Reklama

Jesteśmy zaledwie kilka dni po premierze nowej ekranizacji „Wichrowych Wzgórz”, a internet już zdążył odpowiedzieć lawiną trendów. Dawno żaden film nie wywołał tak natychmiastowego i tak szerokiego efektu w modzie i urodzie. TikTok, Instagram i backstage’e pokazów mody mówią jednym głosem: skręcamy w stronę surowej autentyczności – mniej wygładzonej, bardziej emocjonalnej, z nutą romantycznego dramatyzmu.

W centrum tego zwrotu znalazł się "Wuthering Heights Blush" – rumieniec inspirowany surowym krajobrazem wrzosowisk, chłodnym wiatrem i bohaterkami o twarzach pozbawionych ciężkiego konturowania. To nie jest makijaż spektakularny. To makijaż emocjonalny.

Na czym polega Wuthering Heights Blush?

To technika, która rezygnuje z unoszenia koloru ku skroniom i efektu „sun-kissed”. Róż trafia w środek policzków oraz na grzbiet nosa – dokładnie tam, gdzie twarz naturalnie czerwieni się od chłodu.

Nie chodzi o imitację opalenizny, lecz o efekt skóry muśniętej wiatrem. Kolor ma być miękko rozblendowany, skupiony centralnie, bez ostrych granic. Intensywność budujemy stopniowo – tak, by rumieniec wyglądał naturalnie, nie makijażowo.

Najmodniejsze odcienie: kontrolowana intensywność

Wbrew pozorom w tym trendzie nie chodzi o bezpieczne, naturalne brzoskwinie, które królowały w poprzednich sezonach. Teraz wybieramy kolory z charakterem – chłodne czerwienie, malinowe tony, przygaszone bordo.

Na pierwszy rzut oka mogą wydawać się zbyt intensywne, jednak po dokładnym rozblendowaniu tracą teatralność i zamieniają się w przekonujący, „wietrzny” rumieniec. To właśnie ta kontrolowana głębia koloru daje efekt skóry zaróżowionej od chłodu, a nie od słońca.

Wuthering Heights blush nie toleruje pomarańczowych, opalizujących tonów. Zamiast efektu sun-kissed stawiamy na chłodniejszą, bardziej surową paletę.

Najlepiej sprawdzają się formuły kremowe i żelowe, które pozwalają oswoić nawet mocny pigment i wtopić go w skórę. Pudrowe róże również będą odpowiednie – pod warunkiem, że mają miękkie, satynowe wykończenie i dają się łatwo rozproszyć.

Minimalizm jako nowe „statement”

Wuthering Heights blush najlepiej funkcjonuje w duecie z minimalistycznym makijażem:

  • lekki podkład lub krem BB,

  • subtelnie podkreślone rzęsy,

  • brak ciężkich cieni i graficznych linii,

  • usta w naturalnym odcieniu – balsam, tint, transparentny błyszczyk.

Całość ma być spójna. Róż gra pierwsze skrzypce, reszta buduje tło.

Po premierze filmu wróciła nie tylko moda na romantyczną estetykę. Wróciło pragnienie autentyczności. W kontraście do przerysowanych filtrów i maksymalnie wymodelowanych twarzy, Wuthering Heights Blush proponuje coś bardziej subtelnego – twarz, która oddycha, reaguje, żyje.

Reklama
Reklama
Reklama