Makijaż to iluzja – zwłaszcza ten w wersji dla dojrzałych kobiet. Umiejętny dobór podkładu, cieni do oczu czy pomadki może w mgnieniu oka odjąć ci kilka(naście) lat i zdziałać więcej niż lifting u chirurga. Za to brak świadomości, jakie formuły, kolory i techniki makijażu służą dojrzałej cerze, ma zwykle odwrotny skutek. Makeup, zamiast odmładzać, dodaje powagi i wyostrza urodowe defekty. Tak bywa, gdy przesadzamy z ilością kosmetyków – wówczas rysy „opadają” pod ciężarem grubej warstwy fluidu, sztucznych rzęs i czarnej jak węgiel kredki.

My skupimy się na czymś innym – na dodaniu dojrzałej skórze lekkości i świeżości. Na tym, by podkreślić jej naturalne atuty i zatuszować to, co postarza. Lekcji odmładzającego makijażu udzieli Tim Quinn, słynny makeup artist, który w swojej karierze malował m.in. Diane Lane, Kerry Washington i Glenn Close.

Oto makijaż dla dojrzałej cery krok po kroku według jego wskazówek.

1. Dobrze nawilżona, rozświetlona skóra

Przed nałożeniem jakiegokolwiek podkładu, musisz dobrze nawilżyć skórę” – zaznacza na wstępie Tim. To dlatego, że cera dojrzała szybko się odwadnia, a jej bariera hydrolipidowa pod wpływem zmian hormonalnych słabnie. Krem pod makijaż dla cery dojrzałej musi więc dobrze „wtłaczać” wilgoć w naskórek – tak, aby pod makeupem skóra była dobrze nawodniona, wypełniona i jędrna. I to od rana do wieczora.

Aby nie dokładać nowych warstw kosmetyków, sięgnij po produkt, który będzie pełnił zarówno rolę kremu, jak i bazy przedłużającej trwałość makeupu. To zadanie doskonale spełni krem rozświetlający Aggie ze skwalanem i olejkiem jojoba. Zawarte w nim pigmenty odbijające światło dają świeży, soczysty efekt glow. Dzięki temu odwracają uwagę od zmarszczek, przebarwień czy zaczerwienień. Obecność naturalnych olejów, gliceryny i kwasu hialuronowego głęboko nawilża cerę przez cały dzień i eliminuje suche skórki. Po aplikacji kremu twarz ma wstępnie wyrównany koloryt, jest maksymalnie wygładzona, a podkład stapia się z nią bez wysiłku.

 

2. Lekki podkład odmładzający

Zdaniem wizażysty dobry podkład do cery dojrzałej powinien być lekki i dawać efekt promiennej, wypoczętej skóry. Ciężkie oraz matujące formuły są niewskazane, ponieważ lubią osadzać się w zmarszczkach i porach, przez co tylko je podkreślają.

Półtransparentny, rozświetlający podkład będzie strzałem w dziesiątkę – tego typu fluidy dają złudzenie „nagiej” skóry, a jednocześnie bardzo dobrze wyrównują koloryt i niwelują zaczerwienienia. Dokładnie taki efekt oferuje podkład Lumene Natural Glow. To hybryda serum przeciwstarzeniowego i fluidu, który po nałożeniu wygląda jak lepsza wersja twojej własnej cery. Opalizująca formuła bez widocznych drobinek tworzy efekt jednolitej tafli i sprawia, że twarz wygląda na młodszą, wypoczętą, bardziej zrelaksowaną. Ponadto pielęgnuje i nawilża dzięki zawartości odmładzającego oleju z arktycznej maliny moroszki, kwasu hialuronowego i witaminy E. Co ważne, kosmetyk posiada filtr SPF 20, który chroni cerę przed fotostarzeniem i degradacją kolagenu. Aplikowany palcami natychmiast „rozpływa się” na skórze, a jego krycie można łatwo stopniować bez ryzyka efektu maski. „Mam skórę dojrzałą i ten podkład daje sobie z nią doskonale radę. Skóra wygląda gładko, świetliście i jest nawilżona. Mogę go polecić wszystkim kobietom dojrzałym” - napisała Agnieszka w recenzji kosmetyku.

