Poza tym - Miya to polska marka kosmetyków. Wiarygodna, sprawdzona, z popularnością nakręcającą się jak spirala, bo opartą o rekomendacje prawdziwych dziewczyn - sąsiadek, przyjaciółek, koleżanek z pracy. Marketing szeptany tu zadziałał ekspresowo, bo kremy WonderBalm Miya naprawdę zachwyciły pierwsze klientki marki. 

Nazwa narodziła się podobno... pod prysznicem. Założycielki Miya Cosmetics Ania Białas-Bednarczyk i Ania Koss chciały stworzyć krem, który będzie oparty na naturalnych składnikach i który będzie natychmiast się wchłaniał.

„Chciałyśmy stworzyć pielęgnację, dzięki której nasza skóra i przede wszystkim my będziemy wyglądać i czuć się pięknie. Pielęgnację, która pozwoli wydobyć naturalny blask, świeżość i energię. A to wszystko przy minimum wysiłku. Wiemy, jak ważny w codziennej pielęgnacji jest czas; jak niewygodna jest lepka konsystencja; jak denerwujące potrafi być czekanie na wchłonięcie kremu przed nałożeniem makijażu i to, że trzeba wszystkiego używać oddzielnie. Dlatego uruchomiłyśmy #JestemGotowa. Dla nas #JestemGotowa to też coś więcej. To pewność siebie, siła, energia i otwartość na nowe wyzwania i możliwości. To hasło, które powtarzałyśmy sobie już chyba z tysiąc razy i zawsze dodawało nam energii i odwagi do realizacji wszystkich, nawet najbardziej szalonych projektów" - powtarzają właścicielki Miya.

Miya ma w ofercie już kilkadziesiąt kosmetyków, spośród których najpopularniejszym jest krem WonderBalm. Był pierwszym produktem w ofercie marki i szybko podbił serca Polek. Używają go między innymi Ania Lewandowska i Maffashion. Miya WonderBalm ma w składzie dużo naturalnych składników pochodzenia roślinnego, olejków i esencji pielęgnacyjnych o upiększającym działaniu. Nie zawiera za to silikonów, parabenów, olejów mineralnych, sztucznych barwników i innych szkodliwych substancji. Nadaje się do pielęgnacji dziennej i nocnej, a nałożony grubszą warstwą z powodzeniem zastępuje maskę. 

Który krem Miya wybrać?

Najlepiej posłużyć się kluczem wiodących składników.  

Różowy krem Miya WonderBalm I Love Me 

Będzie najlepszym wyborem dla skóry wrażliwej, mieszanej i suchej. Zawiera olejek z róży, który tonizuje i rozświetla skórę, zmniejsza zaczerwienienia, poprawia kondycję skóry, wyrównując jej koloryt. Olejki makadamia, sezamowy i słonecznikowy odżywiają i wygładzają skórę. Ekstrakt z alg i witamina E nadają jej elastyczność i miękkość. 

Miya WonderBalm krem żółty Hello Yellow

Łagodzi, koi, nawilża. W składzie ma masło mango, które poprawia elastyczność skóry. Olejek z pestek winogron, witamina E i prowitamina B5 łagodzą i koją podrażnienia. 

Miya WonderBalm krem zielony I'm Coco Nuts

Polubi go skóra mieszana i tłusta. Olejek kokosowy nawilża, regeneruje i koi skórę, odbudowując jej płaszcz hydrolipidowy. W składzie ma olejek sezamowy, witaminę E i prowitaminę B5. Reguluje nawilżenie. Świetnie sprawdzi się jako balsam do całego ciała. Przepięknie pachnie.

Miya WonderBalm krem niebieski Call Me Later

Świetny dla skóry mocno przesuszonej. Ma bardzo bogaty skład, w którym znalazło się masło shea, olejek jojoba, witamina E i prowitamina B5. Świetny zimą - także na suche dłonie, łokcie, kolana.

Ale Miya to nie tylko kremy WonderBalm. Poniżej 3 produkty, które poza WonderBalm sprzedają się najlepiej:

Mgiełka kokosowa Miya My Beauty Essence Coco Beauty Juice 

Mikstura marzeń: kwas hialuronowy, witaminy, woda termalna, ekstrakt z owocu kokosa i sok aloesowy. Mgiełka nawilżająca Miya może zastąpić hydrolat i wodę termalną. Jest świetną bazą pod krem (po spryskaniu wklepujemy opuszkami palców jak serum), ale też dobrze odświeża przy rozpyleniu na makijaż. 

Miya My Super Skin - olejek do demakijażu

Można go używać jako produktu do zmywania makijażu z wodą i bez niej. Wmasowuje się go w suchą lub mokrą skórę i spłukuje wodą. Dziewczyny często zastępują nim jednak emulsje micelarne i zmywają makijaż wacikiem nasączonym olejkiem Miya. Zawiera olejek z nasion malin, z pestek moreli, abisyński, ze słodkich migdałów oraz witaminę E. 

Serum Miya My Power Elixir

Internet pełen jest świetnych opinii na temat tego kosmetyku. Jest wielofunkcyjny - może zastąpić serum, maskę, olejek do demakijażu, rozświetlacz a nawet olejek do włosów. Miya My Power Elixir zdobył mnóstwo nagród w plebiscytach różnych magazynów. W składzie ma 11 skoncentrowanych składników – naturalnych antyoksydantów, witamin i kwasów Omega 3+6. Na etykiecie wypisano też olejki z gorzkiej pomarańczy, słodkich migdałów, masło mango, ekstrakt z planktonu, olejki chia, jojoba, kokosowy oraz wosk ze skorki pomarańczy, olejek ryżowy oraz witaminy E i F. Uff, tak, aż tyle. To wszystko działa nawilżająco, przeciwstarzeniowo i antyoksydacyjnie. Spłyca drobne zmarszczki, rozświetla, napina kontur twarzy. A w ofercie Miya jest bestsellerem.