„Chcemy partnera, który będzie przyjacielem, kochankiem i psychologiem” – czy to zabija miłość?
W rozmowie z Gamou Fall przyglądamy się, jak zmieniają się nasze oczekiwania wobec partnerów i czy współczesne podejście do relacji nie zabija tego, co w miłości najważniejsze. Rozmawiamy także o różnicach kulturowych i zjawisku epidemii samotności.
Spis treści:
Epidemia samotności – problem globalny
Coraz częściej mówi się o epidemii samotności, zwłaszcza wśród młodych ludzi z pokolenia Z oraz milenialsów. Gamou Fall zauważa, że to zjawisko nie dotyczy wyłącznie Polski czy Senegalu. Świat stał się globalną wioską, a zmiany społeczne i kulturowe zachodzą równolegle w wielu krajach. Kluczową przyczyną tej samotności są rosnące oczekiwania wobec związków.
Kiedyś relacje były prostsze – partnerzy mieli wobec siebie jasno określone wymagania, a związek pełnił konkretną funkcję. Gamou przypomina w wywiadzie słowa jednego z utworów Bedoesa i Żabsona Sidehoe (red.), dziś oczekujemy, że partner będzie jednocześnie naszym przyjacielem, kochankiem, wsparciem emocjonalnym, a nawet psychologiem. To sprawia, że coraz trudniej nam być dla siebie wystarczającymi i zaczynamy szukać „lepszych” opcji, często nie potrafiąc się zdecydować.
Iluzja wyboru i ciągłe niezdecydowanie
Współczesne randkowanie często przypomina niekończący się casting. Z jednej strony mamy ogromny wybór, z drugiej – poczucie, że zawsze możemy trafić lepiej. To prowadzi do frustracji i nieumiejętności podjęcia decyzji. Gamou zauważa, że w Polsce randkowanie jest często oderwane od myślenia o przyszłości – traktujemy je jako cel sam w sobie, a gdy tylko pojawi się drobna niedogodność, przechodzimy do kolejnej osoby.
Gamou zwraca uwagę na istotną różnicę: w Senegalu związek to nie tylko sprawa dwóch osób, ale całych rodzin i społeczności. W Polsce jesteśmy bardziej odizolowani od rodzin, co może utrudniać budowanie trwałych relacji. Senegalczycy są także bardziej ekspresyjni w okazywaniu emocji, szybciej ujawniają swoje intencje. Polacy, choć równie emocjonalni, potrzebują więcej czasu, by się otworzyć.
Co niszczy związki?
Gamou podkreśla, że głównymi czynnikami niszczącymi relacje są strach i brak komunikacji. Współczesne pokolenia są mniej wytrzymałe niż ich rodzice – jeśli nie rozmawiamy o problemach, prędzej czy później one nas przerosną. Często boimy się powiedzieć drugiej osobie, co naprawdę czujemy, obawiając się, że to zakończy związek.
Współczesne oczekiwania wobec partnerów są ogromne . To często prowadzi do rozczarowań i poczucia, że związek nie spełnia naszych potrzeb. Warto jednak pamiętać, że prawdziwa miłość opiera się na komunikacji, wzajemnym wsparciu i akceptacji, a nie na nieustannym spełnianiu wygórowanych oczekiwań. Może więc warto zadać sobie pytanie: czy naprawdę potrzebujemy, by nasz partner był wszystkim naraz, czy wystarczy, że będzie po prostu blisko?

