Tworząc swoje najnowsze kolekcje, projektanci do perfekcji opanowali szeroko zakrojoną historię mody, sztukę krawiectwa i konstrukcji ubrań. Co ciekawe, popisali się także doskonałą znajomością botaniki. Zebrane w jedną całość kwiaty nadrukowane na tkaniny lansowane podczas pokazów na jesień i zimę 2020/2021 mogłyby bowiem robić za encyklopedię roślin. Na sukienkach – przede wszystkim tych w zwiewnym i powłóczystym w wydaniu maxi – uwagę zwracały pokolorowane na różowo pelargonie, róże i stokrotki (Richard Quinn), błękitne niezapominajki zestawione z kwiatową abstrakcją w kolorze kwaśnej limonki (Dries van Noten), malarskie cynie jak z impresjonistycznych obrazów i drobne bukiety chabrów (Rodarte), niebieskie jaskry (Balenciaga) i łąkowe kwiatki w rozmiarze XS rozsiane na materiale od góry do dołu (Tory Burch, Anna Sui)

Rodarte / Imaxtree

W tegorocznych propozycjach światowych kreatorów inspirację odnajdą także te z was, które kochają vintage, a jako ulubione wzory bez zastanowienia podają te bardzo oldschoolowe. Kolejny motyw florystyczne zdobiący modne sukienki na nowy sezon to bowiem welurowy lub haftowany metaliczną nicią symbol francuskich Burbonów zwany Flaur-de-lis, czyli po prostu kwiat lilii. Znajdziecie na zdjęciach z wybiegów Marni, Acne Studios czy Tadashi Shoji. 

sukienki w kwiaty: street fashion / Getty Images

Kwieciste sukienki w wersji midi lub maxi najlepiej dogadują się z karmelowymi botkami na obcasie i czarnymi combat boots na flatformie z tzw. traktorem. Słynne it-girl na zasadzie kontrastu do sukienek z motywem flory dobierają także okrycia wierzchnie. Doskonale wypadną tu skózane płaszcze jak z Matrixa i oversize'owe kurtki o koszulowym kroju. 

Najpiękniejsze sukienki w kwiaty na jesień: TOP 15 wg stylistek ELLE.pl: