na noc i dopiero rano je rozczesać.

Ta fryzura była modna pod koniec lat 80. i na początku dwutysięcznych. Teraz ma ją Charlize Theron >>

Po uzyskaniu odpowiednich fal, spryskajcie włosy sprejem antystatycznym, by się nie puszyły i lakierem nabłyszczającym - utrwali fryzurę i nada jej połysku. Taka fryzura sprawdzi się na włosach długich i półdługich. Możecie spróbować pokarbować też swojego loba (czyli oba sięgającego niemal ramion). Ozdoby? Mocno pofalowane włosy nie potrzebują dodatkowych ozdób, by robić wrażenie. Możecie je jednak spokojnie spiąć plastikową spinką (np. z motywem marmuru), gumką typu scrunchie albo nosić z welurową opaską. Projektanci w chłodniejsze dni radzą je nosić rozpuszczone pod kapeluszem.

Właśnie takie modne fryzury na jesień i zimę 2019/2020 nosiły na głowach modelki na pokazach m.in. Micheal Kors i Phillip Lim. Lansowały je również takie domy mody jak: Ann Demeulemeester, Rick Owens, Moon Young Hee, Blumarine czy Jamie Wei Huang  - zobaczcie  zdjęcia w naszej galerii.