Reklama

Wiosna–lato 2026 będzie pachnieć… pielęgnacją. I to dosłownie.

Skinification of scent – zapach jako rytuał

Jeśli w 2025 mówiliśmy o skinification of makeup, to w SS26 wchodzimy w erę skinification of scent.

Ôrebella to pięć dwufazowych „skin parfums”, które łączą zapach z pielęgnacją. Formuła jest bezalkoholowa, wegańska, testowana dermatologicznie i odpowiednia nawet dla skóry wrażliwej. Zamiast klasycznej bazy na alkoholu mamy Ôrelixir™ – miks grzyba śnieżnego i pięciu odżywczych olejów (kameliowy, migdałowy, oliwkowy, jojoba, shea).

Przed aplikacją wstrząsasz flakonem – aktywują się dwie warstwy. Efekt? Zapach, który otula, nawilża i nie zostawia plam na ubraniach.

To dokładnie ten kierunek, w którym idzie beauty 2026: mniej agresji, więcej komfortu, więcej świadomych składów.

Pięć nastrojów na sezon wiosna–lato

Każdy zapach ma swoją osobowość – i vibe idealny na SS26:

  • WINDOW2SOUL – czysty, transparentny kwiat z różą i jaśminem. Idealny do lnianej koszuli i makijażu „no mascara”.

  • SALTED MUSE – morska sól, różowy pieprz, oliwkowe drzewo. Wakacyjna energia, która pachnie jak golden hour nad wodą.

  • BLOOMING FIRE – monoi, paczula, bergamotka. Słoneczny, ciepły, zmysłowy – jak opalona skóra w czerwcu.

  • NIGHTCAP – kardamon, imbir, wanilia. Letnie wieczory, slip dress i skóra muśnięta balsamem.

  • ETERNAL ROOTS – wetiweria, papirus, liczi. Bardziej „quiet luxury”, mniej oczywisty, bardzo 2026.

Ceny zaczynają się od 175 zł za 10 ml, dostępne są także flakony 50 ml i 100 ml oraz Discovery Set – idealny, jeśli chcesz dobrać zapach do nastroju, a nie do pory roku.


Clean, cruelty-free i bardzo 2026

Ôrebella wpisuje się w jeden z najmocniejszych makrotrendów: świadome, „czyste” luksusowe beauty. Formuły są bez alkoholu, parabenów, ftalanów, siarczanów i glutenu, a marka posiada certyfikaty PETA i Leaping Bunny.

Flakon jak biżuteria

Rzeźbiarskie opakowanie inspirowane naturalną geodą wygląda jak mała artystyczna forma – coś między obiektem designu a talizmanem. I dokładnie tak działa cała marka: bardziej emocjonalnie niż marketingowo.

W sezonie wiosna–lato 2026 nie chodzi już tylko o to, jak pachniesz. Chodzi o to, jak czujesz się w swojej skórze. A Bella Hadid bardzo dobrze wyczuła ten moment.

Reklama
Reklama
Reklama