Trend pro-aging rośnie w siłę. Coraz rzadziej mówimy o cofaniu oznak starzenia i radykalnych procedurach, które zmieniają rysy twarzy. Takie podejście stwarza ryzyko komplikacji, jest drogie, a efekty chirurgicznych ingerencji, no cóż, nie zawsze są zadowalające… a czasem nawet niepokojące. Nowoczesna kosmetologia i medycyna estetyczna podążają w zupełnie odwrotnym kierunku – akceptacji procesu starzenia przy jego jednoczesnym spowalnianiu i ochronie kapitału, jaki na starcie dała nam natura. Ten kapitał to oczywiście kolagen, dzięki któremu skóra jest sprężysta, jędrna, nawilżona i gładka. Niestety, z każdym kolejnym rokiem życia mamy go coraz mniej, a procesy starzenia przyspieszają. W swojej pielęgnacji wszystkie wysiłki powinnaś więc włożyć w to, by maksymalnie spowolnić to negatywne zjawisko. Dobra wiadomość? Tak naprawdę wystarczą ci 3 kosmetyki, aby zachować młodą skórę na lata. Nie zawsze należą do tych najtańszych – ale zdecydowanie lepiej zapłacić za nie więcej, zaoszczędzając na bardziej podstawowych produktach lub odmówić sobie tych, które nie dają żadnych realnych korzyści. Mając w swoim kosmetycznym arsenale te 3 kosmetyki, możesz być spokojna o kondycję swojej skóry co najmniej przez najbliższą dekadę.

1. Krem z filtrem SPF

Krem z filtrem SPF 30 lub 50 jest nazywany przez dermatologów najlepszym kosmetykiem anti-aging, jaki kiedykolwiek powstał. Dlaczego? Według szacunków, promieniowanie UV odpowiada za około 80% wszystkich oznak starzenia – dlatego krem SPF, blokując promienie UV, automatycznie blokuje też podstawowy czynnik rozkładający kolagen w skórze. To najważniejszy kosmetyk, jaki powinnaś nakładać na twarz codziennie przez cały rok, nie tylko w lato. Z tego powodu nie możesz sięgać po pierwszy lepszy SPF z drogerii – gdy mowa o tak istotnym produkcie w rutynie pielęgnacyjnej, musi on spełniać najwyższe normy jakości i w pełni odpowiadać potrzebom twojej skóry. Oszczędzanie na kremie z filtrem to bardzo zły pomysł, bo te słabej jakości mogą nie oferować pełnego spektrum ochrony, utrudniać nakładanie makeupu, nasilać przetłuszczanie się cery czy powodować niedoskonałości.

Jaki produkt będzie najlepszym wyborem? Zaufaj markom, które rekomendowane są przez kosmetologów i lekarzy medycyny estetycznej. Polecane przez nich kremy przeciwsłoneczne muszą spełniać najbardziej wyśrubowane normy, bo często stosują je pacjenci po zabiegach laserowych, peelingach chemicznych, a nawet operacjach plastycznych. Tego typu marki nie mogą pozwolić sobie na żadne kompromisy, a w ich składach, oprócz stabilnych filtrów, często występują dodatkowe składniki przeciwstarzeniowe. Dobre filtry przeciwsłoneczne mają w swoim portfolio zarówno zagraniczne, jak i polskie marki profesjonalne, których produkty można znaleźć na półkach gabinetów lekarskich, klinik medycyny estetycznej oraz salonów SPA. Przykładem może być Clarena i jej przeciwsłoneczny krem Lotus SPF 30 Yoghurt. Jego świeża konsystencja jest niczym łagodzący jogurt, który nawilża, zmiękcza i koi skórę w słoneczne dni. W formule zawarto też ekstrakt z lotosu – przeciwutleniacz opóźniający pojawianie się zmarszczek. Krem oferuje pełne spektrum ochrony przed UVA i UVB. Duża pojemność tubki sprawia, że produkt starczy ci na kilka miesięcy codziennego stosowania.

Świetnym wyborem na lato będzie też krem SPF 50+ dermokosmetycznej marki Skeyndor, którym podczas urlopu zastąpisz ciężki makeup. Jego koloryzująca formuła delikatnie tuszuje niedoskonałości i ujednolica cerę, a jednocześnie oferuje dobrą ochronę przed słońcem i wolnymi rodnikami. Te ostatnie unieszkodliwia innowacyjny składnik aktywny RonaCare® AP, który zabezpiecza DNA komórek skóry przed zbyt wczesnym starzeniem się.

