TOP 4 pudry myjące, które doceniłam po 40-tce. Nie ma śladu po szorstkiej i szarej cerze czy suchych zmarszczkach
Puder myjący to łagodna alternatywa dla peelingów i żeli do mycia twarzy. Mają wzorowe składy i nie podrażniają. Te 4 pudry, które wybrałam działają też przeciwstarzeniowo.

Żele do mycia twarzy i peelingi zastąpiłam pudrami. Cenię je ze względu na wygodny sposób stosowania, który uniemożliwia przesadzenie z pielęgnacją, a także minimalistyczne składy. Jest to też najlepsza forma kosmetyku, którą można ze sobą zabrać w podróż, ponieważ zajmuje mało miejsca i na pewno się nie rozleje.
Enzymatyczno-kwasowy puder myjący – Le Coeur
To propozycja dla skóry, która potrzebuje wygładzenia i rozjaśnienia, ale bez ryzyka podrażnień. Bazę stanowią skrobie roślinne (tapioka, ryż, kukurydza), które delikatnie oczyszczają i nadają cerze miękkość już na etapie mycia. Łagodne substancje myjące nie naruszają bariery hydrolipidowej, a dodatek sorbitolu zapobiega uczuciu ściągnięcia. Formuła łączy enzymy z papai i ananasa z kwasami: jabłkowym, salicylowym i azelainowym, dzięki czemu skutecznie wygładza strukturę skóry, odblokowuje pory i wyrównuje koloryt, ale robi to bardzo subtelnie. Alpha-arbutyna oraz ekstrakty z granatu i żurawiny wspierają efekt rozjaśnienia i świeżości. To idealny wybór, gdy cera po 40-tce zaczyna wyglądać na poszarzałą i nierówną. Puder skutecznie oczyszcza z nadmiaru sebum, dlatego sprawdzi się nie tylko w redukcji szorstkiej warstwy naskórka cery dojrzałej, lecz także przy cerze trądzikowej i skłonnej do zaskórników.
Enzymatyczny peeling myjący – BasicLab
Peeling oparty jest na ficynie, enzymie z figi, który delikatnie usuwa martwe komórki naskórka bez tarcia i podrażnień. Celuloza pełni tu rolę nośnika i stabilizatora, nie działając mechanicznie. Łagodna substancja myjąca skutecznie oczyszcza, a kwas azelainowy wspiera skórę problematyczną, skłonną do zaczerwienień i nierównej tekstury. Inulina dba o mikrobiom, dzięki czemu skóra po myciu jest gładka, uspokojona i wyraźnie bardziej jednolita. To puder idealny dla cer wrażliwych i naczynkowych, które nie tolerują klasycznych peelingów. Ideał dla miłośniczek minimalistycznych składów.
Rozjaśniający puder do mycia twarzy – L'Erbolario
Ten włoski puder łączy naturalne rozświetlenie cery z działaniem anti-aging. Skrobia kukurydziana i mikro-glinka skutecznie usuwają zanieczyszczenia, a łagodne aminokwasowe substancje myjące dbają o komfort skóry podczas każdego mycia. Szczególnie warto zwrócić uwagę na stabilną formę witaminy C, która wspomaga rozjaśnienie i poprawia koloryt, a także mobilizuje wiązanie się włókien kolagenowych. Dodatek kwasu hialuronowego oraz peptydu działającego jak kolagen biomimetyczny sprawia, że skóra po umyciu jest miękka, elastyczna i dobrze nawilżona. Ekstrakty z żeń-szenia i rozmarynu tonizują i odświeżają cerę, dodając jej blasku. Ponieważ w składzie nie ma enzymów ani złuszczających kwasów, puder można stosować codziennie, zarówno rano, jak i wieczorem – ja sięgam po niego najchętniej i bez żadnych obaw.

Puder do mycia twarzy, 3 enzymy – tołpa
Ten puder to młody następca tronu bestellerowego peelingu i żelu myjącego tołpa, 3 enzymy. Znajdziemy tu dobrze znane zestawienie substancji złuszczających i rozjasniających: papainę, bromelainę i keratolinę. Zapewnia skuteczne, a jednocześnie bardzo łagodne wygładzenie skóry. Skrobia ryżowa i mączka owsiana koją, a sorbitol i gliceryna dbają o nawilżenie już na etapie oczyszczania. Charakterystyczny dla marki ekstrakt torfowy wspiera regenerację i poprawę kondycji skóry dojrzałej. To puder, który regularnie stosowany sprawia, że cera staje się bardziej miękka, gładka i świetlista, bez efektu przesuszenia czy podkreślenia zmarszczek.
Wszystkie powyższe pudry zawierają łagodne aminokwasowe środki myjące, więc tworzą mikro piankę, delikatną i kremową, nigdy tak obfitą jak przy żelach SLS/SLES.