 

3. Naturalny makijaż oczu

W przypadku cery dojrzałej Tim Quinn zachęca, by sięgać po cienie w kremie bądź w kredce. „Pięknie rozświetlają obszar oczu, a przy tym wyglądają lekko i naturalnie” – tłumaczy wizażysta. Przekonuje też, że są najłatwiejsze w aplikacji, bo wystarczy je rozetrzeć palcem na powiece. Wybrane cienie powinny mieć jasną, ciepłą tonację i satynowe wykończenie bez widocznych drobinek brokatu (taka formuła tylko podkreśli mankamenty, np. opadające powieki). Do pokrycia całej górnej powieki możesz użyć np. cienia w sztyfcie KIKO Milano Long Lasting Stick Eyeshadow w odcieniu Golden Beige o neutralnej, szampańskiej tonacji. Jego miękka formuła z łatwością się blenduje, a przy tym zachowuje wielogodzinną trwałość.

 

Następnie wizażysta instruuje, by podkreślić górną linię powieki za pomocą pasującego, o kilka tonów ciemniejszego cienia lub eyelinera – i rozetrzeć go wzdłuż linii rzęs. Tu użyć możesz tej samej kredki KIKO w kolorze brązowym, np. Golden Brown. W ten sposób otrzymasz naturalny, harmonijny makijaż powiek utrzymany w jednej tonacji.

 

Nie ma potrzeby aplikowania cienia na dolną linię rzęs, ale jeśli zależy ci na bardziej wyrazistym looku, możesz to zrobić – pamiętaj jednak, aby nie dociągać linii do kącików oczu, bo wtedy optycznie je pomniejszysz. Rozetrzyj namalowaną kreskę i na koniec wytuszuj rzęsy.

4. Lekko podkreślone brwi

Według mnie używanie kredki do brwi to najlepszy sposób na uzyskanie naturalnie wyglądających łuków” – podpowiada Tim Quinn. Kosmetyk pozwala łatwo kontrolować intensywność makijażu i bardzo dobrze sprawdza się do uzupełniania ubytków lub korekcji kształtu brwi. W przeciwieństwie np. do pomady, osiągnięty efekt jest subtelniejszy i bardziej naturalny.

Grunt to wybrać odpowiedni odcień kredki – nie za ciemny, by brwi nie zdominowały całej twarzy i nie obciążyły rysów. Najbardziej uniwersalne są kolory typu taupe, czyli szarawe brązy. Kosmetyk o takiej tonacji ma w swoim portfolio np. marka Eveline. Jej Ultraprecyzyjna kredka do brwi w odcieniu 01 Taupe wyposażona jest dodatkowo w poręczną szczoteczkę i nie wymaga temperowania.

 

5. Ocieplający cerę bronzer

Tim Quinn przekonuje, że kluczem do odmłodzenia cery jest ocieplenie jej kolorytu. A najłatwiej zrobisz to za pomocą bronzera. Nabierz trochę kosmetyku na większy, puchaty pędzel i omieć nim czoło, nos, brodę, a także obszar tuż pod kośćmi policzkowymi. Zwróć uwagę, by bronzer nie odcinał się sztucznie od reszty twarzy, lecz tworzył eteryczną mgiełkę. Efekt zdrowej, muśniętej słońcem skóry zapewni ci np. bronzer Alcine Sun Kiss. Posiada lekko połyskujące pigmenty, które nadają twarzy naturalny glow.

 

6. Kremowy róż

Po aplikacji bronzera, nakładam kremowy róż na szczyty kości policzkowych – po prostu wklepuję go w skórę” – tłumaczy wizażysta. „Potem rozcieram go w kierunku środka twarzy i nakładam odrobinę u nasady nosa. Dzięki temu cera zyskuje świeży look, jakby była lekko opalona”.

Róż w kremie ma tę zaletę, że wygląda niezwykle naturalnie, a przy tym ma właściwości nawilżające. Wybierz odcień, który w jak największym stopniu przypomina kolor twoich prawdziwych rumieńców. Sięgnij na przykład po róż w sztyfcie Orlane w bardzo uniwersalnej, ciepłej tonacji pasującej do każdego typu cery.

 

7. Zdefiniowane usta

Z wiekiem usta zatracają swój wyrazisty kontur, więc Tim Quinn zaleca, by oprócz pomadki zainwestować w kredkę do ust o takim samym kolorze. Dzięki temu w prosty sposób na nowo zdefiniujesz kształt warg, a następnie wypełnisz je kolorem. „Możesz użyć pomadki o takim odcieniu, jaki ci się podoba pod warunkiem, że będzie on dopasowany do twojej karnacji i nastroju. Najważniejsze jest to, by pozostawał w harmonii z pozostałą paletą barw w twoim makijażu” – doradza wizażysta. W przypadku dojrzałych kobiet, najlepiej sprawdzają się pomadki o aksamitnym bądź lśniącym wykończeniu. Unikaj matowych, które powodują, że usta wydają się płaskie i bez wyrazu.