Choć takie klasyki jak Diorshow czy Lancôme Hypnôse wciąż pozostają na szczycie naszej prywatnej listy najlepszych tuszy do rzęs, od czasu do czasu chętnie zdradzamy je z tańszymi zamiennikami. Opinie w internecie oraz nasze własne doświadczenia wskazują, że nawet za cztery razy mniej można kupić naprawdę niezły kosmetyk, który spełnia kryteria dobrej maskary – i to nierzadko z nawiązką. Jakich cech szukałyśmy? Ultramocny kolor, wydłużenie, pogrubienie, zwiększenie objętości i wielogodzinna trwałość. Oto 5 tuszy do rzęs, które pomyślnie przeszły nasz test.

Eveline Extension Volume 4D False Definition

Bestseller od Eveline, który w internecie zdobył ponad pół tysiąca pozytywnych recenzji. Tusz maksymalnie pogrubia i wydłuż rzęsy, dzięki czemu wyglądają jak doczepiane kępki. Ogromny plus za skład wzbogacony o składniki pielęgnujące oraz elastyczną szczoteczkę, która zapobiega sklejaniu się rzęs podczas aplikacji. „Nie maże się na powiekach, bez grudek, nie osypuje się, rozdziela naprawdę super, wydłuża. Wystarczą już 2 warstwy i efekt naprawdę WOW” – napisała w swojej recenzji Ewa.

Rimmel Wonder'Luxe Volume

Daje spektakularny efekt wizualny, ale przy okazji wzmacnia i nabłyszcza rzęsy dzięki zawartości czterech olejków: arganowego, olejku z maruli, marakui i camelli. Precyzyjna silikonowa szczoteczka dociera do każdego włoska, dzięki czemu mocno pogrubia i podkręca rzęsy tworząc efektowny „baldachim”. Opinie z sieci? Niemal same pozytywy. „Nie spodziewałam się, aż takiego wydłużenia, moje proste i rzadkie rzęsy są wreszcie widoczne dla świata!” – można przeczytać w recenzji Ilony.

Max Factor, False Lash Effect Mascara

Ta maskara już dawno zdobyła nasze zaufanie – umieściłyśmy ją jakiś czas temu wśród ósemki najlepszych tuszy dających efekt sztucznych rzęs. Mimo upływu czasu, kultowy kosmetyk Max Factor nie traci na popularności i ma zastępy fanek, które kupują opakowanie za opakowaniem. Potrafi zwiększyć objętość włosków o 50%, do tego nie rozmazuje się i nie kruszy. W Internecie kupisz go już za 30 złotych. „Pięknie wydłuża i pogrubia rzęsy, nie skleja ich i nie obsypuje się. Wcześnie używałam wiele innych, znacznie droższych tuszy, jednak ten się sprawdza w 100%” – brzmi opinia Marty.

Maybelline New York The Colossal Volum` Express

Kultowa żółta maskara, która od ponad dekady okupuje czołowe miejsca w rankingach najlepszych tuszy do rzęs. Jeśli jakimś cudem jeszcze jej nie używałaś – musisz koniecznie to nadrobić! To nie przypadek, że nie spada z list bestsellerów od lat. „Ładnie wydłuża i pogrubia rzęsy nie sklejając ich przy tym, daje naturalny efekt bez grudek i "pajęczych nóżek". Łatwo dotrzeć szczoteczką nawet do małych rzęs w kąciku oka. Wytrzymuje na rzęsach bardzo długo, nie kruszy się ani nie osypuje. Jestem z niego bardzo zadowolona i pewnie nie raz jeszcze go kupię. Polecam” – napisała Zuza w swojej recenzji.

Oriflame The ONE Wonder Lash Mascara

Przytłaczająca liczba świetnych opinii, przystępna cena i rewelacyjne działanie – to uczyniło z tuszu Oriflame prawdziwy hit. Po jego aplikacji rzęsy są nie tylko pogrubione, zagęszczone i wydłużone, ale także podkręcone. Jak piszą w internecie fanki maskary The ONE, nie raz dostają pytania, czy noszą sztuczne rzęsy. "Szczotka sprawia, że rzęsy są znacznie podniesione do góry, znacznie wydłużone i gęstsze. Oko wydaje się bardziej otwarte i spojrzenie pełniejsze. Sam tusz jest bardzo trwały, wodoodporny i nie niszczy rzęs. Moje krótkie i schowane rzęsy go pokochały" - to tylko jedna z wielu świetnych opinii na temat maskary Oriflame.