TOP 3 perfumy na siarczyste mrozy. Zagrzewają nutami kadzidła i otulają jak wełniany szal
Pierwsza aplikacja zniewala i dodaje pewności siebie. Wymagająca nuta perfum, którą pokochają wszystkie niezależne femme fatale. Wśród nich znajdziecie francuskie perełki.

Kadzidło nie musi tłumić i gasić pragnień. Ono rozwija się wraz z innymi nutami i tworzy celebracyjną woń. Kochamy je na zimowe dni, które wymagają otulenia. Wśród trzech propozycji znajdziecie te, które przyciągają nie tylko kobiety.
Full Incense Montale
Perfumy w charakterystycznym flakonie dla Montale to ikoniczna woń kadzidła. Jest połączona z żywicą oraz cedrem. Francuskie labdanum wypełnia powietrze wraz z nutami paczuli. Wyjątkowa kompozycja, która otula ciepłym, gęstym szalem z wełny. To ideał na zimę, który wprowadza tajemnicę do każdej ciepłej stylizacji. To uniseks, najczęściej wybierany przez kobiety.
L'Ombre Des Merveilles Hermès
Kultowa bombka od Hermes rozpoczyna swoją projekcję świeżo suszoną i zwijaną czarną herbatą. Jej aromat jest parzony wśród oparów kadzidła, które nadaje mu wytrawny charakter. Całość jest złagodzona fasolką tonka. To niebanalna kompozycja zapachów, która doskonale uwodzi płeć przeciwną. Wywołuje przyjemne wspomnienia i ma świetną trwałość.
Spice Must Flow Etat Libre d'Orange
Pierwsza aplikacja przywodzi na myśl słodkie i zarazem wytrawne kardamonki, które umilają zimowy wieczór. Wybrzmiewają w towarzystwie świeżo tartego imbiru i płatków tureckiej róży. Finisz decyduje silnym aromatem kadzidła, które miesza się ze słodkimi, korzennymi woniami. Wyjątkowy flakon dla tych, którzy szukają delikatnej kremowości w dymnych kompozycjach. Mają zjawiskową trwałość i świetnie trzymają się na ubraniach.

