Niedawno pisaliśmy o tym, że "Wonder Woman" bije rekordy popularności. Film w pierwsze trzy dni zarobił w amerykańskich kinach ponad 103 miliony dolarów (pobił rekord z 2015 roku ustanowiony przez "Pięćdziesiąt twarzy Greya", czyli 85 milionów dolarów). Wcielająca się w głowną rolę Gal Gadot szybko stala się ulubienicą amerykańskich kinomaniaków oraz kobiet, które chwalą produkcję w reżyserii Patty Jenkins.

Teraz amerykańskie media zachwycone są stylizacjami Gal Gadot podczas promocji "Wonder Woman". Izraelska aktorka zrezygnowała z eleganckich szpilek na rzecz płaskiego obuwia. I to podczas oficjalnych premier! Początkowo część krytyków mody była zszokowana zachowaniem Gadot, bo przecież przyjęło się, że gwiazdy pozują w butach na ultrawysokim obcasie. W Los Angeles Gadot miała na sobie warte 50 $ klapki Aldo zamiast na przykład sandałków od Christiana Louboutina. W rozmowie z "USA Today"  przyznała:

"Chcę stworzyć trend na noszenie płaskiego obuwia na czerwonym dywanie. Uwielbiam szpilki - są seksowne i piękne, ale w tym samym czasie są niestabilne i źle wpływają na kręgosłup. Po co to robimy? Oczywiście mogę je nosić, ale stwierdziłam: założę płaskie! Czekałam na ten moment".

Internautki od razu podchwyciły ten pomysł i doceniły wybór Gal. Filmowa superbohaterka stała się również idolką "zwykłych" kobiet.