O potędze tego niepozornego kosmetyku świadczy anegdota, którą kiedyś opowiedziała nam makijażystka gwiazd Sylwia Rakowska. „Mam ją w każdej torebce. Dzięki niej w Nowym Jorku uniknęłam mandatu za przejście na czerwonym świetle. Zaczepiła mnie policjantka, która zamiast wlepić mi mandat, pochwaliła kolor mojej pomadki. Polecam ją klientkom, rodzinie i przyjaciółkom” – powiedziała słynna wizażystka o kultowej szmince MAC Retro Matte Lipstick w odcieniu Ruby Woo. Do grona wielbicielek pomadki, oprócz zagranicznych gwiazd, należy też Agnieszka Dygant, która zdradziła nam, że zawsze ma ją w swojej kosmetyczce. Aktorka aplikuje szminkę palcami, delikatnie wklepując w wargi, co daje subtelny, upiększający efekt, idealny na co dzień.

Szminka MAC w odcieniu Ruby Woo zadebiutowała na rynku w 1999 roku jako alternatywa dla popularnego odcienia Russian Red. Od tego czasu zyskała tak gigantyczną popularność, że dziś w ciągu minuty na całym świecie sprzedaje się aż 7 egzemplarzy tego kosmetyku.

Ale Ruby Woo można nosić też w bardziej dosłownym, dramatycznym wydaniu. Nakładając dwie warstwy szminki, uzyskasz wyrazisty look jak z czerwonego dywanu. Usta zyskają  pełniejszy wygląd i zdefiniowany kontur – a co więcej, zęby będą wydawać się bielsze i ładniejsze. Za efekt naturalnego wybielenia odpowiadają niebieskie podtony szminki, których nie widać, ale w kontraście do zębów neutralizują ich żółtawy odcień. Powodują one też, że pomadka zyskuje neutralny, bardzo uniwersalny kolor czerwieni, który dobrze komponuje się z każdym odcieniem cery – od bladych po oliwkowe. Nie podkreśla tym samym niedoskonałości ani zaczerwienień. Pozostawia wargi jedwabiście matowe, a przy tym miękkie. Recenzentki zaznaczają też, że nie wysusza ust i jest trwała. Dzięki temu, że ma tak uniwersalny kolor, świetnie sprawdzi się w roli luksusowego prezentu pod choinkę dla mamy, siostry czy przyjaciółki.

MAC Ruby Woo vs. Russian Red - różnice

Częstym pytaniem, które internautki zadają wyszukiwarce Google, jest to o różnice pomiędzy szminkami MAC Ruby Woo i MAC Russian Red. Ten drugi kolor był już bestsellerem w czasie, gdy Ruby Woo dopiero wchodziła na rynek. Choć oba kosmetyki pozostawiają jaskrawe, czerwone wykończenie na ustach, Russian Red posiada bardziej kremową konsystencję, a jej barwa jest troszeczkę bardziej stonowana i lekko ciemniejsza. 

Budżetowe zamienniki MAC Rubby Woo

Od czasów debiutu słynnej pomadki MAC, asortyment wybielających uśmiech, intensywnie czerwonych szminek znacznie się powiększył. Nie musisz szukać daleko, by za mniejsze pieniądze osiągnąć podobny efekt co za pomocą Ruby Woo – nawet polskie marki beauty mają w portfolio równie twarzowe odcienie pomadek. Najlepszy przykład to kredka do ust Jumbo od Annabelle Minerals w odcieniu Dahlia. To soczysta, neutralna czerwień, która także ma właściwości optycznie wybielające zęby. Producent opisuje ją jako „czerwień do każdego typu urody”. Dzięki wygodnej formie kredki, produkt nakłada się łatwiej niż za pomocą klasycznego sztyftu. Miękka, nawilżająca formuła z olejkiem kokosowym i woskiem karnauba gładko sunie po ustach, a krycie pomadki można stopniować.

Dobry zamiennik kultowego kosmetyku MAC znajdziesz także w ofercie polskiej marki Inglot. Jeśli zależy ci na równie perfekcyjnym macie z efektem wybielenia zębów, sięgnij po pomadkę o nazwie Matte, numer 408. Jej kolor to tak samo rozwibrowana, żywa czerwień o uniwersalnym charakterze, pasującym do każdego typu urody. Skład szminki wzbogacony został o witaminę E, olej z awokado oraz olej makadamia, co pomaga uniknąć efektu wysuszonych, łuszczących się warg. Niemniej producent zaleca, aby przed położeniem pomadki wykonać peeling skóry ust i dodatkowo nawilżyć je np. olejkiem lub pielęgnującym balsamem. Wówczas wargi będą wyglądać nieskazitelnie, niczym jedwab.

Do codziennego makijażu znakomicie sprawdzi się też pielęgnująca szminka Miya w odcieniu Red. Nadaje wargom nasycony, czerwony kolor, który wygląda najbardziej naturalnie spośród wszystkich propozycji i bez trudu dopasowuje się do każdej karnacji. Wykończenie pomadki jest mniej matowe niż w przypadku Ruby Woo – usta zyskują dyskretny połysk satyny, są świetnie nawilżone i soczyste. Efekt jest niezobowiązujący, francuski, w sam raz do pracy czy na spotkanie. Plusem szminki jest też pielęgnująca formuła z olejkiem rycynowym i woskiem kandelila, które regenerują spierzchnięte, wysuszone usta.