2. Krem anti-aging na noc

Najgłębsze i najaktywniejsze działanie przeciwzmarszczkowe mają kosmetyki stosowane na noc. To właśnie podczas snu zachodzą w skórze skomplikowane procesy naprawcze, które unieszkodliwiają wolne rodniki oraz regenerują komórki po całym dniu walki ze zewnętrznymi stresorami. Dlatego drugim niezbędnym kosmetykiem, w który powinnaś zainwestować, jest dobry krem ze składnikami wspierającymi nocną regenerację cery. Powinien on zawierać związki aktywne pobudzające naturalną produkcję kolagenu, przyspieszające odnowę komórkową i głęboko nawilżające skórę w trakcie nocnego wypoczynku.

Na jakie składniki szczególnie powinnaś zwrócić uwagę? Bezsprzecznie najlepszym wyborem będzie krem z retinolem – na początek z niedużą dawką, która nie podrażni nadmiernie cery i przyzwyczai ją do działania retinoidów. Retinol ma zdolność stymulacji usytuowanych głęboko w skórze właściwej włókien kolagenowych, przez co poprawia gęstość, elastyczność i jędrność skóry. Dobrą opcją na początek jest krem Medik8 Night Ritual Vitamin A – marka ta oferuje jedne z najlepszych kosmetyków z retinoidami na rynku oraz jest pionierem w zastosowaniu nowoczesnych form witaminy A w kremach (takich jak np. retinal). Jej krem Night Ritual zawiera retinol w optymalnym stężeniu (0,2%), który łagodnie odnawia skórę bez wywoływania podrażnień. Skład produktu wzbogacono o ekstrakt ze smoczego owocu, który jako silny antyoksydant chroni kolagen przed rozkładem i hamuje negatywne następstwa stresu oksydacyjnego. Komfortowa, nawilżająca konsystencja kremu z kwasem hialuronowym chroni skórę przed wysuszeniem oraz intensywnie ją wygładza.

Nieco tańszą propozycją jest krem francuskiej marki Purlés, która oferuje kosmetyki stworzone we współpracy z naukowcami oraz dermatologami. W Retinol Night Cream 0,5% znalazło się nieco większe stężenie pochodnej witaminy A, której towarzyszy kompleks składników odżywczych i łagodzących, takich jak bisabolol oraz ekstrakt z chrząstnicy kędzierzawej – po to, aby równoważyć intensywne działanie kuracji i koić ewentualne podrażnienia.

3. Serum przeciwstarzeniowe na dzień

W trio najważniejszych kosmetyków do codziennej pielęgnacji nie może zabraknąć serum antyoksydacyjnego – czyli produktu, który w ciągu dnia będzie działał jak tarcza przeciwstarzeniowa, redukując szkodliwy wpływ wolnych rodników na cerę. W roli „dziennego strażnika” najlepiej sprawdza się witamina C, która posiada świetne właściwości przeciwutleniające, a na dodatek podkręca produkcję naturalnego kolagenu w skórze. Serum z tym składnikiem warto stosować każdego dnia jako bazę pod krem z filtrem.

Choć na rynku aż roi się od kosmetyków z witaminą C, wybór najtańszej opcji wiąże się z ryzykiem, że kosmetyk w ogóle nie zadziała. Dlaczego? Witamina C to jeden z najbardziej niestabilnych składników, który łatwo dezaktywuje się pod wpływem światła, temperatury czy dostępu powietrza – zwłaszcza, gdy mówimy o jej najpowszechniejszej formie, czyli kwasie askorbinowym. Źle przechowywane przez producenta serum może już na starcie nie dawać żadnych rezultatów. Dlatego w tym przypadku również lepiej postawić na produkt marki profesjonalnej. Tego typu formuły zawierają nowocześniejsze i bardziej stabilne formy witaminy C, które są nieco droższe, ale za to dłużej pozostają aktywne. Ponadto ich opakowania są opracowane tak, by ograniczać ryzyko utleniania się związków aktywnych. Pod tym względem idealnym wyborem będzie Dermomedica Vitamin C+E Serum, w którym kwas askorbinowy połączono z kwasem ferulowym i witaminą E wzmacniającymi potencjał antyoksydacyjny formuły i gwarantującymi jej stabilność. Innowacyjnym dodatkiem w składzie serum jest też Argirelina, czyli tzw. peptyd botox-like, który spłyca zmarszczki mimiczne naśladując działanie toksyny botulinowej.

Drugą propozycją do rozważenia jest kultowe serum rozświetlające C.E.O. od Sunday Riley, w którym zawarto ultranowoczesną formę witaminy C – tetraizopalmitynian askorbylu. Jest skuteczny, a zarazem działa łagodniej niż kwas askorbinowy, dlatego polecany jest szczególnie cerom wrażliwym oraz naczynkowym. To dobry wybór dla osób, które nie tylko chcą spowolnić procesy starzenia, ale też rozjaśnić plamy pigmentacyjne oraz zapobiec przebarwieniom słonecznym w czasie lata.