Wmasowuję 3 krople tego serum na noc, a moja mieszana cera 40+ przeżywa drugą młodość. Zmarszczki i przebarwienia to historia
Moja cera jest nie tylko mieszana, lecz także zmienna i podatna na zmiany pogodowe i hormonalne. Odkryłam serum z nietypowym składem, który nie tylko uspokaja wahania stanu skóry, lecz także odmładza jej wygląd.

Cenię dobre składy pełne naturalnych substancji roślinnych pochodzących z najlepszych źródeł, ale zależy mi też na widocznych efektach ich działania. To serum zawiera mało znany olejek, który na cerze mieszanej po 40-tce działa cuda.
Invigorating Facial Serum – Lavido
Odżywcze serum do cery mieszanej od Lavido opiera się na bogatej kompozycji naturalnych olejków z upraw ekologicznych. Zawiera mało znany olejek z kadzidłowca, który na cerze mieszanej po 40-tce działa prawdziwe cuda – regeneruje, wygładza zmarszczki, wyrównuje koloryt i nadaje skórze promienny wygląd. Dzięki niemu skóra staje się jędrna, elastyczna i spokojna, nawet przy wahaniach hormonalnych i pogodowych. Bazą jest dobrze znany olejek ze słodkich migdałów, który zmiękcza skórę i wzmacnia jej barierę hydrolipidową. Towarzyszy mu ceniony w pielęgnacji anti-aging olej z wiesiołka – szczególnie polecany przy cerze dojrzałej i mieszanej, ponieważ pomaga przywrócić skórze równowagę i sprężystość. W składzie znajdują się również kojące olejki z nagietka i jojoba, które dopasowują się do potrzeb skóry – nawilżają suche partie, ale nie obciążają tych przetłuszczających się. Bardzo ciekawym elementem formuły jest olej z nasion granatu, znany z silnego działania antyoksydacyjnego i wspierającego regenerację skóry. Z kolei olej z dzikiej róży pomaga wyrównać koloryt i wspiera redukcję przebarwień, a witamina E chroni skórę przed stresem oksydacyjnym i przedwczesnym starzeniem. Formułę uzupełniają naturalne olejki eteryczne, które działają kojąco na skórę, a jednocześnie nadają serum subtelny zapach.
Najlepiej sprawdza mi się stosowanie serum wieczorem – wmasowuję 2–3 krople w skórę twarzy i szyi jako ostatni krok pielęgnacji. Rano cera jest wyraźnie bardziej sprężysta, gładka i wygląda na wypoczętą, a tzw. suche i senne zmarszczki są mniej widoczne. Serum można jednak stosować także rano, zwłaszcza gdy skóra potrzebuje dodatkowego odżywienia i ochrony przed czynnikami zewnętrznymi.
Dla wzorowej pielęgnacji stosuj serum po aplikacji toniku
Aby przygotować skórę do wchłaniania składników aktywnych i spotęgować efekt „drugiej młodości”, serum aplikujemy po nałożeniu toniku, hydrolatu lub esencji. Powinny one równoważyć nawilżenie i regulować pracę sebum, jednocześnie łagodząc skórę i nadając jej naturalny blask. Jeżeli zależy nam na efekcie naturalnego glow i wyrównaniu kolorytu, świetnie sprawdzi się np. esencja tonująca Resibo z wodą różaną i hydrolatem gorzkiej pomarańczy. Dzięki składnikom takim jak kwas hialuronowy, ekstrakt z rabarbaru i nasion dyni, skóra jest intensywnie nawilżona, jędrna i promienna.
Jeżeli natomiast cera mieszana jest skłonna do wyprysków, zaskórników i świecenia się pod makijażem, warto sięgnąć po tonik Nuxe Zinc Power. Zawiera polecany przez dermatologów Zinc PCA, a także ekstrakt z liczi i miętę, które regulują pracę gruczołów łojowych, oczyszczają pory i redukują niedoskonałości. Tonik przyspiesza też gojenie zmian zapalnych, dzięki czemu wyraźnie zmniejsza ryzyko powstawania blizn i przebarwień potrądzikowych.
Te dwa toniki stosuję na zmianę, a czasami jako dwie warstwy jeden po drugim, a przyznam, że odkąd mi towarzyszą, to stan mojej skóry wyraźnie się poprawił. Ich działanie doceniam szczególnie, ponieważ mieszkając w mieście, mam w kranie twardą wodę, która podczas mycia męczy moją wrażliwą cerę.

Dzięki tej kombinacji tonik + serum, skóra mieszana po 40-tce staje się wyraźnie gładka, sprężysta, spokojna i promienna, a przebarwienia i drobne zmarszczki są mniej widoczne – codzienny rytuał pielęgnacyjny staje się prawdziwym antidotum na wahania stanu skóry.

