Fani filmu "Narodziny gwiazdy" powinni to przeczytać! Kilka dni temu okazało się, że Lady Gaga i Bradley Cooper nie widzieli się od czasów gali rozdania Oscarów. W międzyczasie wokalistka zdementowała plotki o ich romansie, zastanawiano się czy Amerykanka nie spotyka się z pewnym aktorem, a Cooper aktualnie odpoczywa i spędza czas ze swoją rodziną. Podczas występu w programie "The Ellen DeGeneres Show" Bradley zostały zapytany, czy pojechałby w trasę koncertową promującą ścieżkę dźwiękową z produkcji "A star is born". Odpowiedź była prosta i wydaje się ostateczna: reżyser filmu "Narodziny gwiazdy" nie zamierza jechać w tournée... ale nie ma nic przeciwko, gdyby zorganizowano jedno, specjalne wydarzenie związane z tą słynną produkcją. O co chodzi?  

Lady Gaga i Bradley Cooper znów wystąpią razem na scenie?

"Byłoby świetnie, gdyby zorganizowano jeden wieczór, w trakcie którego czytalibyśmy scenariusz i zaśpiewali wszystkie piosenki ze ścieżki dźwiękowej. Coś w stylu Hollywood Bowl. Brzmi fajnie, prawda?" - stwierdził Bradley Cooper w programie Ellen DeGeneres. Gdyby taki event powstał bilety wyprzedałyby się w przeciągu kilku godzin. To byłby hit! 44-latek wyznał również czy stresował się przed występem na Oscarach. 

"Nie byłem zdenerwowany ponieważ sporo pracowałem nad tym występem. Poza tym Lagy Gaga bardzo mnie wspierała. Z drugiej strony było to przerażające doświadczenie, ponieważ nie jestem wokalistą, a przed tym filmem nigdy nie śpiewałem. To było totalne szaleństwo."