Reklama

Po 50. dobrze wyglądająca skóra nie jest kwestią samego makijażu, a tego, co dzieje się pod nim. To bowiem ten moment, w którym biologia zaczyna grać pierwsze skrzypce – wraz z wiekiem i zmianami hormonalnymi skóra traci kolagen i elastynę, staje się cieńsza, bardziej sucha i mniej sprężysta. Badania dowodzą, że w pierwszych pięciu latach menopauzy skóra kobiet może stracić około 30% kolagenu. Co więcej, menopauza sprzyja też przesuszeniu i większej kruchości skóry. Nic więc dziwnego, że coraz więcej kobiet 50+ szuka dziś nie tyle mocniejszego podkładu, ile pielęgnacji, która poprawia napięcie, wygładza i przy okazji sprawia, że makijaż wygląda po prostu lepiej.

Serum liftingujące z peptydami, niacynamidem i złotem

Właśnie w ten kierunek wpisuje się Gold Peptides Lifting Serum od HDRÈY. Formuła tego produktu została pomyślana nie tylko jako pielęgnacja przeciwstarzeniowa, ale też jako wsparcie dla skóry, która ma wyglądać na bardziej napiętą, gładką i promienną, a przy okazji stworzyć lepszą bazę pod makijaż. Potwierdzają to badania przeprowadzone przez markę, w ramach których 90% kobiet zauważyło, że skóra jest bardziej jędrna, 92% przyznało, że poprawia elastyczność skóry, a aż 98% stwierdziło, że działa ujędrniająco i wygładzająco.

Co znajdziemy w jego składzie?

Peptydy biomimetyczne – to jeden z najmocniejszych punktów tego produktu. Peptydy są krótkimi łańcuchami aminokwasów, które w kosmetykach przeciwstarzeniowych cenione są za to, że pomagają skórze wyglądać na bardziej jędrną, sprężystą i wygładzoną. W tym serum marka stawia na kilka rodzajów peptydów, które mają wspierać produkcję kolagenu i poprawiać napięcie skóry, dzięki czemu twarz z czasem wygląda na bardziej zwartą i mniej zmęczoną.

Niacynamid – składnik, który świetnie łączy działanie pielęgnacyjne z efektem estetycznym. Pomaga wyrównać koloryt, wspiera barierę hydrolipidową i sprawia, że skóra wygląda na spokojniejszą, bardziej jednolitą i świeższą. To właśnie dlatego tak dobrze odnajduje się w formułach dla cery dojrzałej – działa jednocześnie na komfort, blask i ogólny wygląd skóry.

Skwalan – odpowiada tu za miękkość, elastyczność i ten przyjemny efekt dobrze „napojonej” skóry. To lekki emolient, który pomaga zatrzymać wilgoć, wygładza powierzchnię cery i ogranicza uczucie ściągnięcia. Dzięki niemu serum nie działa wyłącznie liftingująco, ale daje też natychmiastowy komfort, który później przekłada się na lepsze układanie makijażu.

Oprócz tego serum zawiera także olej z opuncji figowej, który działa odżywczo, regenerująco i rozświetlająco, olej jojoba – poprawiający elastyczność i dobrze współpracujący ze skórą dzięki podobieństwu do sebum. A do tego jeszcze dwie formy kwasu hialuronowego wspierające nawilżenie i wygładzenie oraz złoto – odpowiadające za blask i pielęgnacyjny efekt premium. W składzie znalazł się również kompleks Renaissance HPS3®, który wspiera barierę ochronną skóry, pomaga chronić ją przed stresem oksydacyjnym i wzmacnia pielęgnacyjny, regenerujący charakter serum.

Te podkłady najlepiej dopełnią działanie serum

Do tego serum najlepiej pasują podkłady o lekkiej lub średniej mocy krycia, z nawilżającą, wygładzającą i subtelnie rozświetlającą formułą. Ponieważ produkt łączy peptydy, niacynamid, skwalan oraz kompleks wspierający odbudowę i ochronę skóry, dobrze zagra z kosmetykami, które nie matowią zbyt agresywnie i nie dają suchego, ciężkiego wykończenia.

Reklama
Reklama
Reklama